Tak obnażana jest hipokryzja! Dlaczego ekologów brak w bawarskich lasach? A może to jest powód...

Las w Bawarii - zdjęcie ilustracyjne. / pixabay.com/Antranias

  

Gorąca dyskusja w programie "Woronicza 17" na antenie TVP Info. Jednym z tematów poruszonych przez gości Michała Rachonia była wycinka lasu w Bawarii z powodu ataku kornika i brak reakcji ze strony "obrońców puszczy". - Organizacje takie jak Greenpeace są sponsorowane głównie z niemieckich funduszy - zauważył poseł Wolnych i Solidarnych Adam Andruszkiewicz. I już wiadomo, dlaczego nie protestują w Bawarii...

W studio "Woronicza 17" gościli: Marcin Horała z PiS, Piotr Apel z Kukiz'15, Adam Andruszkiewicz z koła Wolni i Solidarni, Tadeusz Iwiński - SLD, warszawski radny Piotr Guział, oraz wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk.

Goście Michała Rachonia rozmawiali między innymi o wycince drzew w Bawarii, która jest konieczna, bo zaatakował ją kornik drukarz - ten sam, który wcześniej niszczył Puszczę Białowieską. Co ciekawe, żadne instytucje ani organizacje - które wcześniej walczyły z wycinką w Polsce - nie interesują się tym, co dzieje się w bawarskich lasach.

Co więcej, Greenpeace oświadczył oficjalnie, że nie ma zamiaru interweniować w sprawie tamtejszej wycinki,... bo to inne drzewa, niż te w Puszczy Białowieskiej.

 W programie przypomniano nasz wywiad z byłym ministrem środowiska Janem Szyszko, z którym rozmawialiśmy właśnie o wycince w Bawarii.

CZYTAJ WIĘCEJ: A Niemcy wycinają lasy z powodu... kornika! Co o tym sądzi minister Szyszko? NASZ WYWIAD

Piotr Apel z Kukiz'15 zastanawiał się, dlaczego Polsce nie udało się obronić wycinki w Puszczy Białowieskiej. Na to pytanie Michał Rachoń zauważył, że może nie chodziło wcale o kornika i o puszczę.

- Niemcy są tym państwem, który rozdaje karty w Unii Europejskiej. Im więcej wolno, nam nie wolno - zauważył Adam Andruszkiewicz (Wolni i Solidarni). 

Poseł powiedział też, że na Podlasiu, skąd pochodzi, organizacje ekologiczne są bardzo aktywne.

- Rozmawiałem z wieloma ekspertami, którzy badają zachowanie tych środowisk. One są w dużej mierze finansowane ze środków niemieckich. I one uaktywniają się zazwyczaj wtedy, kiedy dochodzi do planów inwestycyjnych, które blokują. Niemcom nie zależy, żeby Polska się rozwijała, to jest konkurencja międzynarodowa - dodał.

Z kolei Marcin Horała z PiS stwierdził, że "polityka międzynarodowa jest grą interesów".

- Nie mam pretensji do Niemiec, że swoje interesy - na ile mogą i na ile inni im pozwalają - realizują. Pretensje mogę mieć do tego, że w Polsce część zawodników naszej drużyny strzela do naszej własnej bramki - zaznaczył.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl