Kolarskie "szachy" na finiszu TdP. Kwiatkowski: Wziąłem pod uwagę wszystkie możliwości

Michał Kwiatkowski / By Hoebele - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68683081

  

Michał Kwiatkowski przeżywał trudne chwile w końcówce ostatniego etapu Tour de Pologne, ale ostatecznie wyszedł z opresji obronną ręką. - Brałem pod uwagę wszystkie możliwości – powiedział na mecie kolarz grupy Sky, triumfator wyścigu.

Ostatnie, trzymające w napięciu kilometry Tour de Pologne w Bukowinie Tatrzańskiej były rozgrywką taktyczną. Niebezpieczną przewagę zdobył samotnie uciekający Brytyjczyk Simon Yates, a Kwiatkowski jechał w grupie pościgowej z najgroźniejszymi rywalami – Belgiem Dylanem Teunsem i Nowozelandczykiem George’em Bennettem. W pewnym momencie sam musiał wziąć na siebie ciężar pościgu.

- Nie goniłem Yatesa jak koń z klapkami na oczach, bo zdawałem sobie sprawę, że Teuns dysponuje niesamowitym przyspieszeniem, a Bennett jest w znakomitej dyspozycji. Oni byli najbliżej w klasyfikacji generalnej. Szybka kalkulacja, że Teuns "urywając" mnie na sześć sekund i wygrywając etap, odbiera mi zwycięstwo. To byłoby gorsze przegrać wyścig w ten sposób niż gdybym odpuścił akcję Yatesa

 - przyznał.

- Musiałem wziąć pod uwagę wszystkie możliwości. Nie chciałem przegrać tego wyścigu. Po prostu nie mogłem

- podkreślił.

W pewnym momencie Yates uzyskał przewagę dającą mu zwycięstwo w wyścigu.

- Miałem kontakt wzrokowy z Yatesem, mogłem sam odliczać różnicę. Wiedziałem, że jeśli będzie 20-25 sekund, to ta przewaga zmaleje na ostatnim kilometrze, bo inni zawodnicy będą atakować. I tak się stało

– dodał.

Ostatecznie Kwiatkowski wygrał wyścig z przewagą 15 sekund nad Yatesem.

- Tour de Pologne to nie jest łatwy wyścig. Wszystko rozgrywa się na sekundy, ryzyko porażki jest bardzo duże. W tym roku wszystko poszło tak, jak sobie wymarzyłem. Wiedziałem, że ciąży na mnie olbrzymia odpowiedzialność i chciałem stanąć na wysokości zadania

- zaznaczył.

Kwiatkowski po raz czwarty startował w Tour de Pologne. W swoim debiucie w 2012 roku był blisko zwycięstwa, ale zabrakło mu pięciu sekund, by wyprzedzić Moreno Mosera.

- Musiałem czekać od 2012 roku na to zwycięstwo. Startowałem z niepewnością co do mojej dyspozycji po Tour de France. Dziękuję kibicom za wspaniałe wsparcie, które odczuwałem od startu do mety. Wielkie dzięki dla Michała Gołasia i Łukasza Wiśniowskiego, którzy są ze mną od lat, i dla pozostałych kolegów z drużyny. To moje pierwsze zwycięstwo w Tour de Pologne i mam nadzieję, że nie ostatnie

 - zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Krzyże Wolności i Solidarności wręczone

/ Twitter/IPN

  

W nas jest siła, którą musimy przekazać młodemu pokoleniu - powiedział b. opozycjonista Andrzej Melak podczas uroczystości wręczenia Krzyży Wolności i Solidarności w 37. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Nie możecie odejść na emeryturę - apelował do odznaczonych prezes IPN Jarosław Szarek.

Podczas czwartkowej uroczystości w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie prezes IPN, Jarosław Szarek, w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy wręczył odznaczenia działaczom opozycji niepodległościowej w latach 1981–89. Szarek zaznaczył, że możliwość przyznania odznaczeń jest "wielkim honorem dla Instytutu Pamięci Narodowej". Zauważył też, że "coraz liczniejszy jest legion ludzi, których państwo polskie pamięta i którym spłaca dług za wolną i niepodległą Polskę".

Jak przypomniał prezes IPN, 37. rocznica wprowadzenia stanu wojennego odbywa się kilka tygodni po obchodach 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. "W tamtych czasach, w latach 70. i 80. nie było tego święta oficjalnie. Było inne. Świętowano oficjalnie pamięć o bolszewickim przewrocie 1917 roku, który przyniósł morze nieszczęścia i miliony ofiar. Równolegle niemal z tym czasem Polska odzyskiwała niepodległość i tę niepodległość tu, na przedpolach Warszawy, obroniła" - powiedział. Dodał, że w przyszłym roku minie 30 lat od pierwszych wolnych wyborów 4 czerwca 1989 roku. Jak zapowiedział, i ta rocznica będzie uroczyście obchodzona.

Szarek odniósł się także do trwającej debaty na temat dekomunizacji ulic w Warszawie. "To nie jest polityka, tylko kwestia przyzwoitości" - powiedział. "Walka, którą zaczęliście w sierpniu, nie chcąc komuny, nie kończy się nawet w sferze symbolicznej. (...) Dlatego tak potrzebny jest głos pokolenia Solidarności. Nie możecie odejść na emeryturę" - zwrócił się do odznaczonych.

"Dzisiaj, w rocznicę tak tragicznego dnia, kiedy wielu naszych przyjaciół, braci i sióstr zginęło, proszę was o powstanie i uczczenie ich minutą ciszy. Oni są w naszych sercach, są z nami i musimy zawsze o nich pamiętać"

- powiedział w imieniu osób uhonorowanych były opozycjonista Andrzej Melak. On również poruszył temat dekomunizacji przestrzeni publicznej. "My tu obecni, choć już mamy siwe włosy i wiele lat na karku, musimy być gwarancją, że to się uda" - zaznaczył, kończąc apelem do byłych działaczy opozycji: "dziękuję za ten dzisiejszy dzień, za to wspomnienie i proszę was zapamiętajmy: w nas jest siła, którą musimy przekazać młodemu pokoleniu. Na nas spoczywa odpowiedzialność!".

Krzyżami Wolności i Solidarności odznaczeni zostali m.in.: Dariusz Bąk, Artur Marian Dąbrowski, Barbara Ewa Fedyszak-Radziejowska, Benedykt Filoda, Andrzej Firląg, Hanna Firląg, Mieczysław Garboś, Jacek Marian Girtler, Mieczysław Zbigniew Jankowski, Zbigniew Wojciech Jankowski, Grażyna Kawulska, Zygmunt Kielar, Jarosław Kosiński, Tomasz Liese, Jacek Adam Lipiński, Andrzej Józef Melak, Sławomir Krzysztof Melak, Stanisław Melak, Ryszard Ostrowski, Leszek Stanisław Pszczółkowski, Stanisław Romański, Lesław Franciszek Saczuk, Romuald Jerzy Sałaciński, Piotr Jan Siegel, Helena Władysława Skowron, Wojciech Ryszard Skowron, Piotr Sobolewski, Paweł Jan Sokołowski, Adam Henryk Szymański, Andrzej Śliwowski, Piotr Walerych, Edward Widuta, Alexander Wiśniowolski, Wojciech Józef Włodarczyk i Piotr Maria Woyciechowski.

Pośmiertnie odznaczono: Arkadiusza Melaka, Janusza Okrasę i Jana Zygmunta Skulimowskiego.

Krzyż Wolności i Solidarności nadawany jest przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek prezesa IPN działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowanie praw człowieka w PRL. Odznaczenie zostało ustanowione przez parlament Rzeczypospolitej Polskiej 5 sierpnia 2010 r., równocześnie z aktem restytucji Krzyża Niepodległości, do którego tradycji nawiązuje.

Odznaczenie raz pierwszy przyznano w czerwcu 2011 r. przy okazji obchodów 35. rocznicy protestów społecznych w Radomiu. Od tamtej pory Krzyżem Wolności i Solidarności uhonorowano już ponad cztery tysiące osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl