Meysztowicz żądał odroczenia posiedzenia Sejmu. „Zgasił” go marszałek Kuchciński. I to jak!

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz domagał się z sejmowej mównicy odroczenia posiedzenia Sejmu „do czasu zamontowania nowego systemu do głosowania”. Przy okazji postanowił dopiec rządowi. Dość szybko do parteru sprowadził go marszałek Kuchciński, któremu wystarczyły zaledwie dwa zdania, aby obnażyć hipokryzję polityka totalnej opozycji.

- Od dwóch lat nieudolnie próbujecie państwo zamontować nowy system i co? Demontujecie stary, montujecie nowy, demontujecie nowy, montujecie stary i tak w kółko. Jaką mamy pewność, że teraz ten stary system po tylu przejściach jeszcze działa? Jeszcze wczoraj technicy biegali ze śrubokrętami i coś poprawiali – mówił poseł Nowoczesnej.

Po chwili jednak zaczął atakować cały rząd.

- Wy chcecie budować Centralny Punkt Lotniczy (Centralny Port Komunikacyjny – przyp. red.), wy chcecie budować drony, wy chcecie budować auta elektryczne, kiedy wasza niekompetencja jest taka, że nawet nie potraficie zmienić systemu do głosowania - ironizował Meysztowicz.

Następnie Meysztowicz zwrócił się wprost do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego z pytaniem „ile to kosztuje polskiego podatnika”, po czym dalej kontynuował swoje show:

- Powiem szczerze, ja bym wam nawet zegarka do naprawy nie oddał. Jak się okazuje, na wszystkich frontach cofacie nas o równe 20 lat - dodał.

Marszałek Kuchciński szybko ostudził zapał posła Nowoczesnej i przypomniał mu, że „20 lat temu chyba bardziej poważnie do wniosków formalnych podchodzono”. Odnosząc się do pytań o szczegóły techniczne również pouczył polityka:

- W tej sprawie trzeba pytać Kancelarię Sejmu. Odpowie panu w tych sprawach technicznych – mówił marszałek Kuchciński.

Wniosek posła Meysztowicza został odrzucony przez posłów. Przeciw odroczeniu posiedzenia zagłosowało 224, 154 było za, 10 się wstrzymało.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl