Trwają manewry Namejs 2018. Największe od uzyskania niepodległości przez Łotwę

/ Latvijas armija \ CC BY-NC-ND 2.0

Paweł Kryszczak

Dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl, gdzie pisze o obronności.

Kontakt z autorem

  

20 sierpnia z udziałem ponad 10 tys. żołnierzy z sił zbrojnych Łotwy i łotewskich służb mundurowych oraz sojuszników z NATO, w tym z Polski, rozpoczęły się ćwiczenia Namejs 2018. Największe od odzyskania 100 lat temu niepodległości przez Łotwę manewry odbędą się nie tylko na poligonach, ale również w 36 regionach na terenach wiejskich i wokół miast.

Manewry, które zakończą się 2 września, mają służyć przygotowaniu łotewskich sił zbrojnych do przeciwdziałania potencjalnemu zagrożeniu zarówno samodzielnie, jak i w ramach sił NATO. W ćwiczeniach tych poza Łotewskimi Narodowymi Siłami Zbrojnymi (NBS), Gwardią Narodową (ZS) oddziałami rezerwy oraz funkcjonariuszami straży granicznej i policjantami, a także pracownikami resortu obrony Łotwy biorą udział wojskowi z Albanii, Stanów Zjednoczonych, Czech, Estonii, Włoch, Kanady, Litwy, Polski, Słowenii, Słowacji, Hiszpanii i Polski. Stronę polską reprezentuje 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana działająca w ramach Wielonarodowej Batalionowej Grupy Bojowej NATO. W ćwiczeniach tych bierze udział również prawie 100 żołnierzy z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (17 WBZ). W jej składzie znajduje się 26 różnych pojazdów, w tym kołowe transportery opancerzone Rosomak z wyrzutniami przeciwpancernymi pocisków kierowanych Spike. Na wyposażeniu kompanii znajduje się również wóz ewakuacji medycznej na podwoziu Rosomaka oraz wóz zabezpieczenia technicznego.

Po czterech latach intensywnych przygotowań będą to największe militarne ćwiczenia od uzyskania przez Łotwę niepodległości – oświadczył dowódca sił zbrojnych Łotwy gen. Leonīds Kalniņš. – Manewry te są nie tylko okazją do odbycia ćwiczeń przez armie łotewską, ale również dają możliwość sprawdzenia naszych zdolności obronnych

– dodał.

Manewry Namejs 18 odbywają się m.in. na poligonach Ādaži, Skrundas, Meža Mackeviču, Lāčusila, a także w 36 regionach Łotwy. Specjalnie na te okazję część prywatnych właścicieli udostępniła grunty oraz nieruchomości, na których mogą być prowadzone ćwiczenia. Z kolei firmy budowlane wypożyczyły na czas trwania Namejs 18 sprzęt ciężki, w tym buldożery. Manewry będą ponadto okazją do przetestowania mostów i innych przepraw podczas relokacji i przerzucania sił w różne części kraju. Przewodnicząca rady okręgu Skrunda Loreta Robežniece podkreśla wielką wartość, jaką stanowi współpraca Gwardii Narodowej z samorządem.

Myślę, że to bardzo ważne, iż samorząd, Gwardia Narodowa oraz cywile wspólnie działają dla dobra kraju

– oznajmiła polityk.

Podczas manewrów Namejs 18 realizuje się wiele scenariuszy, w tym tłumienie zamieszek. W rolę tłumu mają się wcielić żołnierze sił sojuszniczych. Ostra amunicja będzie używana jedynie w wyznaczonych strefach, jednak trening ma być bardzo realistyczny. Ma być również sprawdzianem tego, w jaki sposób Łotwa jest przygotowana na zagrożenia hybrydowe, podobne do tych, z którymi Ukraina mierzy się na wschodzie kraju.

Główny sprawdzian łotewskiej armii odbędzie się dzisiaj, kiedy rozpocznie się część ćwiczeń, w której będzie symulowany atak agresora. Ta rola przypadnie właśnie stronie polskiej, która wraz z pododdziałami z Litwy, Czech i Estonii „napadnie” na Łotwę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zlecił mord dziennikarki, która tropiła korupcję? Śledztwo na "bardzo delikatnym etapie"

Daphne Caruany Galizii / youtube.com/print screen

  

Na Malcie policja ustaliła tożsamość co najmniej trzech obywateli tego kraju, którzy ponad rok temu zorganizowali zabójstwo dziennikarki Daphne Caruany Galizii, piszącej o korupcji w najwyższych kręgach maltańskich władz.

"The Sunday Times of Malta" nie ujawnia ich nazwisk, tylko przytacza słowa wysokiego rangą oficera prowadzącego śledztwo, który miał powiedzieć, że dochodzenie "osiągnęło bardzo delikatny etap".

Rodzina zamordowanej dziennikarki mówi, że nie została "formalnie" poinformowana o postępie dochodzenia.

[polecam:http://niezalezna.pl/210441-osmiu-zatrzymanych-ws-zabojstwa-dziennikarki]

16 października 2017 samochód Caruany Galizii został wysadzony w powietrze w pobliżu jej domu w północnej części Malty. Dziennikarka zginęła na miejscu.

53-letnia autorka popularnego blogu ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków, nie wahając się wskazać na żonę premiera Malty Josepha Muscata. Atakowała premiera, a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków. Prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers i obnażyła powiązania między głównymi politykami i spółkami-krzakami. Opublikowała ponad 20 tys. artykułów potępiających nadużycia władzy, przypadki korupcji i niewłaściwego administrowania.

[polecam:http://niezalezna.pl/212879-szef-ifj-ataki-i-grozby-wobec-dziennikarzy-staly-sie-powszechne]

Śmierć Caruany Galizii, którą czasami nazywano "jednoosobową Wikileaks", wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Malcie, ale także poza jej granicami.

Źródła, na które powołuje się maltańska gazeta, nie podały, ile jeszcze czasu może trwać dochodzenie i czy doszło do nowych aresztowań, jak również z jakich kręgów - czy to przestępczych, czy biznesowych bądź politycznych pochodzą organizatorzy morderstwa.

Trzech podejrzanych o popełnienie morderstwa znajduje się od niemal roku w areszcie. Mieli oni podłożyć bombę w samochodzie dziennikarki i odpalić zdalnie. Twierdzą, że są niewinni.

"The Sunday Times of Malta" napisał, powód morderstwa pozostaje nieznany, a śledczy uważają, że organizatorzy kierowali się różnymi pobudkami; razem wynajęli trzech oskarżonych już siedzących w areszcie.

Aresztowana trójka prowadziła wystawny tryb życia, chociaż wszyscy troje byli bezrobotni, posiadali luksusowe samochody, posyłali dzieci do prywatnych szkół i grali o duże stawki w maltańskich kasynach. Według źródeł gazety jakiś czas temu zaświtała nadzieja, że jeden z nich zacznie współpracować ze śledczymi. Ale wszyscy siedzą jak ze zasznurowanymi ustami - napisał "The Sunday Times of Malta".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl