Projekt „Polis Warszawa”

  

Znaczenie wizji rozwoju Warszawy przedstawionej przez Patryka Jakiego wykracza poza treść samej propozycji, która dopiero powinna być przedmiotem merytorycznej debaty. Po raz pierwszy od czasów prezydenta Stefana Starzyńskiego pojawił się polityk, który miał odwagę złożyć warszawiakom propozycję, jak ma wyglądać ich miasto za lat 30, jakie mają być kierunki jego rozwoju i źródła bogactwa, by było wspanialsze i piękniejsze od innych metropolii na świecie.

Już samo to, że taka oferta padła, podnosi o kilka pięter standardy debaty polityki miejskiej, która do tej pory była mało fascynująca – głównie dlatego, że koncentrowała się na doraźnych, choć ważnych kwestiach, ale które przecież winny dopiero wynikać z ogólnej wizji. Ten nowy standard z czasem zapewne stanie się dobrą normą także w innych miastach i zmusi do dostosowania się do niej konkurencji politycznej. W końcu słowo „polityka” z początku oznaczało rozumną troskę o dobro miasta (z greckiego – polis). Choćby z racji swej historii Warszawa zasługuje na ambitne projekty, a jej mieszkańcy – na to, by ich polis stało się „wielką Warszawą przyszłości” z marzeń Starzyńskiego.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Ciemność widzę

  

Przed towarzyskim meczem z Czechami Jerzy Brzęczek zapowiadał, że zakończył się czas eksperymentów i nareszcie zagramy w optymalnym ustawieniu. Mimo pozornie niewielkiej stawki spotkania Brzęczek rzucił na południowych sąsiadów wszystko, co ma najlepsze. Doskonale wiedział, że każda porażka nie tylko psuje atmosferę wokół reprezentacji, ale podważa jego pomysł na drużynę narodową. Niestety, po raz kolejny poległ – tym razem z przeciętnym rywalem.

To nic, że nie do końca zasłużenie, że szczególnie w drugiej połowie momentami gnębiliśmy rywali niemiłosiernie, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Nawet murawa nam przeszkadzała, gdy Lewandowski fatalnie skiksował, mając przed sobą pustą bramkę. Mimo to Zbigniew Boniek robi dobrą minę do złej gry i twierdzi, że do eliminacji Euro 2020 będziemy gotowi. „Ciemność widzę, ciemność” – powtarzał w filmie „Seksmisja” jeden z bohaterów. Popularny cytat jest najlepszą puentą towarzyskiej potyczki z Czechami. Miejmy nadzieję, że światełko w tunelu widzi choć sam selekcjoner.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl