Znamy hasło wyborcze Waldemara Budy

/ twitter.com

  

Mogę Więcej - pod takim hasłem prowadzić będzie swoją kampanię wyborczą kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Łodzi poseł PiS Waldemar Buda. Polityk poinformował o tym dziś na konferencji prasowej.

Swoje spotkanie z mediami Buda zorganizował w pod jednym ze swoich bilbordów, na którym widniało hasło.

Poseł podkreślił, że hasło "Mogę Więcej" ma wiele aspektów. Według niego w Łodzi brakuje "ducha zaangażowania w sprawy publiczne, w sprawy wspólne". Przekonywał, opierając się na badaniach socjologicznych, że łodzianie w mniejszym stopniu, niż mieszkańcy innych dużych miast angażują się w sprawy wspólne. Jak zaznaczył, to polityka miasta powinna stwarzać narzędzia do tego zaangażowania.

Buda chce realizować swoje hasło przez włączenie łodzian w projekty, które mogą m.in. pozwolić im współrządzić miastem czy decydować o wspólnych sprawach. Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta chciałby zwiększyć kwotę przeznaczoną na budżet obywatelski (obecnie to 40 mln zł), doprowadzić do tego, aby w budżecie obywatelskim mogły wygrywać projekty, które są małe, ale dla wielu środowisk bardzo ważne.

Poseł zwrócił też uwagę, że Łódź należy do jednych najbardziej zadłużonych i zakorkowanych miast oraz szybko się wyludnia. Według niego ta tendencja może się odwrócić.

Buda chciałby, aby był wybór między osobą, którą już można było poznać po czynach, czyli po tym co udało się w Łodzi zrobić i czy to jest tempo, którego mieszkańcy by sobie życzyli, czy też osobą zarówno młodą jak i doświadczoną. Polityk w swoim programie stawia zarówno na osoby starsze jak młode. Chce pomóc seniorom, a młodych zatrzymać w mieście m.in. przez stworzenie "realnych programów skierowanych do nich".

Chciałbym, abyśmy wszyscy i każdy z osobna mógł zrobić więcej. Stąd to hasło. Możemy zrobić więcej i lepiej, wszystkich nas na to stać

- przekonywał Buda.

Obok kandydata Zjednoczonej Prawicy o stanowisko prezydenta Łodzi będą ubiegać się jeszcze: Krzysztof Lipczyk wspierany przez Partię Wolność i Kongres Nowej Prawicy, Urszula Niziołek-Janiak z Koalicji Tak!, biznesmen Piotr Misztal, Robert Górski popierany przez Kukiz'15, społeczniczka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom oraz urzędująca prezydent Hanna Zdanowska popierana m.in. przez PO, Nowoczesną, SLD, PSL.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl