Nieziemski skwar w słynnym muzeum

/ By Jörg Bittner Unna - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56633972

  

W Galerii Akademii we Florencji turyści muszą zmierzyć się z wysoką temperaturą, tropikalną wilgocią i źle działającą klimatyzacją. Uwagę na trudne warunki zwiedzania zwrócił jeden ze związków zawodowych. W salach muzealnych dochodzi do omdleń.

Wizyta w zatłoczonym florenckim muzeum, jednym z najczęściej odwiedzanych na świecie, i podziwianie rzeźby Dawida Michała Anioła może zamienić się w koszmar - zauważył dziennik "La Stampa".

Powodem jest niewydolny system klimatyzacji. Jedynym sposobem obrony przed dotkliwym brakiem powietrza i upałem jest wachlarz, z którym wchodzi wielu zwiedzających. Ale i on może nie wystarczyć - przyznają pracownicy muzeum, którzy powiedzieli gazecie, że omdlenia w salach, także wśród nich samych, są na porządku dziennym.

Alarm w związku z sytuacją w galerii bezcennych dzieł sztuki podniosła centrala związkowa Cgil. Związkowcy podkreślili, że liczba zwiedzających prestiżową placówkę włoskiej kultury sięga w obecnym szczycie sezonu letniego 10 tysięcy osób dziennie, co stanowi rekord.

W niektórych salach i korytarzach, także w tzw. Trybunie Dawida, gdzie stoi posąg, nie ma urządzeń chłodzących. Warunki te mają negatywny wpływ nie tylko na ludzi, ale także na obrazy - twierdzą działacze związkowi.

Eksperci wskazują, że poziom wilgotności przekracza 78 proc., podczas gdy dopuszczalna dla dzieł sztuki norma nie może być wyższa niż 60 proc.

"Sytuacja jest pod kontrolą" - zapewniła dyrektor muzeum Cecilie Hollberg. Wyjaśniła, że nie ma żadnego zagrożenia dla obrazów, które podlegają stałemu monitoringowi.

Klimatyzacja powinna zostać zmieniona już przed laty - uważa dyrektor galerii. Jak powiedziała, podejmowane są starania, aby został zainstalowany nowy system.

- Oczywiście nie można tego zrobić w środku lata - dodała Hollberg.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl