Debiutanci z lepszym startem. Rusza program "Mikrobudżety"

/ Fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Jeszcze w tym roku rozpocznie się nabór wniosków o dofinansowanie w ramach nowego priorytetu w programie Produkcja filmowa. Priorytet Produkcja Filmów Mikrobudżetowych „Pierwszy Film” skierowany jest do młodych, debiutujących twórców.- W programie tym po raz pierwszy absolwenci nie muszą starać się o patronat tzw. wielkich nazwisk reżyserskich. Co drugi absolwent ma szansę zrealizować debiut w pierwszych dwóch latach po szkole - mówi w rozmowie z "Gazetą Polską" szef Polskiego Instytut Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski.

Polski Instytut Sztuki Filmowej wprowadził nowy rodzaj wsparcia dla młodych twórców pn. Produkcja Filmów Mikrobudżetowych „Pierwszy Film”. Celem Priorytetu VII Produkcja Filmów Mikrobudżetowych „Pierwszy Film” jest wspieranie debiutów absolwentów szkół filmowych oraz pozostałych twórców, którzy nie są absolwentami szkół filmowych, ale posiadają weryfikowalny dorobek twórczy. 

Priorytet przeznaczony jest dla filmów pełnometrażowych trwających minimum 72 minuty. Przedsięwzięcia dofinansowane w ramach Priorytetu „Pierwszy film” powstaną we współpracy z ogólnopolskim nadawcą telewizyjnym. Otrzymanie dofinansowania w ramach Priorytetu oznacza zgodę na zawarcie umowy koprodukcyjnej i licencyjnej z telewizją. Nadawca telewizyjny zobowiąże się do eksploatacji dofinansowanego filmu. Priorytet zakłada brak możliwości udziału innych, dodatkowych koproducentów lub inwestorów filmu.

W ramach nowego priorytetu realizowane będą filmy o stałym budżecie 700 tys. zł., w tym 85 proc. będzie pochodzić z dotacji PISF, 10 proc. od nadawcy i 5 proc. wkładu własnego producenta. Wszystkie dodatkowe warunki, które musi spełnić producent, zawarte są w Programach Operacyjnych na rok 2018 dostępnych na stronie www.pisf.pl

Wnioskodawca ubiegający się o dofinansowanie musi przedłożyć dowód ukończenia co najmniej studiów I-go stopnia na Wydziale Reżyserii uczelni publicznej lub niepublicznej przez reżysera/kę filmu. Priorytet otwarty jest także dla osób, które nie ukończyły ww. studiów, ale mogą wykazać się dorobkiem twórczym, który zostanie oceniony przez pracowników PISF.

Producent oraz reżyser/ka filmu (nie wyklucza się możliwości wzięcia udziału w prezentacji innych członków ekipy filmowej) będą musieli przedstawić projekt przed komisją podczas 10-minutowej prezentacji (pitchingu). Do 31 października 2018 nastąpi nabór i weryfikacja dokumentacji dorobku artystycznego.  Następnie nabór wniosków dla Priorytetu VII: Produkcja Filmów Mikrobudżetowych ,,Pierwszy Film” jest planowany w terminie 16-30 listopada 2018 roku.

W programie tym po raz pierwszy absolwenci nie muszą starać się o patronat tzw. wielkich nazwisk reżyserskich. Co drugi absolwent ma szansę zrealizować debiut w pierwszych dwóch latach po szkole. Zapraszam do PISF wszystkie projekty, firmy i różnorakie inicjatywy. Zapraszam do składania dobrych projektów i weryfikowania swoich możliwości twórczych na podstawie opinii ekspertów w komisjach. 

- mówi szef PISF Radosław Śmigulski w rozmowie z "Gazetą Polską".

CZYTAJ WIĘCEJ: Szef PISF o sytuacji w polskim kinie: panował chaos i nepotyzm. Przede mną ogromne wyzwanie 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PISF, niezalezna.pl, Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl