Uwaga! Nadchodzi załamanie pogody

/ FLICKR/R0Ng/ CC BY 2.0

  

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed gwałtownymi burzami i silnym wiatrem, które są zapowiadane na dziś. Osoby przebywające na Mazowszu, Podlasiu, Lubelszczyźnie oraz Warmii i Mazurach dostaną na swoje telefony komórkowe specjalny komunikat SMS w ramach pilotażowego programu AlertRCB.

Uwaga! Dziś gwałtowne burze, silny wiatr i ulewny deszcz. Miejscami grad. Unikaj otwartych przestrzeni, zabezpiecz dobytek. Śledź komunikaty pogodowe – tak brzmi komunikat sformułowany przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Został on przesłany do operatorów sieci komórkowych, a następnie w ramach programu AlertRCB zostanie przesłany SMS-em do osób przebywających w województwach objętych zagrożeniem. W piątek powinni go otrzymać mieszkańcy z podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego i lubelskiego.

SMS został wysłany ze względu na prognozowane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zjawiska pogodowe bezpośrednio zagrażające życiu i zdrowiu – powiedziała Bożena Wysocka z RCB.

IMGW ostrzega przed gwałtownymi burzami, silnym wiatrem do 115 km/h oraz intensywnymi opadami deszczu, a miejscami gradu.

Pilotażowy program AlertRCB wystartował na początku lipca i jego założeniem jest ostrzeganie abonentów wszystkich sieci komórkowych znajdujących się na obszarze objętym zagrożeniem.

Obecnie SMS otrzymują osoby przebywające na terenie całego województwa, ale docelowo od grudnia 2018, kiedy program ruszy oficjalnie - ma być to zawężone do poziomu powiatu. RCB korzystać będzie z niego tylko w sytuacjach wyjątkowych. By otrzymywać alert nie trzeba się nigdzie zapisywać. Nie można się także z niego wypisać.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pokrętne tłumaczenie Trzaskowskiego. Ma swoją wersję na związki z aferą reprywatyzacyjną

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

– Decyzje w sprawie nieruchomości wydawane w Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji gdy byłem jego szefem, to były decyzje techniczne dotyczące dekomunalizacji. Nie miały one nic wspólnego z postępowaniem dekretowym, z samym procesem reprywatyzacji – tłumaczył kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta stolicy, Rafał Trzaskowski.

Rzeczywiście w okresie, kiedy Rafał Trzaskowski był ministrem, jako minister wyraził zgodę, wydano decyzje, pozwalające reprywatyzować kolejne nieruchomości. W tym przypadku za czasów jego urzędowania było to 55 nieruchomości. Rzeczywiście komisja bada 10 nieruchomości, które w tym okresie były zreprywatyzowane – poinformował dziś na konferencji prasowej Sebastian Kaleta, wiceszef komisji reprywatyzacyjnej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Co łączy Trzaskowskiego z aferą reprywatyzacyjną? Kaleta zdradza szokujące informacje

Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Warszawy, został zapytany o tę kwestię na konferencji prasowej w Warszawie odpowiedział:

To były decyzje techniczne i urzędnicy wydawali rzeczywiście tego typu decyzje po to, żeby potem można było wpisać daną nieruchomość do księgi wieczystej. To nie ma nic wspólnego z postępowaniem dekretowym, o czym wiedzą wszyscy, którzy zajmują się tą kwestią.

Trzaskowski zaznaczył, że "te fakty, które są dzisiaj podawane nie są absolutnie niczym nowym".

Widzę, że Prawu i Sprawiedliwości coś ostatnio nie idzie kampania, skoro wyciągają tego typu fakty, o których wszyscy wiedzą, dlatego że Ministerstwo Administracji nie ma nic wspólnego z postępowaniem dekretowym. Wydawane były techniczne decyzje dotyczące dekomunalizacji i ministerstwo administracji, i urzędnicy, którzy wydawali te decyzje, nie mogli kwestionować tych decyzji, które były wcześniej podejmowane, jeżeli chodzi o postępowanie dekretowe, bo od tego było kolegium odwoławcze i sądy – mówił.

Trzaskowski wskazał, że tego typu decyzje podejmowali urzędnicy za wszystkich ministrów administracji, włącznie z - b. szefem resortu MSWiA, obecnie ministrem obrony - Mariuszem Błaszczakiem.

Proszę zwrócić się do ministra Błaszczaka - on potwierdzi moje słowa, że to były decyzje techniczne, niemające nic wspólnego z samym procesem reprywatyzacji i niemogące kwestionować samego procesu, bo od tego są sądy – powiedział kandydat na prezydenta Warszawy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl