Błędne koło polskiej piłki klubowej

  

Zaczyna się kolejny sezon eliminacji do Ligi Mistrzów i Ligi Europy i znowu polskie kluby, delikatnie mówiąc, zawodzą swoich kibiców. Najłatwiej powiedzieć, że polskie kluby są słabe, ale to nie wyjaśnia wszystkiego.

Przyczyny zarówno są obiektywne, jak i tkwią w złym zarządzaniu. To takie błędne koło. Z powodu dość niskich pozycji w rankingu, w przeciwieństwie do drużyn z najlepszych lig, polskie kluby muszą zaczynać bardzo wcześnie. Nie są wtedy jeszcze w pełni gotowe do sezonu, trwa też okno transferowe. Co gorsza, co roku drużyny, które odniosą sukces, a więc zakwalifikują się do gry w Europie, tracą najlepszych zawodników, bo nie mają pieniędzy, by ich u siebie zatrzymać. W rezultacie latem zaczynają jako wyraźnie słabsze niż jeszcze wiosną. Potem w trakcie sezonu budują się na nowo (albo nie), a jeśli się uda, znowu przed kolejnym sezonem tracą najlepszych. I tak w koło Macieju. I tak będzie, póki najlepsi polscy piłkarze nie będą grać w Polsce. Czyli jeszcze długo.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Z deszczu pod rynnę – historia nagrywania

  

Dwóch wysokich rangą urzędników rządu PO-PSL powiedziało mi, że w 2011 i 2012 r. w kuluarach ówczesnych resortów krążyła informacja, jakoby spotkania odbywane w niektórych budynkach rządowych były nagrywane.

Wieści te rozniosły się lotem błyskawicy, a poszczególne pomieszczenia zaczęły być masowo sprawdzane urządzeniami wykrywającymi podsłuchy. Nic jednak nie wykryto. Wówczas okazało się, że najprawdopodobniej chodzi o nagrania dokonywane w ramach ochrony najważniejszych osób w państwie przez ówczesne Biuro Ochrony Rządu. Doniesienia o rzekomym nagrywaniu okazały się tak „skuteczne”, że urzędnicy rządu PO-PSL w celu uniknięcia rejestracji rozmów zaczęli spotykać się na mieście. W prywatnych rozmowach polecano sobie rzekomo bezpiecznie miejsca do rozmów. Tak właśnie rządowe VIP-y trafiły z deszczu pod rynnę, czyli do restauracji Sowa i Przyjaciele. Ta historia, o ile okaże się prawdziwa, wskazuje, że nagrań najważniejszych ludzi PO-PSL może być bardzo dużo, a tylko część z nich to rozmowy zarejestrowane przez kelnerów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl