Amnezja Olejnik

  

W telewizji reklamującej się jako ta, która pokazuje „całą prawdę całą dobę”, po raz kolejny doszło do koszmarnej wpadki. Stało się to w programie Moniki Olejnik. W rozmowie z ministrem Andrzejem Derą na uwagę, że nie popiera on sędziów skazujących w stanie wojennym ludzi protestujących przeciw jego wprowadzeniu, wypaliła: „Ja tylko powiem, że chyba dzisiaj rotmistrz Pilecki przewraca się w grobie”.

Być może Olejnik żyje w innej rzeczywistości albo nie pamięta, że Witold Pilecki nie ma grobu – został zamordowany i pochowany w bezimiennej mogile, a jego szczątków do dziś nie odnaleziono. Osobną kwestią jest powoływanie się na postać rotmistrza, gdy się argumentuje przeciw reformie sądownictwa. Przecież pomiędzy systemem sądowniczym III RP a systemem sądowniczym PRL została zachowana ciągłość. Przypomnę Monice Olejnik i jej szefom, że żaden sędzia, który skazał Witolda Pileckiego na śmierć, nie został ukarany. Przewodniczący składu sędziowskiego Jan Hryckowian do końca życia pracował jako adwokat w Warszawie. I na bazie tego komunistycznego sądownictwa wyrosła nadzwyczajna kasta, której tak zawzięcie bronią resortowe dzieci. Jak widać, ciągłość i wspólnota interesów została zachowana.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Ciemność widzę

  

Przed towarzyskim meczem z Czechami Jerzy Brzęczek zapowiadał, że zakończył się czas eksperymentów i nareszcie zagramy w optymalnym ustawieniu. Mimo pozornie niewielkiej stawki spotkania Brzęczek rzucił na południowych sąsiadów wszystko, co ma najlepsze. Doskonale wiedział, że każda porażka nie tylko psuje atmosferę wokół reprezentacji, ale podważa jego pomysł na drużynę narodową. Niestety, po raz kolejny poległ – tym razem z przeciętnym rywalem.

To nic, że nie do końca zasłużenie, że szczególnie w drugiej połowie momentami gnębiliśmy rywali niemiłosiernie, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Nawet murawa nam przeszkadzała, gdy Lewandowski fatalnie skiksował, mając przed sobą pustą bramkę. Mimo to Zbigniew Boniek robi dobrą minę do złej gry i twierdzi, że do eliminacji Euro 2020 będziemy gotowi. „Ciemność widzę, ciemność” – powtarzał w filmie „Seksmisja” jeden z bohaterów. Popularny cytat jest najlepszą puentą towarzyskiej potyczki z Czechami. Miejmy nadzieję, że światełko w tunelu widzi choć sam selekcjoner.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl