Saperzy ćwiczyli pod ziemią

/ zdj. ilustracyjne, mat. arch. 17 WBZ

  

W dniach 6-7 września w ćwiczeniu służb ratowniczych pod kryptonimem ,,Operacja Ariadna" w sztolniach w Jeleniej Górze udział wzięły wydzielone siły z dwóch Patroli Rozminowania 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej z Żagania.

Jak podaje oficjalny portal 11. LDKPanc., saperzy Patroli Rozminowania (8 saperów z Patroli Nr 23 z 23 Pułku Artylerii z Bolesławca oraz Nr 21 z 5 Batalionu Saperów z Krosna Odrzańskiego) ćwiczyli pod ziemią w korytarzach sztolni, w środowisku dotąd dla nich nieznanym. Ich zadaniem było zlikwidowanie niewybuchów znalezionych przez ratowników medycznych i Straż Pożarną w trakcie prowadzenia akcji ratowniczej przy udzielaniu pomocy 35 poszkodowanym osobom, pod ziemią gdzie doszło do wybuchu amunicji pozostawionej tam w czasie II WS.

Scenariusz ćwiczenia był bardzo realny ponieważ w Karkonoszach znajduje się dużo takich obiektów podziemnych, gdzie w przyszłości mogą być odnajdywane wybuchowe pozostałości wojenne a takich na Dolnym Śląsku nie brakuje. Saperzy zneutralizowali dwa niewybuchy ze sztolni —czytamy.

Specjalistyczny sprzęt saperski jaki był tu wykorzystywany to m.in. pojazd saperski TOPOLA S, kombinezon ochronny przeciwwybuchowy EOD-9, pojemniki przeciwodłamkowe do transportu niewybuchów, wykrywacze min z georadarem i zestawy hakowo - linowe do bomb — podaje 11. LDKPanc.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 11. LDKPanc.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl