Maciej Wąsik: Praca nad wpływami rosyjskich służb to nasz priorytet

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

  

- Uważam, że jednym z najważniejszych zadań jest wyjaśnienie śmierci Jolanty Brzeskiej, która walczyła z mafią reprywatyzacyjną. Moim zdaniem została zamordowana i trzeba zrobić wszystko, aby ująć sprawców tej zbrodni – mówi "Gazecie Polskiej" Maciej Wąsik, sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych, zastępca ministra koordynatora Mariusza Kamińskiego.

Dlaczego 10 kwietnia 2010 roku służby całkowicie zawiodły?

Nie były w żaden sposób przygotowane do jakichkolwiek wyzwań. Nasuwa się nawet pytanie, czy to rzeczywiście były służby specjalne… Katastrofa wydarzyła się w sobotę, a w poniedziałek funkcjonariusze służb przyszli do pracy i zajęli się... codziennymi sprawami. Tym, co mieli na biurkach. Nie skierowano wszystkich sił do wyjaśnienia tej tragedii, nie podjęto praktycznie żadnych istotnych działań, które mogłyby posłużyć wyjaśnieniu przyczyn katastrofy.

A może jest tak, że po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości służby rosyjskie zintensyfikowały swoją działalność, a w czasie rządów PO-PSL czuły się bezpieczne? Według medialnych doniesień, oficerowie FSB przez kilka miesięcy rozpracowywali naszą ABW.

Rzeczywiście, można odnieść wrażenie, że niektórzy szefowie służb za czasów PO-PSL podchodzili do kwestii rosyjskiej – i będzie to eufemizm – wyjątkowo naiwnie. To jednak zmieniło się diametralnie po zmianie władzy w 2015 r. Jednym z głównych priorytetów nowego kierownictwa ABW była poważna praca nad wpływami rosyjskich służb specjalnych. Nie o wszystkim mogę powiedzieć, ale część efektów tej pracy państwo znają: wydalenia osób niepożądanych, aresztowania pod zarzutem współpracy z obcym wywiadem i działanie na szkodę państwa polskiego.

Jedną z najgłośniejszych obecnie badanych afer jest sprawa reprywatyzacji. Część podejrzanych została aresztowana, toczy się kilkadziesiąt śledztw. Czy skala tej afery zaskoczyła Pana?

Podejrzewaliśmy, że sprawa reprywatyzacji należy do największych afer, i to nie tylko w Warszawie. Dlatego jedną z pierwszych decyzji ministra koordynatora Mariusza Kamińskiego było wyznaczenie zadań CBA w tym zakresie. Kontrola CBA w warszawskim ratuszu przyniosła wymierne efekty i stała się podstawą do wszczęcia kolejnych śledztw i postawienia zarzutów wielu osobom. I to nie jest koniec, ponieważ biuro prowadzi działania nie tylko w Warszawie, ale i w innych miastach. Uważam, że jednym z najważniejszych zadań jest wyjaśnienie śmierci Jolanty Brzeskiej, która walczyła z mafią reprywatyzacyjną. Moim zdaniem została ona zamordowana, i trzeba zrobić wszystko, aby ująć sprawców tej zbrodni.

Całość wywiadu w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeszukanie w domu Melenchona. Lewicowy polityk z Francji ma kłopoty

Jean-Luc Mélenchon / By Baydemir & Mélenchon 2015.jpg: Gerhard ValckDerivative work: PatbackT - Ten plik jest fragmentem innego pliku: Baydemir & Mélenchon 2015.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54280566

  

Agenci francuskiego biura antykorupcyjnego OCLCIFF przeprowadzili dziś przeszukania w domu szefa skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (FI) Jean-Luca Melenchona i w biurze jego ugrupowania - podaje agencja AFP, powołując się na źródła bliskie sprawy.

Operacje te według rozmówcy agencji zostały przeprowadzone w ramach wstępnych śledztw wszczętych przez paryską prokuraturę. Jedno z nich dotyczy możliwego tworzenia fikcyjnych miejsc pracy w Parlamencie Europejskim, a drugie - finansów związanych z kampanią szefa FI przed wyborami prezydenckimi w 2017 roku.

Przeszukanie przeprowadzono m.in. w paryskim mieszkaniu Melenchona, a akcję polityk nagrywał telefonem komórkowym, transmitując ją na żywo na Facebooku. Ocenił, że operacja ta jest "polityczna", a jej celem jest "zastraszenie". "Proszę, byście się nie bali i protestowali, bo to nie jest sprawiedliwość, to nie jest policja" - skomentował.

W wydanym z tej okazji komunikacie FI uznało, że przeszukania te to atak przeprowadzony na podstawie "wymysłów". Dodano, że śledztwo dotyczące rzekomego sprzeniewierzenia funduszy europejskich zostało wszczęte na podstawie doniesienia eurodeputowanej Sophie Montel, przedstawicielki "skrajnej prawicy".

W oświadczeniu ugrupowanie podkreśliło ponadto, że Państwowa Komisja ds. Rozliczania Kampanii i Finansowania Polityki (CNCCFP) zaakceptowała sprawozdanie finansowe za kampanię prezydencką Melenchona, nie zauważając w nim żadnych nieprawidłowości. "Czego nie można powiedzieć o (prezydencie) Emmanuelu Macronie, u którego odnotowano nieprawidłowości" - czytamy. Fakt, że wobec szefa państwa nie wszczęto śledztwa, FI nazwało podwójnymi standardami.

Choć CNCCFP zatwierdziła prawidłowość kampanii Macrona, w mediach pojawiały się informacje, jakoby prezydent miał w czasie kampanii otrzymywać dochodzące do aż 75 proc. zniżki na wynajem sal na wiece. Francuskie prawo zakazuje przedsiębiorstwom udziału w kampaniach wyborczych, zarówno poprzez darowizny, jak i usługi oraz inne pośrednie i bezpośrednie korzyści w postaci zaniżonych cen.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl