Rosyjski anarchista domaga się odszkodowania od Czechów

/ By Econt (talk) 21:19, 25 November 2008 (UTC) - Image:Anarchist logo.svg and Image:Circle A red.svg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5282031

  

Rosyjski student i anarchista Igor Szewcow domaga się ponad 50 tys. euro odszkodowania za niesłuszne oskarżenia, areszt i postępowanie sądowe. Rosjanin był oskarżony o podpalenie domu szefa czeskiego MSZ w 2015 r.

Według agencji CTK sędzia zażądała w czwartek wyliczenia, za co Szewcow chce pieniędzy. Student domaga się 1 miliona 300 tys. koron odszkodowania, czyli kwoty około 52 tys. euro. Jak dowodził jego prawnik, w tej kwocie zawiera się odszkodowanie za straty moralne oraz wydatki na adwokata.

Adwokat Szewcowa, Pavel Kożouczek podkreślał na rozprawie, że dla Czechów jego klient nadal pozostaje terrorystą. Rosjanin odpowiadał już przed czeskim sądem za rzekome podpalenie domu ówczesnego ministra spraw zagranicznych Martina Stropnicky'ego. Był też oskarżony o pomalowanie sprayem ściany więzienia. Ostatecznie został uniewinniony, ale dopiero decyzją Sądu Najwyższego.

Za nieuzasadnione postępowanie prawne czeskie ministerstwo sprawiedliwości w zeszłym roku przeprosiło Rosjanina i przyznało mu 360 tys. koron, czyli około 14,5 tys. euro odszkodowania.

Teraz student praskiego wydziału filozofii domaga się wyższego odszkodowania. Jego prawnik cytowany w czwartek przez CTK przyznał, że wie, iż takie kwoty, jak ta, której domaga się jego klient, nie są zasądzane.

Postępowanie zostało odroczone, a CTK przypomniała, że zanim przypadkiem Szewcowa zajął się Sąd Najwyższy, był on skazany na trzyletni zakaz udziału w demonstracjach i stracił prawo do pracy. Ujęli się za nim rektor Uniwersytetu Karola w Pradze oraz dziekan wydziału filozoficznego. W liście otwartym napisali między innymi, że powrót Szewcowa do Rosji, w związku z jego poglądami, zagrażałby jego życiu. Mimo tych apeli władze uznały, że Szewcow musi wyjechać z terenu Unii Europejskiej, na co najmniej pięć lat. Ta decyzja nie jest prawomocna – podaje CTK.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl