Farmaceuta będzie jak doręczyciel

/ Matvevna

  

Aptekarz przywiezie niepełnosprawnemu leki do domu i pobierze za to opłatę. Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowelizację, która ma zapewnić bezpieczeństwo takiej przesyłki - podaje wtorkowa "Rzeczpospolita".

Po protestach naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) resort zdrowia zapowiada zmianę przepisów dotyczących wysyłkowej sprzedaży leków dla niepełnosprawnych. W nowelizacji ustawy Prawo specjalistyczne, jaką w czerwcu przekazało do konsultacji społecznych Ministerstwo Sprawiedliwości, chce umożliwić dowóz leków przez aptekarzy. Farmaceuci mieliby możliwość pobierania opłat za doręczenie - czytamy w "Rz".

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o informacji w ochronie zdrowia osoby niepełnosprawne będą mogły zamówić leki na receptę przez internet, a apteka wyśle je im pocztą. Kłopot polega na tym, że - jak zauważa NRA - jest to sprzeczne z obecnym brzmieniem prawa farmaceutycznego, którego art. 103 zabrania wysyłkowej sprzedaży leków na receptę pod karą utraty zezwolenia na prowadzenie apteki - przypomina gazeta.

Proponowana korekta nie zadowala jednak farmaceutów. "Wątpię, by którykolwiek z farmaceutów znalazł czas na roznoszenie leków pacjentom, zwłaszcza że wielu z nich prowadzi jednoosobowe apteki, w których pracuje po 12 godzin" - powiedział dziennikowi Mariusz Politowicz, członek NRA i właściciel apteki w Pleszewie.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl