Polacy jak Feniks z popiołów! "To o czymś świadczy" - mówi Kurek

/ By Piotr Drabik from Poland - Bartosz KurekUploaded by Dudek1337, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27267940

  

Bartosz Kurek był pod wrażeniem odrodzenia swojej drużyny po dwóch wcześniejszych porażkach w mistrzostwach świata. "Nie pamiętam zespołu, który by się tak szybko odbudował" - zaznaczył po wygranej z Serbią, która dała biało-czerwonym awans do "szóstki".

Biało-czerwoni, którzy w pierwszej rundzie zdobyli komplet punktów, skomplikowali swoją sytuację, gdy przegrali dwa mecze w grupie H. W niedzielę byli pod ścianą, ale wrócili do dobrej gry i pokonali Serbów 3:0.

"Nie pamiętam zespołu, który w ważnej imprezie przegrywał, a potem z dnia na dzień tak odwrócił swoją grę. To o czymś świadczy" - podkreślił Kurek.

W niedzielę był najlepiej punktującym zawodnikiem wśród biało-czerwonych - zdobył 20 punktów, w tym pięć blokiem.

"Dobrze się czułem i chciałem jak najbardziej pomóc drużynie. To się udało. Czy to był mój najlepszy mecz w turnieju? Nie wiem. Nie myślę o tym, tylko cieszę się ze zwycięstwa. Najbardziej zaś z tego, że z dnia na dzień zmieniliśmy oblicze zespołu. To się chyba jeszcze nigdy nam nie zdarzyło" - zaznaczył.

W sobotę trener Vital Heynen postawił na eksperymentalny skład, w pierwszej "szóstce" pojawili się zawodnicy, którzy dotychczas grali mniej. Potem Belg rotował składem, ale i tak jego zespół przegrał z Francuzami 1:3. Kurek był wśród zawodników, którzy tego dnia grali mniej.

"Sprawa składu jest płynna. Kto wie, może to, że mogliśmy odpocząć w sobotę, spojrzeliśmy na naszą grę trochę z boku i to nam pomogło" - zastanawiał się.

Dziś Polacy przeniosą się do Turynu, gdzie będą rywalizować w trzeciej rundzie MŚ, a potem ewentualnie także w strefie finałowej.

"Mam nadzieję, że zagramy jeszcze kilka spotkań w tym turnieju i każde kolejne będzie równie dobre jak to z Serbią. A gdzie nas to zaprowadzi? Mam nadzieję, że do ostatniego dnia mistrzostw" - podkreślił atakujący polskiej ekipy.

W poniedziałek odbędzie się także losowanie grup trzeciej rundy.

"Nie interesuje mnie, na kogo trafimy. W tej fazie zmagań nie ma już słabych drużyn" - zastrzegł.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ogromna luka VAT. Afera? Skądże, po prostu "zła metodologia". Rostowski zeznaje przed komisją

Jacek Rostowski / Twitter.com/@KancelariaSejmu

  

Przed komisją śledczą ds. wyłudzeń VAT trwa przesłuchanie byłego ministra finansów, Jacka Rostowskiego. Za główny problem różnic w wyliczeniach luki były minister finansów wskazywał wykorzystaną... metodologię. - Szacunki tej metody różnią się skrajnie z roku na rok - stwierdził Rostowski.

Rostowski zeznając przed komisją zwrócił uwagę, że dane dotyczące luki VAT, które są przywoływane przez polityków PiS, są obliczane za pomocą metody opartej na nieznanych wartościach.

- Szacunki tej metody różnią się skrajnie z roku na rok, nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach UE. To oczywiście podważa wiarygodność tych szacunków

 - zaznaczył.

Były minister finansów odniósł się także do wyników raportu "Luka VAT w świetle analiz makroekonomicznych" autorstwa Ludwika Koteckiego (w latach 2008-2012 wiceministra finansów) i Andrzeja Bratkowskiego, który został zamieszczony na stronie Instytutu Obywatelskiego.

- Największa rewizja w szacunku luki VAT dla Polski miała miejsce w raporcie dotyczącym lat 2009-2012. Na skutek tej rewizji szacunek luki VAT wzrósł o 5 proc., czyli o 1/3. Kluczowe jest, że nigdy nie zrewidowano szacunków luki za lata sprzed 2009 r.

- dodał Rostowski.

Jego zdaniem szacunki luki VAT za lata 2008-2009 i za lata 2009-2016 są zupełnie nieporównywalne. Jak dodał, w mediach "widzieliśmy wykres, który porównuje 2007 r., który jest sprzed rewizji, z latami od 2009 dalej. To jest po prostu manipulacja. To jest coś zupełnie niedopuszczalne. To są zupełnie inne szacunki i różnią się skokowo o 5 punktów procentowych" - oświadczył Rostowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl