Niespodzianka w dokumentach agentów Putina. Nowy trop - co oznacza skrót "s.s."

/ / youtube.com print sreen

  

Mężczyźni podejrzewani przez Londyn o atak na Siergieja Skripala mają związki z rosyjskimi służbami specjalnymi - podają rosyjskie niezależne media, powołując się na wspólne śledztwo organizacji Bellingcat i portalu The Insider.

"Rosyjska telewizja propagandowa RT nadała dziś wywiad z dwoma mężczyznami, przedstawiającymi się jako Aleksandr Pietrow i Rusłan Boszyrow, czyli osobami, których poszukują zachodnie państwa w związku z zamachem na byłego podwójnego agenta Siergiej Skripala. Mężczyźni rzekomo mieli sami zadzwonić na komórkę do szefowej RT Margarita Simonian i twierdzić, że nie są agentami służb specjalnych. Kogo miała przekonać ta ustawka?" - pisał wczoraj portal niezalezna.pl

CZYTAJ WIĘCEJ: Dla kogo ta ustawka? W telewizji Putina "wywiad" z podejrzanymi o otrucie Skripala

Dzisiaj pojawiły się nowe informacje.

Autorzy raportu wysuwają takie wnioski na podstawie dokumentów z Federalnej Służby Migracyjnej (FSM). The Insider podaje, że otrzymał kopie dokumentów od źródła w policji. Autorzy wskazali, że opublikowane w piątek informacje to pierwsza część ich raportu.

Dwa źródła pracujące w FSM, na które powołuje się rosyjska redakcja BBC, potwierdzają, że skan dokumentu, opublikowanego przez portal i organizację, wygląda jak wniosek o wydanie paszportu lub wymianę paszportu.

Na wniosku o paszport Aleksandra Pietrowa, jednego z podejrzewanych przez Londyn, widnieje pieczęć "nie informować" i "s.s.", co zazwyczaj oznacza "ściśle tajne" - podaje "Nowaja gazieta". W Rosji takie pieczęcie stawia się w przypadku funkcjonariuszy służb specjalnych albo wysokiej rangi urzędników - zwraca uwagę portal Radio Swoboda. "Nowaja gazieta" podkreśla, że na dokumencie zapisano numer telefonu, związany z ministerstwem obrony.

"Najprawdopodobniej numer na wniosku FMS Pietrowa to telefon do działu kadr miejsca, w którym pracuje" - podejrzewa były pracownik służb specjalnych, z którym rozmawiała "Nowaja gazieta".

Numery paszportów zagranicznych obu mężczyzn różnią się jedną cyfrą i zostały wydane w urzędzie, w którym zdaniem portalu The Insider wydawane są dokumenty dla tzw. siłowików, czyli ludzi ze struktur siłowych, albo za łapówkę.

Autorzy raportu wskazują, że mężczyźni kupili bilety do Londynu 1 marca, dzień przed wylotem. W wywiadzie dla kanału RT Rosjanie wskazywali, że wyjazd planowali od dawna.

W nadanym w czwartek przez RT wywiadzie dwaj mężczyźni przedstawiający się jako Aleksandr Pietrow i Rusłan Boszyrow zapewnili, że to oni widnieją na fotografiach podejrzanych o zamach na Skripala przedstawionych przez policję brytyjską.

Oświadczyli, że byli w Salisbury na początku marca br. w celach turystycznych, m.in. po to, by zobaczyć tamtejszą katedrę, a pojawili się tam dwukrotnie, gdyż w zwiedzaniu przeszkodziła im pogoda. Zaprzeczyli, by mieli związek z GRU. Brytyjskie MSZ określiło przedstawiony w RT wywiad jako kłamliwy i zapewniło, że Londyn jest przekonany, iż podejrzani o zamach na Skripala są oficerami GRU i że posłużyli się bronią chemiczną.

Skripal, były pułkownik GRU i współpracownik wywiadu brytyjskiego oraz jego córka Julia zostali znalezieni nieprzytomni na początku marca br. w angielskim Salisbury. Skripal mieszkał tam od czasu swego wyjazdu z Rosji, gdzie został skazany za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii. Władze brytyjskie uznały, iż Skripalów próbowano otruć bojowym środkiem trującym określanym jako Nowiczok i opracowanym w ZSRR. Ofiary ataku hospitalizowano. W późniejszych miesiącach poinformowano, że Skripalowie opuścili szpital, jednak publicznie pojawiła się jedynie Julia. Zamach w Salisbbury wywołał największy kryzys w relacjach rosyjsko-brytyjskich od czasu zimnej wojny.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl