Prokuratorskie zarzuty dla Mirosława S. Stracił też stanowsko wiceprezydenta Częstochowy

/ pixabay.com/CC0/jessica45

  

Zarzut nieudzielenia pomocy usłyszał dziś były wiceprezydent Częstochowy Mirosław S, który w środę potrącił 10-letniego rowerzystę. Mężczyzna - choć nie kwestionuje, że brał udział w tym zdarzeniu - nie przyznał się do winy. Mirosław S. został dziś przez prezydenta Częstochowy odwołany ze stanowiska jego zastępcy.

Jak tłumaczył podczas przesłuchania, ocenił, że rowerzyście nic poważnego się nie stało. Stanowczo zaprzeczył też, by w chwili potrącenia był pijany.

Prokuratura w dalszym ciągu ustala okoliczności tej sprawy. Nie wiadomo jeszcze czy były wiceprezydent odpowie za spowodowanie wypadku. Jeśli lekarze ocenią, że obrażenia poszkodowanego trwały krócej niż 7 dni, zdarzenie zakwalifikowane zostanie, jako wykroczenie.

Informację o przedstawieniu S. zarzutu przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Chodzi o art. 162 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem, kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Do potrącenia rowerzysty doszło w środę późnym popołudniem w podczęstochowskiej miejscowości Nierada. Osoba kierująca autem nie zatrzymała się i nie udzieliła pomocy poszkodowanemu. Szybko udało się ustalić, że toyota, która potrąciła dziecko należy do wiceprezydenta S. Został on zatrzymany dopiero następnego dnia – wcześniej policjanci nie zastali go w domu. W chwili zatrzymania miał promil alkoholu w organizmie

- Mirosław S. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa. W swoich wyjaśnieniach nie negował jednak uczestnictwa w zdarzeniu, stwierdził jednak, że nie zatrzymał się i odjechał z miejsca zdarzenia, gdyż ocenił, że rowerzyście nie stało się nic poważnego

- powiedział prok. Ozimek.

Pytany o spożywanie alkoholu, podejrzany odpowiedział, że pił go dopiero wieczorem, po powrocie do domu. W kwestii stanu trzeźwości S. w chwili kolizji wypowiedzą się biegli z zakresu medycyny sądowej.

Po przesłuchaniu S. został zwolniony za poręczeniem majątkowym w wysokości 15 tys. zł. Jeszcze przed przedstawieniem zarzutów prezydent Częstochowy odwołał S. z funkcji wiceprezydenta.

Potrącony 10-latek został przewieziony na oddział chirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie. Przeszedł kompleksowe badania.

- Stan chłopca jest stabilny, obrażenia nie zagrażają życiu i zdrowiu. Prawdopodobnie w najbliższych dniach zostanie wypisany do domu

 - poinformowała rzeczniczka szpitala Anna Ginał.

Choć w Częstochowie rządzi koalicja SLD-PO, przedstawiciele obu partii i magistratu zaznaczają, że S. nie należy do żadnej z nich, wiceprezydentem był, jako osoba bezpartyjna.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl