Beczki z nieznaną substancją

/ Piotr Łuczuk/Gazeta Polska

  

W magazynie w Miłosławiu w powiecie wrzesińskim w Wielkopolsce znaleziono dziś beczki z nieznaną substancją. Na miejscu trwają oględziny i zabezpieczanie terenu.

Zgłoszenie otrzymaliśmy od właściciela magazynu w miejscowości Miłosław. Mężczyzna wskazał, że poprzedni najemca pozostawił w nim zbiorniki, beczki z substancją niewiadomego pochodzenia. Na miejscu pracowali dzisiaj pod nadzorem Prokuratora Rejonowego we Wrześni policjanci, strażacy z Państwowej Straży Pożarnej z Wrześni, Poznania, a także strażacy z wydziału chemicznego

- tłumaczył oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji we Wrześni st. sierż. Adam Wojciński.

Jak dodał, na miejscu obecni byli także członkowie powiatowego zespołu zarządzania kryzysowego, oraz inspektor ochrony środowiska.

Głównym zadaniem było zabezpieczenie miejsca, w którym te substancje ujawniono. Po wywietrzeniu magazynów i po sprawdzeniu, że można bezpiecznie wykonać oględziny, na miejsce weszły służby. Pobrane zostały także próbki substancji do badań. Ponieważ nie mamy informacji o pochodzeniu ani o składzie substancji – bierzemy pod uwagę niestety najgorszą możliwość, czyli że jest to substancja zagrażająca życiu

– mówił Wojciński.

Na miejscu nadal wykonywane są czynności służb. Wojciński zaznaczył, że odnalezionych beczek jest dużo, ale o konkretnej liczbie można będzie powiedzieć dopiero po zakończeniu wszystkich działań.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejne czarne chmury nad Zdanowską. Wpłynęło zawiadomienie o nielegalnym finansowaniu kampanii

Hanna Zdanowska / fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Radni miejscy PiS z Łodzi zwrócili się dziś do Państwowej Komisji Wyborczej o kontrolę finansowania kampanii wyborczej Hanny Zdanowskiej. W ich ocenie ubiegająca się o reelekcję z ramienia Koalicji Obywatelskiej prezydent Łodzi wykorzystuje w swojej kampanii środki publiczne. Powodem interwencji - ogłoszenia zamieszczone w łódzkiej prasie.

Jak tłumaczyli dziś na konferencji prasowej radni PiS, chodzi o płatne ogłoszenia zamieszczone w miniony piątek na ostatnich stronach łódzkich gazet: "Dziennika Łódzkiego" i "Expressu Ilustrowanego". Sekretarz miasta informowała w nich w formie komunikatu, że "urzędująca prezydent miasta Łodzi Hanna Zdanowska, teraz i w przyszłości może sprawować urząd prezydenta miasta Łodzi". Poniżej zamieszczono potwierdzającą to opinię prof. prawa konstytucyjnego Mariusza Jabłońskiego.

Zdaniem radnych to nielegalna kampania wyborcza, polegająca na finansowaniu materiałów wyborczych ze środków publicznych. Wskazali, że ogłoszenia nie zawierały informacji o sfinansowaniu ich przez Komitet Wyborczy Wyborców Hanny Zdanowskiej, lecz - ich zdaniem - zostały opłacone z budżetu Urzędu Miasta Łodzi (UMŁ).

- Tak nie powinny wyglądać komunikaty sekretarz miasta. Nie ma on formy urzędowego pisma, a część jego treści jest wyróżniona pogrubionym drukiem lub innym kolorem. To jest to zwyczajna reklama lub materiał wyborczy

- ocenił radny PiS Kamil Jeziorski.

Według radnego Bartłomieja Dyba-Bojarskiego jest to materiał wyborczy, który powinien zostać opłacony ze środków komitetu wyborczego, a nie z budżetu miasta. W tej sprawie radni PiS wysłali dziś zawiadomienie do PKW o nielegalnym finansowaniu kampanii wyborczej Hanny Zdanowskiej.

W piśmie zwrócili się do komisji o objęcie kontrolą finansowania kampanii kandydatki na prezydent Łodzi. Podobny wniosek dot. kontroli zasadności wydatkowania środków publicznych z budżetu miasta skierowali do Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO).

- Przedziwne jest to, że prywatna opinia prawna jednego z profesorów jest cytowana w urzędowym komunikacie. Takie ogłoszenia powinny być finansowane z KWW Hanny Zdanowskiej, ponieważ jest to ewidentnie reklama. Naszym zdaniem pieniądze publiczne zostały użyte do kampanii wyborczej, a do tego mamy do czynienia z finansowaniem jej ze środków pochodzących spoza komitetu. Niech oceni to PKW

 – podkreślił Dyba-Bojarski.

Z tymi zarzutami nie zgadza się sekretarz miasta Barbara Mrozowska-Nieradko. Przyznała, że ogłoszenie zostało sfinansowane ze środków UMŁ. Jednak, jak tłumaczyła, komunikat był informacją skierowaną do mieszkańców Łodzi w związku z ich zaniepokojeniem, czy prezydent Zdanowska po prawomocnym skazaniu na karę grzywny może i będzie mogła pełnić swój urząd.

- Oddzielenie polityki informacyjnej urzędu od kampanii w sytuacji, w której kandyduje prezydent miasta jest niezmiernie trudne. Uczyniłam to z intencją poinformowania mieszkańców o rzeczywistym stanie rzeczy. Jako pracownik UMŁ, czułam się odpowiedzialna, by powiedzieć łodzianom, jaki jest stan prawny w tej sprawie

 – oświadczyła Mrozowska-Nieradko.

Według dyrektora Biura Prawnego UMŁ Marcina Górskiego zamieszczone w gazetach komunikaty nie są materiałami wyborczymi. Jak mówił, agitacja wyborcza polega na nakłanianiu do głosowania na określonego kandydata, a treść ogłoszenia dot. sytuacji obecnie urzędującego prezydenta.

Pod koniec września w sądzie II instancji Zdanowska została uznana winną poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytu przez jej partnera, za co skazano ją na 20 tys. zł grzywny. Orzeczenie jest prawomocne. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl