Nie chcieli stać się wyznawcami Allaha!

Oswobodzenie Wiednia przez Jana Sobieskiego, mal. M. Bacciarelli / Zamek Królewski w Warszawie

  

Z czym miał do czynienia Jan III Sobieski wyruszając na bitwę pod Wiedniem? Sułtan miał pod swoim władaniem państwo liczące 6 mln km2 – od Siedmiogrodu i Podola po Maroko, Oman i Indie. 30 milionów poddanych płaciło mu daniny, które kilkukrotnie przewyższały wpływy najbogatszych państw europejskich. Turcja uważała się za spadkobierców starożytnego Rzymu. Nie uznawała tytułu władcy Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego noszonego przez Habsburgów. Celem ich kampanii było opanowanie basenu Morza Śródziemnego.

Armia wezyra Kary Mustafy liczyła ok. 100 tys. żołnierzy. Nadciągnęła pod Wiedeń omijając wszystkie graniczne zamki i stanęła u bram miasta. W ręce Turków wpadły wszystkie cesarskie pałace wokół Wiednia, które zostały złupione i spalone. Pierwszego dnia oblężenia wezyr wysłał także list do mieszkańców, w którym obiecywał im bezpieczeństwo, jeśli staną się wyznawcami Allaha.

Natomiast jeśli będziecie się sprzeciwiać i stawiać opór, wówczas z łaski Allaha najwyższego zamek Wiedeń zostanie potęgą padyszacha zdobyty i opanowany, a wtedy ani jednej osoby nie oszczędzi się i nie pożałuje.

– pisał Kara Mustafa.

Odpowiedzią Wiednia było rozpoczęcie ostrzału artyleryjskiego. Po dwóch miesiącach oblężenia, kiedy podpisano wreszcie sojusz królem Polski, Jan III ruszył z armią w stronę Austrii. Jego przybycie 11 września o godzinie 22, oznajmiono wystrzeleniem rac z katedry św. Stefana. Bitwa rozpoczęła się rankiem od ostrzału z Kahlenbergu. Po godzinie 15 było już właściwie po wszystkim. W liście do Marysieńki pisanym „w namiotach wezyrskich 13 IX w nocy” – Sobieski donosił:

Wezyr tak uciekał od wszystkiego, że ledwo na jednym koniu i w jednej sukni. [...] Mam wszystkie znaki jego wezyrskie, które nad nim noszono. Chorągiew Mahometańską, którą mu dał cesarz jego na wojnę i którą dziś że jeszcze posłałem do Rzymu Ojcu Ś. przez Talentiego pocztą.

List ten na polecenie monarchy przetłumaczony został na wiele języków oraz rozpowszechniony w całej Europie.

Dziś wiadomo, że w rzeczywistości sztandar przesłany papieżowi nie był świętą chorągwią Mahometa, ale jedną z kilkunastu zdobytych pod Wiedniem chorągwi dostojników tureckich, sułtańskich i paszowskich, zwanych sandżakami. Według dziennika wyprawy wiedeńskiej, spisanego przez anonimowego mistrza ceremonii padyszacha, najważniejszy znak bojowy armii tureckiej – święta chorągiew Mahometa została ocalona w czasie bitwy i w grudniu 1683 roku wróciła do Stambułu.

Talenti został wysłany do Rzymu nie tylko ze sztandarem, ale i ze słynnym listem Jana III Sobieskiego, w którym padło zdanie „Venimus, vidimus, Deus vicit”. Poseł wyjechał w takim pośpiechu, że jak zanotował rzymski pamiętnikarz, Carlo Cartari, „zdążył zabrać ze sobą tylko jedną koszulę”. Tymczasem na ulicach Wiecznego Miasta trwał radosny karnawał z okazji zwycięstwa chrześcijaństwa nad muzułmanami.

Ludzie przebierali się w polskie stroje, szablami i kopiami uderzali w kukły „Turków, baszów i wezyrów”, a przez miasto przy dźwiękach „wojennej muzyki” przejeżdżały wozy tryumfalne z „figurą Jana III”. Sobieski stał się bohaterem. Pisano wiersze na jego cześć. Liczne utwory, sławiące polskiego króla, wygłaszane były na spotkaniach intelektualistów rzymskich „akademii”, a następnie drukowane w specjalnych woluminach.

Porażka i przegrana – od której niech Allah zachowa – była to przeogromna, klęska taka jak od powstania państwa jeszcze się nie wydarzyła.

– pisał turecki kronikarz.

Chorągiew zdobyta pod Wiedniem przez Jana III, wysłana papieżowi Innocentemu XI do Rzymu.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl, wilanow-palac.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl