Kij i marchewka

  

Nasi zachodni sąsiedzi bardzo uważnie przyglądają się rozwojowi projektu Trójmorza oraz wizycie prezydenta Dudy w Waszyngtonie. Jest już dla nich jasne, że rząd w Warszawie nie podziela entuzjazmu szefa niemieckiego MSZ Heiko Maasa w budowaniu europejskiej przeciwwagi dla USA. Nawet polska opozycja w tej sprawie nabrała wody w usta.

Nie ma u nas zwyczajnie ani partii wyraźnie prorosyjskiej, ani wyraźnie antyamerykańskiej. To Polskę różni od Niemiec, gdzie co najmniej dwa ugrupowania (AfD i Die Linke) łączą te elementy. I z prawa, i z lewa wywierają teraz rosnącą presję na centrum. Niemcy sondują też obecnie, na ile poważnym problemem dla ich polityki zagranicznej jest Polska. Berlin sięga więc ostrożnie po kij (nie za gruby) i marchewkę (niezbyt soczystą). Marchewką jest z tej perspektywy poparcie dla Trójmorza i wizyta Maasa na szczycie w Bukareszcie. Za szturchnięcie kijem można natomiast uznać wysłuchanie w Bundestagu Ludmiły Kozłowskiej, którą Polska wydaliła ze strefy Schengen. W rezultacie mamy przed sobą bardzo trudne zadanie. Musimy równocześnie unikać kija i nie zapominać, że marchewka w takich razach zwykle zawieszona jest na wędce i długim sznurku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl