Szałasy do żydowskich modlitw staną w Warszawie. Z okazji świąt Jom Kipur i Sukot

/ Juan Antonio Segal \ CC BY 2.0

  

Specjalne szałasy, w których modlić się będą Żydzi z okazji świąt Jom Kipur i Sukot, staną 24 września w Warszawie przy Muzeum Historii Żydów Polskich Polin i przy siedzibie wspólnoty Chabad Lubawicz. Tego dnia po Warszawie będzie także jeździł mobilny szałas.

Jutro wspólnota żydowska rozpocznie święto Jom Kipur, czyli Dzień Pokuty. Wkrótce potem, od 23 do 30 września, Żydzi obchodzić będą święto Sukot upamiętniające ich wyjście z Egiptu. Jak poinformowała w komunikacie przesłanym dziś wspólnota Chabad Lubawicz, z tej okazji w Warszawie ustawione zostaną specjalne szałasy, w których Żydzi będą spędzać czas na modlitwach. Zostaną one ustawione przy Anielewicza 6 i przy Słomińskiego 19.

Szałasy budowane z okazji Sukot stają w wielu miastach na całym świecie. Cieszę się, że Warszawa, w której przez wieki wspólnie żyli Polacy i Żydzi, także do nich dołączyła. Warszawiacy i goście stolicy będą mieli okazję zobaczyć, jak obchodzi się to ważne dla wszystkich Żydów święto

– powiedział cytowany w komunikacie Rabin Szalom Ber Stambler, przedstawiciel Chabad Lubawicz w Polsce.

Jak zaznaczyli autorzy komunikatu, żydowskie święta wypełnione są zwyczajami kultywowanymi od pokoleń. Tradycja nakazuje, żeby dzień przed Jom Kipur poświęcić na jedzenie, dawanie jałmużny oraz przygotowanie się do święta. Tego dnia zwyczajowo spożywa się dwa duże posiłki. Należy również zjeść ciasto miodowe, o które należy najpierw poprosić.

Jom Kipur to święto jednoczenia się ze Źródłem na Wysokościach, najświętszy dzień w roku. Przez 26 godzin obowiązuje ścisły post – nie wolno ani jeść, ani pić. W tym dniu należy ubrać się na biało, co nawiązuje do koncepcji upodobnienia siebie do natury aniołów. Inne zwyczaje obowiązujące w czasie Jom Kipur to zakaz noszenia skórzanego obuwia, mycia całego ciała, a także używania mydła, kremów czy perfum. To również czas wyznawania grzechów i modlitwy. Pięć głównych modlitw odbywa się w synagodze, z których ostatnią wieńczy dęcie w szofar (barani róg). Dźwięk szofaru znamionuje koniec świętego dnia Jom Kipur

- czytamy w komunikacie.

Jak poinformowali jego autorzy, tuż po święcie Jom Kipur rozpoczyna się planowanie dłuższego i bardziej radosnego święta Sukot, obchodzonego dla upamiętnienia wyjścia Żydów z Egiptu. Co roku religijni Żydzi przenoszą się z tej okazji do specjalnie zbudowanych szałasów, gdzie spędzają czas na modlitwie i studiowaniu pism, a nawet, jeśli jest taka możliwość, nocują w nich. 

Idea mieszkania przez kilka dni w tymczasowych schronieniach, jakimi są szałasy, odzwierciedla wiarę i przekonanie Żydów, że również i ten świat materialny jest tymczasowy, a po nim nastąpić ma wieczny świat duchowy

- wyjaśnili.

Chabad Lubawicz to religijna wspólnota żydowska, działająca w wielu krajach. W Polsce jest obecna od ponad dekady. Oprócz krzewienia judaizmu, Chabad koncentruje się na odbudowie żydowskiego życia w Polsce. Synagogi Chabad Lubawicz działają w Warszawie i Krakowie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl