Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pałowali kobiety i młodzież. Teraz Emmanuel Macron da brutalnym policjantom premie!

/ 2 Neutron

  

Rząd Francji proponuje przyznanie wyjątkowej premii w wysokości 300 euro funkcjonariuszom sił porządkowych zmobilizowanych w czasie protestów "żółtych kamizelek". Poprawkę tej treści wniesiono w ramach dyskusji nad projektowanym przyszłorocznym budżetem. To o tyle szokujące, że działania policji cechowały się olbrzymią agresją, a nieraz wręcz okrucieństwem.

Prezydent Francji obiecał wypłatę premii podczas obiadu z przedstawicielami Republikańskich Kompanii Bezpieczeństwa (CSR, policyjne oddziały prewencyjne) 3 grudnia, dzień po gwałtownych starciach w Paryżu podczas III aktu mobilizacji "żółtych kamizelek". Ale nie określił kwoty.

Zgodnie z poprawką rządową do przyszłorocznego budżetu, której kolejne czytanie odbędzie się wieczorem we wtorek w parlamencie, z 300 euro premii za mobilizację podczas sześciu tygodni protestów "żółtych kamizelek" skorzysta 111 tys. policjantów i żandarmów.

Łączny koszt premii oceniono na 33 mln euro.

Zapytany dzisiaj szef francuskiego MSW Christophe Castaner powiedział, że kwestie premii będą tematem rozmów ze związkami; z ich przedstawicielami spotka się jeszcze tego samego dnia późnym popołudniem.

Ponadto rząd proponuje w kolejnej poprawce wypłatę "specjalnej rekompensaty" w wysokości 200 euro dla około 5 000 pracowników prefektury, zgodnie z "postępowaniem i wspieraniem niedawnych działań w zakresie ochrony i porządku publicznego" podczas manifestacji "żółtych kamizelek".

Oto kilka przykładów działań policji, nagrodzonej przez "liberała" Macrona:

 

 

 
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl