Używane samochody, a w nich narkotyki

/ policja.pl

Płocka prokuratura okręgowa postawiła dwóm osobom zarzuty dotyczące nabycia i próby przewiezienia z Hiszpanii do Polski 12 kg marihuany - poinformowała Prokuratura Krajowa. Jak dodała, niewykluczone są dalsze zatrzymania w sprawie.

W sprawie zabezpieczono środki odurzające w postaci marihuany o łącznej wadze 12 kg. W toku śledztwa ustalono, że narkotyki były przemycane w używanych samochodach przewożonych na lawetach. Środki odurzające były ukrywane w różnych elementach m.in. za tapicerką drzwi i w podłodze

- przekazała rzeczniczka prasowa PK prok. Ewa Bialik.

Jak dodała, w śledztwie zabezpieczono cztery samochody - w jednym z nich ujawniono 8 kg marihuany, natomiast w kolejnych 4 kg.

Z ustaleń dokonanych przez prokuratorów i policjantów wynika, że trasa przemytu narkotyków prowadziła z Hiszpanii do Polski. Kierowcy pojazdów ciężarowych nie wiedzieli, że w przewożonych na lawetach samochodach ukryte są narkotyki

- przekazała PK.

Jak ustalono odbiorcami środków przemycanych w samochodach byli dwaj mieszkańcy województwa mazowieckiego.

Prokuratorzy ogłosili dwóm osobom zarzuty o wewnątrzwspólnotowe nabycie znacznej ilości środków odurzających w postaci marihuany. Śledztwo ma charakter rozwojowy. Prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie - powiedziała prok. Bialik.

Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Płocku wspólnie z funkcjonariuszami z radomskiego Zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl