Jarosławia kłopoty z historią

Na patriotycznym muralu pierwotnie znaleźć się mieli wyklęci przez komunistów Żołnierze Niezłomni: rtm. Witold Pilecki, mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” i Danuta Siedzikówna „Inka”. Po jakimś czasie inicjatorzy – Fundacja „Kreatywność Pro Bono” – uznali, że nie można pomijać takich żołnierzy jak gen. August Emil Fieldorf „Nil” czy mjr Franciszek Przysiężnia, „Ojciec Jan” – urodzony i zmarły w Jarosławiu. Bo właśnie o miasto Jarosław tu chodzi. Młodzi jarosławianie byli pełni optymizmu.

Mural miał się pojawić na zabytkowej kamienicy, która znajduje się na trasie corocznego „Biegu tropem wilczym”. Sylwetki wzbogacałby cytat Zbigniewa Herberta z „Przesłania Pana Cogito”: „idź wyprostowany wśród tych co na kolanach...”. Bo Niezłomni szli wyprostowani wśród mordujących Polskę i Polaków sowieckich i komunistycznych przestępców. Jednak szybko idea Fundacji zdobyła nie tylko sympatyków, lecz także zaciętych wrogów. Ci ostatni to środowiska lewackie, w tym „Gazeta Wyborcza”. Główny atak przypuszczono na dwie osoby – „Łupaszkę” i „Ojca Jana”. Wobec hejtu lewaków muralowi miała pomóc opinia IPN-u. Pytania dotyczyły odpowiedzialności majora „Łupaszki” w sprawie wydarzeń w Dubinkach, i podpisania „lojalki” przez „Ojca Jana”, gdy po wyroku był przetrzymywany w więzieniu we Wronkach. „Nie ukrywam zaskoczenia, jakie było w momencie przeczytania pisma z dnia 12 czerwca br.” – pisze Piotr Kozak, prezes Fundacji „Kreatywność Pro Bono”, radny miasta Jarosław. „De facto IPN odradza nam »zamieszczenie« Majora Szendzielarza oraz Majora Przysiężniaka na muralu”. W zamian rzeszowski oddział Instytutu zaproponował innego niezłomnego jarosławianina – mjr. Władysława Kobę oraz związanego z Podkarpaciem ppłk. Łukasza Cieplińskiego. Fundacja jednak nie rezygnuje. Aby nie angażować środków z budżetu miasta, organizuje zbiórkę publiczną. „Chcemy, abyśmy wspólnymi siłami oddali cześć Żołnierzom, dla których wolna Polska była najważniejsza”. Podpisuję się pod słowami prezesa Kozaka i zapraszam do poparcia idei patriotycznego muralu w Jarosławiu.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Pozostało dno dna

Od mniej więcej 15 lat działacze PZPN robią wszystko, aby piłka nożna nie była sportem powszechnym. Gdy współtworzyłem „Błyskawicę” Lucień w 1999 r., to koszty funkcjonowania amatorskiego klubu były minimalne. Wystarczyło mieć kilkunastu zapaleńców, stroje, jako takie boisko i już można się było bawić. Koszt meczu to w sumie około 200 zł, bo tyle brał jeden sędzia za pogwizdanie. Jak przyjeżdżał, do pomocy brał osoby z drużyny.

Po dwóch latach ktoś doszedł do wniosku, że jeden sędzia sobie nie poradzi. Wymyślono, że potrzeba trzech, co spowodowało potrojenie kosztów. W następnym sezonie PZPN stwierdził, że konieczny jest obserwator, który miałby kontrolować standardy. Kolejna stówka. Później doszły wymogi licencyjne. Przez lata „się ślizgaliśmy”, bo nasze boisko miało 98 metrów na 43 metry, co zdaniem PZPN było dyskwalifikujące. Innym problemem był też brak płotu oddzielającego kibicowskie ławki od boiska. Aby więc awansować o dwie klasy rozgrywkowe, trzeba było wybudować nowe boisko i trybunę z sektorem dla gości. Wśród wymogów licencyjnych pojawiło się też posiadania drużyn juniorów.

Potem się okazało, że Stefan Zbieg, który przez 10 lat nas trenował, nie może dalej tego robić, bo nie ma kierunkowego wykształcenia. Trzeba było zatrudnić osobę z papierem. I tak rok po roku. Nigdy tego nie liczyłem, ale dziś sądzę, że koszty funkcjonowania najmniejszej drużyny w strukturach PZPN-u wzrosły blisko 10-krotnie. Często zbyt dużo, aby się w to bawić. Piłka nożna przestała być sportem amatorów. W efekcie tej profesjonalizacji poziom polskiej ligi jest taki, że mistrz naszego kraju zbiera baty u siebie od mistrza Luksemburga. Pewnie rozwiązaniem jest dalsza profesjonalizacja.

Na dziś jednak największym piłkarskim wydarzeniem w Polsce tego roku wydaje się być mecz „Dno dna” pomiędzy drużyną „Ulubionej” a „Kartofliskami”. To jest prawdziwa piłka. 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl