Niemcy spalili jego ciało

Kpt. Władysław Raginis

  

Pod Wizną kilkuset polskich żołnierzy pod dowództwem kpt. Raginisa powstrzymywało przez cztery dni zmasowane ataki liczącej ponad czterdzieści tysięcy ludzi 10 Dywizji Pancernej i XIX Korpusu Pancernego gen. Heinza Guderiana.

Kpt. Władysław Raginis, oddelegowany na odcinek obrony Wizny, od początku zdawał sobie sprawę z niewykonalności tego zadania. Ale, razem z dowódcą artylerii porucznikiem Stanisławem Brykalskim, przysięgli swym żołnierzom, że pozostaną na swoich pozycjach do końca i żywi ich nie opuszczą. Od początku walk Raginis powtarzał:

Myśmy tu nie przyszli po cudze, walczymy o swoje, musimy wytrwać.

Niemcy przeprowadzali nieustanne ataki, a wobec niespodziewanego oporu Polaków byli coraz bardziej wściekli i zdeterminowani. Gen. Heinz Guderian wspominał: „Przybywszy do Wizny, stwierdziłem ku memu rozczarowaniu, że złożone mi rano meldunki o sukcesach piechoty 10. Dywizji Pancernej polegały na jakimś nieporozumieniu”. Widząc chaos w niemieckich szeregach Guderian natychmiast wprowadził nowe porządki i plan dalszej walki. Nakazał zmasowany atak artyleryjski, a następnie czołgami okrążano kolejne bunkry, likwidując je po kolei.

Rankiem 10 września bronił się już jedynie schron kpt. Raginisa na Górze Strękowej. Gdy bunkier został okrążony, Niemcy wysłali parlamentariusza, który w imieniu dowództwa zażądał poddania się, a w razie niewykonania polecenia zagroził rozstrzelaniem polskich jeńców. Kapitan widząc, że nie ma jakichkolwiek szans podziękował towarzyszom broni i rozkazał im opuścić bunkier.

„Kapitan spojrzał na mnie ciepło i łagodnie ponaglił. Gdy byłem już w wyjściu, uderzył mnie w plecy silny podmuch i usłyszałem wybuch” tak ostatnie chwile życia bohaterskiego dowódcy spod Wizny opisywał jego podwładny Seweryn Biegański.

Niemcy nakazali spalenie ciał kapitana Raginisa i porucznika Brykalskiego, ich szczątki pochowano tuż obok bunkra. Po wejściu na te tereny Sowietów ciała zostały przeniesione do mogiły w pobliżu drogi. W sierpniu 2011 r. członkowie Stowarzyszenia „Wizna” doprowadzili do ekshumacji szczątków kapitana Raginisa. Przeprowadzone badania potwierdziły jego tożsamość i fakt, że zginął rozerwany granatem. 10 września 2011 r. kapitan Raginis i porucznik Brykalski spoczęli w bunkrze na Strękowej Górze.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tygodnik GP, niezalezna.pl, Stowarzyszenie Wizna

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Łomża: punkt dla chorych na nowotwory

/ Arkadiusz Zarzecki

  

Wszechstronną opiekę rehabilitacyjną, by wracać na rynek pracy, dostaną w Łomży (Podlaskie) pacjenci z chorobą onkologiczną. W szpitalu wojewódzkim otwarto tam punkt konsultacyjny rehabilitacji. To element programu realizowanego przez Białostockie Centrum Onkologii (BCO).

Oba szpitale podlegają samorządowi województwa podlaskiego.

Takie punkty konsultacji działają już także w BCO, szpitalu ogólnym w Wysokiem Mazowieckiem, sanatorium uzdrowiskowym w Augustowie - poinformowano na konferencji prasowej w łomżyńskim szpitalu.

Punkty powstały w ramach "Programu rehabilitacji osób z chorobą onkologiczną ułatwiającego powrót do pracy", który realizuje BCO - jedyny szpital onkologiczny w Podlaskiem. Program jest dofinansowany z UE z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2014-2020 z puli na "Aktywne i zdrowe starzenie się". BCO wdraża go wspólnie z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku i szpitalem w Wysokiem Mazowieckiem. Łączna wartość programu to 9,5 mln zł.

Jak przypomina Białostockie Centrum Onkologii, główny cel programu to rehabilitacja zawodowa, ale także psychologiczna osób po chorobie onkologicznej, by mogły skuteczniej wracać na rynek pracy. Z pomocy mogą korzystać mieszkańcy województwa podlaskiego w wieku 20-64 lata, u których rozpoznano raka od 2016 r. Mogą liczyć na turnusy rehabilitacyjne (kilkudniowe w różnej formie: stacjonarnej, ambulatoryjnej), rehabilitację społeczną, pomoc psychologiczną.

Członek zarządu województwa podlaskiego Stefan Krajewski powiedział dziennikarzom, że punkty konsultacyjne są w różnych miejscach w regionie.

Dyrektor szpitala wojewódzkiego w Łomży Roman Nojszewski podkreślił wagę pomocy pacjentom "w tak ciężkim momencie, w którym czasami człowiek nie wie, co ze sobą zrobić". "A taka pomoc, taki punkt konsultacyjny, współpraca z Białostockim Centrum Onkologii (...) daje taką możliwość" - dodał. Przypomniał, że program będzie realizowany do 2021 r.

Nojszewski wskazał że pomoc jest udzielana nie tylko na kilka miesięcy, bo przypadków chorób nowotworowych jest coraz więcej.

Lekarz Małgorzata Wagner-Oleszczuk, koordynator pionu onkologii w szpitalu wojewódzkim w Łomży, wskazała, że program ma innowacyjny charakter. "Czegoś takiego tutaj do tej pory nie mieliśmy, nie robiliśmy. Zainteresowanie jest duże" - mówiła. Dodała, że pomoc jest kompleksowa. "Poza leczeniem jest jeszcze pomoc psychologiczna, rehabilitacyjna. Jest to na pewno bardzo ważne w obecnym świecie" - dodała Wagner-Oleszczuk.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl