KOD otrzymał wsparcie. Pomniki w koszulki przebierają już nawet... miejscy urzędnicy!

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Neptun i cztery inne pomniki, głównie w centrum Gdańska zostały ubrane minionej nocy w koszulki z napisem „konstytucja”. Akcje przeprowadziły KOD i... miasto. Co ciekawe działacze Komitetu Obrony Demokracji zapewniają, że „akcja nie jest polityczna” lecz „edukacyjna”.

O całą sprawę została zapytana rzeczniczka prezydenta Gdańska, Magdalena Skorupko-Kaczmarek. Potwierdziła ona, że przebieranie pomnika Neptuna w koszulkę z napisem „konstytucja” zostało zainicjowane przez miejskie władze.

Z kolei Michał Szulc z pomorskiego KOD, jeden z organizatorów akcji poinformował, że cztery pozostałe pomniki: Jana III Sobieskiego, Obrońców Poczty Polskiej i Świętopełka w Śródmieściu oraz pomnik Powiew Wolności w Gdańsku Brzeźnie zostały ubrane przez KOD.

- Neptun jest szczególnym symbolem miasta, który już nie raz był przebierany w różne stroje. Z okazji Dnia Wolontariusza był ubrany w koszulkę z napisem „wolontariusz” a przy okazji meczów reprezentacji miał zakładany szalik. Nic więc dziwnego, że teraz zdecydowaliśmy się powiesić koszulkę z napisem „konstytucja”. Konstytucja jest nadrzędną wartością. Gdańsk jest miastem wolności, solidarności i demokracji, i konstytucji nie wstydzimy się, tylko się nią szczycimy. Nie ma chyba piękniejszego słowa – stwierdziła rzeczniczka prezydenta Gdańska.

Władze miasta nie wiedzą na razie, jak długo Neptun będzie ubrany w koszulkę.

Skorupko-Kaczmarek powiedziała, że o swojej akcji KOD poinformował wcześniej miasto.

- Chodzi o pokazanie, że konstytucja jest najważniejsza – uzasadnia akcję działacz KOD.

Zaznaczył, że zwrócenie uwagi na ten dokument w czasie odbywającego się w Gdańsku Jarmarku św. Dominika jest szczególnie ważne, bo teraz miasto odwiedza bardzo wielu turystów.

28 lipca Komitet Obrony Demokracji zawiesił na pomniku prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie koszulkę z napisem „konstytucja, Jędrek”. W ubiegłym tygodniu policja zatrzymała mężczyznę, który baner w kształcie koszulki z napisem „konstytucja” założył na pomniku Lecha Kaczyńskiego w Białej Podlaskiej. Mężczyźnie postawiono zarzut znieważenia pomnika.

Robert Opas z Komendy Głównej Policji powiedział w, że zakładanie koszulek na pomniki jest kwalifikowane jako przestępstwo z art. 261 kodeksu karnego, czyli „kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Podkreślił, że policja nie jest instytucją, która ostatecznie rozstrzyga czy prawo zostało złamane. O winie lub jej braku orzeknie sąd.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ekspert ds. katastrof lotniczych ujawnia szokujące fakty! Chodzi o prace komisji Millera

/ arch.GP

  

Gościem red. Ewy Stankiewicz w programie "Otwartym tekstem" w Telewizji Republika był duński śledczy katastrof lotniczych, członek podkomisji smoleńskiej Glenn Joergensen,. - Udokumentowaliśmy jak Miller wymuszał na swojej ekipie śledczych, krótko po katastrofie, by doszli do takich samych wniosków, co Rosjanie – taka jest wymowa jego zaleceń dla podwładnych – ujawnił ekspert.

To druga część rozmowy Ewy Stankiewicz z duńskim ekspertem. Pierwsza część została wyemitowana na antenie Telewizji Republika w zeszłym tygodniu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ekspert ds. katastrof lotniczych: Była EKSPLOZJA w lewym skrzydle TU-154M!

Glenn Joergensen zapowiedział działania, jakie komisja podejmie w najbliższym czasie.

– Pod wpływem eksplozji serce przestaje bić natychmiastowo, co oznacza, iż krew nie jest już pompowana, a więc pomimo obrażeń, wiele się jej nie wydostaje – to typowe zjawisko. Temu będą przyglądać się śledczy prokuratury. Nasi eksperci będą to również analizować.  Mamy dużo zdjęć i dokumentację, w jakim stanie i gdzie znaleziono ciała, jaki był poziom krwi na siedzeniach. To jest obszar, który będziemy badać 

– powiedział śledczy, odpierając argumenty o "niewystarczającej" ilości krwi na miejscu katastrofy.

Joergensen tłumaczył dlaczego na ciałach niektórych ofiar katastrofy nie było ubrania.

– Mamy 35 ciał kompletnie bez ubrań, lub prawie kompletnie, np. na gołym ciele został krawat lub skarpetka. Ciężko wytłumaczyć takie obrażenia wypadkiem komunikacyjnym. Jest to praktycznie niemożliwe. Za to spójnym wytłumaczeniem jest fala uderzeniowa. Zdarcie ubrań to częste i powszechnie znane zjawisko w przypadku działania materiałów wybuchowych, szeroko opisane już choćby podczas I wojny światowej – tłumaczył.

Ekspert zaznaczył, że jeżeli ktoś chciałby umieścić w samolocie ładunki wybuchowe, to musiałby mieć do niego stały dostęp od dłuższego czasu.

- Przymocowania takich ładunków nie dokonuje się w godzinę czy dwie, nawet gdyby jakiś terrorysta miał dostęp do samolotu na kilka godzin, nie da się tego zrobić w tak krótkim czasie. Wymagało to planowania, dostępu do skrzydła i możliwości jego otwarcia, dostępu do tysięcy śrub i mocowań, to wymagało dużej pracy i przygotowań. Nawet przy bardzo szczegółowej inspekcji nie da się tego ładunku znaleźć. Można to dobrze ukryć – zapewnił Joergensen.

Śledczy wyraził zdziwienie działaniem niektórych mediów w Polsce, które rozpowszechniają niewiarygodne teorie na temat katastrofy smoleńskiej.

– Jestem duńskim inżynierem – to co widzę tutaj w Polsce jest wyraźnie inne od tego co zrobiono by w Danii. Tutaj mamy gazety takie jak "Wyborcza", czy telewizje TVN oraz "Polsat", media, które przepychają dziwne teorie jakichś ludzi, takich jak Artymowicz czy Czachor, którzy nie mają żadnego wykształcenia w badaniu katastrof. Te media próbują wzbudzić zaufanie, zbudować wiarygodność i stawiać ich na równi z autentycznymi ekspertami w tej dziedzinie, jak Frank Taylor – przywołał.

Joergensen zauważył, że rzetelność poprzedniego dochodzenia pozostawia wiele do życzenia

– Są wyraźne dowody manipulowania danymi, a także  pomijania ważnych danych po stronie rosyjskiej. To łamanie podstawowych zasad prawidłowego śledztwa. Niestety po polskiej stronie – chodzi mi tu o komisję Millera – udokumentowaliśmy jak Miller wymuszał na swojej ekipie śledczych, krótko po katastrofie, by doszli do takich samych wniosków, co Rosjanie – taka jest wymowa jego zaleceń dla podwładnych. To bardzo dziwne. Miller zrobił to czterokrotnie podczas swojego przemówienia przed komisją, na spotkaniu inicjującym prace. Nie wiedział wtedy jeszcze,  do jakich wniosków dojdą Rosjanie – przecież był to zaledwie początek śledztwa. Kiedy polityczna ręka kontroluje śledztwo, nigdy nie dzieje się dobrze – opisał działania komisji Millera.

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl