O niedostrzeganiu rzeczy oczywistych. Terapia przypowieści

/ jackmac34

  

Jest znamienne, że przypowieści bardziej przemawiają do ludzi, niż uczone traktaty czy wykłady. Proste metafory, anegdoty, symbole, porównania stanowią integralny element nie tylko duchowości ale i kultury. Mimo różnic kulturowych i doktrynalnych przypowieści mają charakter uniwersalny.

Rzeczy oczywiste z wielu powodów bywają dla nas zakryte, niedostępne. Nie raz wystarczy rozmowa z kimś, kto myśli inaczej, ma inny punkt widzenia i oczy nam się otwierają, zyskujemy nowe spojrzenie na rzeczywistość.

Przemytnik
    Pewien człowiek wielokrotnie podróżował z Persji do Grecji, jadąc na grzbiecie osła. Za każdym razem wiózł ze sobą dwa wielkie kosze pełne siana, a wracał sam bez żadnego bagażu. Za każdym też razem celnicy przeszukiwali dokładnie kosze, podejrzewając Nasrudina o kontrabandę, ale nie mogli niczego znaleźć.
    „Co wieziesz” – pytali.
    „Jestem przemytnikiem” – brzmiała odpowiedź.
    Kilka lat później ów człowiek, któremu wiodło się coraz lepiej, zamieszkał w Egipcie. Tam spotkał go jeden z celników.
    „Teraz, kiedy żyjąc w takim dostatku nie podlegasz już prawodawstwu Persji ani Grecji, możesz mi powiedzieć, cóż takiego przemycałeś, że nigdy nie mogliśmy u ciebie niczego znaleźć”.
    „Osły” – padła odpowiedź.

Drogocenna perła, Zbiór przypowieści Środkowego Wschodu stosowanych w psychoterapii, wybór, opracowanie i przekład B. K. Peczko, Kraków 1993, s.44.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl