Intensywny czas pancerniaków ze Świętoszowa

/ mat. 10. BKPanc. / http://10bkpanc.wp.mil.pl/pl/2_4318.html

  

Żołnierze z 10. Brygady Kawalerii Pancernej stanęli w Wędrzynie na apelu rozpoczynającym szkolenie poligonowe. Jego zwieńczeniem będzie ćwiczenie batalionu zmechanizowanego pod kryptonimem Karakal-18.

W czasie szkolenia poligonowego żołnierze będą doskonalić swoje umiejętności w oparciu o strukturę oraz obiekty dostępne w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Wędrzynie. Oprócz zajęć z taktyki, wojskowi odbędą liczne strzelania, zarówno z broni osobistej, jak i wozów bojowych. Każdy pododdział obecny na szkoleniu poligonowym spędzi też wiele godzin na pasie taktycznym, wykonując zadania zgodnie ze specyfiką swoich pododdziałów — czytamy na portalu 10. BKPanc. 

Nie należy zapominać też o pododdziałach zabezpieczenia, których żołnierze dołożą wszelkich starań, żeby ich szkolący się koledzy nie musieli się martwić o posiłki, sprawność sprzętu czy odpowiednie warunki bytowe. Zmechanizowani, czołgiści, saperzy, artylerzyści, przeciwlotnicy, logistycy – żołnierze wszystkich specjalności po intensywnym szkoleniu wrócą do macierzystej jednostki w pierwszym tygodniu października — podaje świętoszowska jednostka. 

Na apelu zostały szczegółowo przedstawione zasady, które będą obowiązywały żołnierzy przez najbliższe kilka tygodni. Wyznaczeni żołnierze omówili zagadnienia związane z ochroną przeciwpożarową, przepisami bezpieczeństwa, zabezpieczeniem medycznym czy ochroną środowiska.

Wrześniowe szkolenie poligonowe będzie dla żołnierzy z 10. Brygady Kawalerii Pancernej czasem wytężonej pracy zarówno fizycznej, jak i umysłowej. Każdy pododdział będzie realizował szkolenie według odrębnego planu, zgodnie z obowiązującymi Programami Szkolenia. Nie oznacza to jednak, że pododdziały będą szkolić się oddzielnie. Podczas szkolenia w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Wędrzynie doskonalony będzie proces synergii pomiędzy poszczególnymi pododdziałami. Wspólne działanie jest niezbędne do osiągnięcia założonego celu — czytamy. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 10. BKPanc.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl