Najpierw wirus, później puste konto...

/ pixabay.com/PhotoMIX-Company

  

Związek Banków Czeskich poinformował o zagrożeniu dla kilkudziesięciu tysięcy użytkowników smartfonów z systemem Android, którzy korzystają z bankowości internetowej. Łupem cyberprzestępców padły już setki tysięcy euro.

Aktualizacja aplikacji do nagrywania rozmów QRecorder instaluje trojana Spy.Banker.AIX, umożliwiającego okradanie kont bankowych. Aplikacja jest powszechnie dostępna na oficjalnym portalu Google Play. Takie informacje przekazała firma Eset, która wykryła złośliwe oprogramowanie – napisała agencja CTK.

Związek Banków Czeskich poinformował, że banki zanotowały w ostatnich dniach próby oszukańczych transakcji. Według czeskiej telewizji publicznej (CT) okradzione zostały konta w CzSOB, Raiffeisenbank i Czeskej Sporzitelnej. Według CT klienci stracili tysiące, a nawet setki tysięcy euro. Sprawę bada policja.

- Natrafiliśmy na aplikację, rejestrator rozmów QRecorder. Na podstawie naszej wewnętrznej analizy możemy powiedzieć, że do pierwotnie legalnej aplikacji dostał się trojan. To oznacza, że po jednej z ostatnich aktualizacji QRecorder stał się koniem trojańskim, który pozwala hakerom ściągnąć do smartfona z systemem Android niebezpieczną zawartość – cytuje CTK kierownika technicznego Eset Miroslava Dvorzaka.

- Hakerzy przy pomocy tego programu wzięli na cel użytkowników w Czechach, Polsce oraz w krajach, w których mówi się po niemiecku – powiedział Dvorzak.

Jego zdaniem nie można jednoznacznie określić sposobu ochrony przed złośliwym oprogramowaniem. Aplikacja została wcześniej pobrana z legalnego źródła i nie stanowiła żadnego ryzyka. Poza zainstalowaniem specjalnego programu chroniącego, należy także zweryfikować wszystkie przyznane aplikacji uprawnienia.

- W tej chwili uważnie kontrolujemy płatności i przelewy z rachunków naszych klientów, którzy korzystają z telefonów z systemem Android i jeżeli stwierdzimy odbiegające od norm zachowania to natychmiast kontaktujemy się z klientami. Radzimy też natychmiastowe wykasowanie aplikacji QRecorder i używanie polecanej przez bank aplikacji zamiast autoryzacji dostępu do konta przez SMS – powiedział rzecznik banku Czeska Sporzitelna Filip Hruby.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl