Znaczenie wyglądu i ubioru

/ matham315

  

Przypowieści, baśnie, przysłowia mają coraz większe zastosowanie w autoterapii i różnych formach terapii, psychoedukacji. Są uniwersalne a zawarte w nich metafory, symbole, paradoksy - prowokuje do rozwijania nowego sposobu myślenia na temat siebie samego, swego życia, relacji z innymi. Przypowieści oddziałują zazwyczaj na wielu poziomach. Oddziałuje na świat emocji, wartości, filozofii, duchowości, relacji międzyludzkich.

Nie jest żadnym odkryciem, że postrzegamy innych ludzi poprzez zewnętrzny wygląd, głownie wyraz twarzy ale także i ubiór. W badaniach przeprowadzonych na jednym z przejść dla pieszych za osobą, która przechodziła na czerwonym świetle a była elegancko ubrana przechodziło o wiele więcej osób niż za osobą w zaniedbanym stroju.
Opowiadanie M. Gogola pt. Płaszcz – wpisane kontekst carskiej Rosji doskonale oddaje wręcz metafizyczne znaczenie ubioru.
Zarówno my postrzegamy w ten sposób innych jak i inni nas. 
Ubiór jest wyrazem nas samych w jakimś sensie jest przedłużeniem naszej osobowości, świadczy o naszym statucie społecznym i finansowym.
Krótka przypowieść bardzo dosadnie ukazuje ten ludzki mechanizm postrzegania. 

Głodny kaftan

    Odziany w swoje zwykłe, codzienne ubranie, duchowny udał się na przyjęcie wydawane przez najbardziej szacownych obywateli w całej okolicy. Wszyscy nosili tam najdroższe jedwabie i aksamity, i patrzyli zdegustowani na duchownego. Gdy podchodził do kogokolwiek, zadzierali wysoko nosa i odwracali się do niego plecami. Odpychano go także od suto zastawionych stołów.
    Duchowny pospieszył więc do domu, przywdział swój najlepszy kaftan i wrócił na przyjęcie, prezentując się tym razem wytworniej nawet niż sam kalif. Ach jakże zaczęto mu nadskakiwać. Każdy chciał z nim porozmawiać, lub usłyszeć choćby kilka słów jego nauki. Wydawało się, że stół został przygotowany specjalnie dla niego. Ze wszystkich stron podawano mu najlepsze przysmaki.
    Ale zamiast je spożywać, duchowny wszystko to wkładał do szerokich rękawów swego kaftana. Zaskoczeni w najwyższym stopniu goście zasypali go pytaniami:
    Co czynisz, panie? Dlaczego nie skosztujesz tych potraw?
    Nie przerywając tej dziwnej czynności, duchowny odpowiedział:
    Wasza gościnność nie odnosi się do mnie, lecz do mojego kaftana. A ponieważ jestem człowiekiem uczciwym, nie mogę przywłaszczać sobie tego, co należy się jemu.

Drogocenna perła, Zbiór przypowieści Środkowego Wschodu stosowanych w psychoterapii, wybór, opracowanie i przekład B. K. Peczko, Kraków 1993, s. 22-23.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl