Budujące dane dotyczące wiary młodych Polaków

/ Pixabay/ Reenablack

  

11 proc. młodych użytkowników Facebooka i Instagrama w Polsce i 4 proc. na świecie udostępnia w mediach społecznościowych treści związane z wiarą; wśród młodych zainteresowanych katolicyzmem najwięcej followersów ma papież Franciszek - wynika z badań portalu Aleteia.

Jak poinformowała na konferencji prasowej, która w poniedziałek odbyła się w Warszawie, redaktor naczelna portalu Aleteia Polska Anna Sosnowska badanie zostało przeprowadzone przez profesora dziennikarstwa na Wydziale Komunikacji i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Rajmunda Lulla w Barcelonie Josepa Lluísa Micó.

Przebadano grupę 540 milionów ludzi między 18 a 25 rokiem życia na całym świecie.

"Projekt został oparty na danych statystycznych udostępnionych przez portale społecznościowe - Facebook i Instagram - agencjom reklamowym czy informacyjnym. Nie przeprowadzaliśmy osobistych ankiet, tylko śledziliśmy interakcje i zachowania tzw. pokolenia Z. Była to tzw. metoda socjal listening - dane analizowaliśmy przez filtr słów kluczy takich jak: papież, Kościół, religia, modlitwa czy chrześcijaństwo"

- wyjaśniła Sosnowska.

Jak poinformowała, wyniki badań wskazują, że globalnie 4 proc. młodych ludzi udostępnia w mediach społecznościowych treści związane z wiarą. W Europie ten odsetek jest niemal taki sam i wynosi 4,11 proc. Oznacza to, że 2,7 mln młodych Europejczyków interesuje się tematami religijnymi. Najwyższy wskaźnik na tym kontynencie zanotowały Włochy, gdzie 14 proc. użytkowników mediów społecznościowych między 18 a 25 rokiem życia śledziło tematykę religijną. Polska znalazła się na drugim miejscu z wynikiem 11,25 proc.

"Cieszy, że Polska znalazła się z czołówce krajów europejskich pod względem religijności młodych, jednak pojawia się pytanie: co z 89 proc. młodych użytkowników mediów społecznościowych, którzy nie interesują się religią? Moim zdaniem jest to pytanie dla ludzi Kościoła i jednocześnie wezwanie, by zacząć na serio ewangelizację w mediach społecznościowych i spróbować do nich dotrzeć"

- oceniła Sosnowska.

Według autorów badania, wśród 20 krajów, w których młodzi użytkownicy Facebooka i Instagrama są najbardziej zainteresowani religią, znalazły się m.in. Brazylia (5 mln), Filipiny (2 mln), Indie (1 mln), USA (900 tys.), Peru (900 tys.), Włochy (700 tys.), Wietnam (600 tys.) i Kolumbia (600 tys.). Polska z wynikiem 450 tys. osób znalazła się na 11 miejscu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl