Nieczysta gra kandydata totalnej opozycji. Sąd nakazał usunięcie szkalującego mema

/ twitter.com/screenshot/@jowita_chudzik

  

Kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach do rady powiatu białostockiego postanowił zdyskredytować i zadrwić z ubiegającej się o reelekcję burmistrz Łap Urszuli Jabłońskiej, zamieszczając na swoim profilu w mediach społecznościowych skandaliczny mem. Dziś w trybie wyborczym sąd zdecydował, że musi go niezwłocznie usunąć, a także przeprosić kandydatkę Zjednoczonej Prawicy.

Postanowienie w tej sprawie wydał dziś w trybie wyborczym Sąd Okręgowy w Białymstoku. Jest ono nieprawomocne. Kandydat Koalicji Obywatelskiej, który ma usunąć mema i przeprosić, już zapowiedział apelację. Nie wyklucza jej również burmistrz Łap Urszula Jabłońska, która domagała się również 10 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny.

Proces odbywał się z wniosku Urszuli Jabłońskiej, która jako kandydatka PiS ubiega się o reelekcję. Poszło o jej przerobiony baner wyborczy. Ktoś, zamiast hasła "serce dla Łap" umieścił na nim napis "pomagam tylko swoim", zaś za zdjęciem kandydatki - wizerunek proboszcza łapskiej parafii i rękę z wachlarzem banknotów. Baner, ze strony "komitetu obrony" jednej z miejscowych podstawówek, udostępnił na swoim profilu Andrzej Fronc - kandydat na radnego rady powiatu białostockiego z listy Koalicji Obywatelskiej.

Fronc domagał się oddalenia wniosku. Argumentował przed sądem, że wnioskodawczyni nie wykazała, iż formalnie jest kandydatką na burmistrza Łap oraz że nie on jest autorem mema i nie wie, kto go stworzył i zamieścił na profilu komitetu obrony szkoły. Ale przyznał jednocześnie, że zgadza się z wymową przerobionego banera.

Zamieszczanie w mediach społecznościowych zmodyfikowanych plakatów wyborczych, zawierających dyskredytujące treści, jest formą negatywnej agitacji wyborczej

- podkreślał sąd okręgowy, który częściowo uwzględnił wniosek Urszuli Jabłońskiej.

Zwrócił przy tym uwagę, że w sprawie w trybie wyborczym ciężar dowodowy spoczywa nie na wnioskodawcy, ale na tzw. uczestniku postępowania, który musi udowodnić, że treści które upublicznił, są prawdą.

Sędzia Bogusława Zieleniewska-Masłowska podkreśliła, że Andrzej Fronc "temu obowiązkowi nie sprostał", a w tej sytuacji podane przez niego informacje zmierzały do zdyskredytowania Urszuli Jabłońskiej w oczach przyszłych wyborców, stawiały ją w złym świetle i naruszały dobre imię. Sędzia mówiła też, że jest to kampania wyborcza wykraczająca poza zasady rzetelności debaty przedwyborczej, a mem był przejawem agitacji do głosowania przeciwko Urszuli Jabłońskiej.

Dlatego kandydat na radnego ma ten przerobiony baner usunąć ze swego profilu, ma też tam na 7 dni zamieścić stosowne przeprosiny. Jednocześnie sąd oddalił roszczenie finansowe. Uznał że jest zbyt wygórowane i "nieadekwatne do zakresu naruszeń", a wystarczy samo usunięcie baneru i przeprosiny w mediach społecznościowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Coraz więcej obcokrajowców chce pracować w Łódzkiem

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/rawpixel

  

Trzy lata temu w Łódzkiem przebywało i pracowało 30 razy mniej obcokrajowców niż obecnie. Teraz o zalegalizowanie zatrudnienia i pobytu stara się ogromna liczba cudzoziemców z różnych stron świata. Dlatego musimy lepiej współpracować z pracodawcami zatrudniającymi obcokrajowców oraz z takimi osobami pracującymi i mieszkającymi w województwie łódzkim – przekonuje prof. Zbigniew Rau, wojewoda łódzki. 

W Łódzkiem cudzoziemcy są zatrudniani przez duże i małe firmy.

– Duże przedsiębiorstwa mają duże doświadczenie w przyjmowaniu do pracy obcokrajowców. Takie firmy zatrudniają specjalnie przeszkolonych pracowników, którzy pomagają gościom z zagranicy zalegalizować pracę i pobyt w Polsce. Małym firmom więcej muszą pomagać pracownicy Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. Drobni przedsiębiorcy nie mają doświadczenia w załatwianiu spraw urzędowych

– zaznacza wojewoda łódzki. 

Zdaniem dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców ŁUW Małgorzaty Wójcik-Powłoki zwiększanie się liczby obcokrajowców chcących pracować i mieszkać w Polsce najlepiej potwierdzają statystyki.

– W 2014 r. o zezwolenie na pracę starały się tylko 962 osoby. W 2017 r. było to 22 tys. obcokrajowców, a tylko do sierpnia 2018 r. o pozwolenie na pracę wystąpiło aż 25 tys. cudzoziemców. Z tej przyczyny musimy polepszać jakość naszych usług i zwiększać ich dostępność. Mamy m.in. elektroniczny rejestrator wizyt, nowoczesną salę obsługi klientów, infolinię, call center czy infokioski

– mówi dyrektor Małgorzata Wójcik-Powłoka.

Cudzoziemcy mogą też korzystać z filii Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców ŁUW, które znajdują się w Sieradzu, Piotrkowie Trybunalskim i Skierniewicach. Łódzki Urząd Wojewódzki pozyskał w tym roku środki zewnętrzne w wysokości ponad 4,7 mln zł. Zostały one przeznaczone na polepszenie jakości obsługi obcokrajowców. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie Dodatek Łódzki

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl