Ból i wstyd to za mało

„Ból i wstyd” wyraziła Stolica Apostolska po raporcie ws. pedofilii w Kościele w stanie Pensylwania. Dane, które ujawniono, są wstrząsające. W ciągu siedemdziesięciu lat tylko w tym stanie ofiarą trzystu kapłanów-przestępców seksualnych padło tysiąc dzieci.

Autorzy oświadczenia zapewniają, że papież jest po stronie pokrzywdzonych i że trzeba wyciągnąć lekcję z tego horroru. Nie ma wątpliwości, że to ważne sprawy, ale… zapewnienia te brzmiałyby lepiej, gdyby połączono je z realnymi działaniami i rozpoczęto niełatwy proces oczyszczenia Kościoła (a dotyczy to nie tylko USA, ale także Watykanu) z homolobby. 80 proc. przestępstw seksualnych – co wynika z raportu Johna Jaya – w Kościele dotyczyło dorastających chłopców i młodych mężczyzn, a krytych było często przez homoseksualnych przełożonych. Załatwienie sprawy skandali wymaga więc rozwiązania problemu homoseksualnych duchownych. I dopiero wtedy będzie można mówić o wstydzie i skrusze. Bez postanowienia poprawy i zadośćuczynienia pozostaje ona „bólem i wstydem” takim, który nie generuje działań i pozostaje na poziomie słów.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Szczyt w Salzburgu: dobre wieści

Austriacki Salzburg, znany głównie z festiwali muzyki poważnej, stał się w tym tygodniu miejscem szczytu Unii Europejskiej. Poświecono go imigracji i brexitowi. Co do tego drugiego to sprawa rozwodowa między Londynem a Unią ciągnie się niczym brazylijska opera mydlana: już teraz wiadomo, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy do końca prezydencji Austrii odbędą się dwa kolejne szczyty UE poświęcone właśnie opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię.

Spór dotyczy nie tyle warunków pierwszego w historii EWG-UE odejścia kraju członkowskiego (nie licząc Grenlandii w 1985 r.), ile kształtu współpracy po marcu 2019, gdy zamiast UE-28 będzie UE-27. Cóż, handel, panie, handel! Polityka imigracyjna to dziedzina − jak pokazuje Salzburg − polskiego sukcesu i unijnej porażki. Polska i Węgry nie przyjmą imigrantów spoza Europy, głównie muzułmanów − bo nie chcą i już. Inne kraje przyjmą − bo chcą (lub uważają, że muszą). Czyli zachowano zasadę dowolności, co jest sporym osiągnięciem rządu RP. Teraz o imigrantów pokłóciły się kraje starej Unii – Francja i Włochy. My z tego powodu płakać nie będziemy: Rzym po zmianie rządu patrzy na ten problem dużo bardziej realistycznie, czyli tak, jak my.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl