Premier złożył kwiaty pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego

/ twitter.com/screenshot/@PremierRP

  

Premier Mateusz Morawiecki z okazji Święta Wojska Polskiego złożył wieniec przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

Premier weźmie też udział w największej z dotychczasowych defilad - Wielkiej Defiladzie Niepodległości. Wzorem ubiegłego roku w defiladzie wezmą udział sojusznicy, w tym - żołnierze wielonarodowego batalionu NATO stacjonującego w Orzyszu. Podczas defilady planowane jest wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy.

Defilada przemaszeruje nową trasą: Wisłostradą wzdłuż bulwarów wiślanych. Weźmie w niej udział ponad tysiąc żołnierzy i 900 rekonstruktorów, a także prawie 200 wojskowych pojazdów i ponad 100 samolotów oraz śmigłowców.

Po południu szef rządu uda się z wizytą na Łotwę, gdzie odwiedzi stacjonujący tam polski kontyngent wojskowy i spotka się z szefem łotewskiego rządu.

Jak powiedział PAP szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, "podczas oficjalnej części wizyty premier Morawiecki wraz z żołnierzami weźmie udział w uroczystościach związanych z obchodami święta Wojska Polskiego". Minister dodał, że podczas części nieoficjalnej wizyty szef polskiego rządu będzie rozmawiał z żołnierzami i oficerami biorącymi udział w misji na Łotwie, w ramach wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Premier Morawiecki spotka się też z premierem Łotwy Marisem Kuczinskisem.

 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl