O przemijaniu i wyborze tego co najcenniejsze. Terapia przypowieści

/ timcgundert

  

O mocy i skuteczność przypowieści w procesie autoterapii świadczy łatwość z jaką odzwierciadlają nasze stany wewnętrzne i postawy. Dzięki Obfitości symboli, obrazów, przenośni przyciągają one uwagę czytelnika. Pozwalają z pewnego dystansu jakby z zewnątrz dostrzec swoje własne potrzeby, stereotypy myślenia, stany emocjonalne.

Każdy z nas ma ograniczone zasoby uwagi i koncentracji, ograniczony czas. Nasz czas i naszą uwagę powinniśmy poświęcać na to co najcenniejsze i nie bać przestać zajmować tym co nie przynosi dobrych skutków. Powinniśmy umieć wybierać to co lepsze oddać jedną rzecz za coś lepszego. Szczególnie w kwestii podejścia do życia i poglądów. Jeśli więc trafimy na coś lepszego; mądrzejsze podejście do życia, głębsze i prawdziwsze wartości dobrze je zmienić i być i wiernym szukaniu lepszego dobra i prawdy. Nie ma nic złego w zmienienie poglądów i szukaniu prawdy. Gotowość na zmiany, na rozwój, na uwolnienie się od tego, co stare jest właściwą droga. Dzięki temu jesteśmy w stanie znaleźć coś jeszcze piękniejszego i prawdziwszego. Bez takiej postawy łatwo popaść w dogmatyzm i skostnienie poglądów.


,,Dwóch mężczyzn udało się w okolicę, z której wyemigrowali wszyscy mieszkańcy.
Chcieli znaleźć coś, co mogliby zabrać i sprzedać i przez to pomóc swoim rodzinom.
Jeden z nich znalazł stare konopie, powiedział swojemu towarzyszowi, po czym zabrali ze sobą wielkie naręcze konopi. W drodze powrotnej jeden z nich znalazł płótno konopne.
O, to do tego używali tych konopi – powiedział i wyrzucił niesione przez siebie naręcze, zabierając zamiast tego płótno.
Drugi stwierdził, że same konopie mu wystarczą i nie chciał zamienić ich na płótno.
Trochę dalej znaleźli trochę bawełny. Bawełna jest lepsza niż płótno konopne, więc ten, który wyrzucił wcześniej konopie, teraz wyrzucił płótno i wziął bawełnę.
Drugi zaś znowu stwierdził, że wystarczą mu konopie, których wcześniej nazbierał. 
Potem znaleźli jedwab. Pierwszy z mężczyzn wyrzucił bawełnę i zabrał jedwab, a drugi znowu stwierdził, że konopie, które niósł, mu wystarczą. 
Jeden z nich był gotów zamienić to, co miał, na coś lepszego.
Dalej znaleźli srebro. Ten, który niósł jedwab, wyrzucił go i wziął srebro.
A potem znaleźli złoto, więc wyrzucił srebro i wziął złoto.
I kiedy w końcu wrócili do domu, jeden z nich przyniósł złoto, a drugi garść konopi.
Ten, który przyniósł konopie, nie przyniósł swojej rodzinie szczęścia. Rodzina narzekała. 
Ten, który przyniósł złoto, został powitany z szerokim uśmiechem.”

Stara opowieść o dwóch mężczyznach ze zbioru Digha Nikāyi.
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl