Już od środy w bankach darmowe rachunki

/ PhotoMIX-Company

  

W środę 8 sierpnia br. ostatecznie wchodzą w życie przepisy, które nakładają na banki obowiązek prowadzenia darmowych tzw. podstawowych rachunków płatniczych. W ramach darmowej usługi można będzie w banku dokonać do 5 transakcji lub wypłat miesięcznie.

Ustawa o usługach płatniczych, przewidująca możliwość zakładania darmowego tzw. podstawowego rachunku płatniczego (PRP), została uchwalona jeszcze w końcu listopada 2016 r., a artykuły dotyczące PRP weszły w życie 8 lutego 2017 r.

Jednak, w myśl ustawy, banki dostały 18 miesięcy na dostosowanie się do zapisów ustawy i wprowadzenie podstawowego rachunku płatniczego. Termin ten upływa 8 sierpnia 2018 r.

Obowiązek wprowadzenia w polskim prawie PRP wynika z unijnej dyrektywy.

Wchodzące ostatecznie w życie w środę prawo zakłada, że klient – w ramach dostępu do bezpłatnego rachunku podstawowego – będzie mógł wykonywać jedynie podstawowe transakcje, takie jak: wpłata i wypłata, polecenie przelewu czy polecenie zapłaty (na terenie całej UE).

Podstawowy rachunek płatniczy umożliwi więc np. otrzymywanie wpływów z tytułu dochodów lub świadczeń, opłacanie rachunków, nabywanie towarów i usług (także przez internet), w tym za pośrednictwem polecenia zapłaty, polecenia przelewu oraz za pomocą karty płatniczej.

W ciągu miesiąca możliwe będzie dokonanie pięciu bezpłatnych poleceń przelewu lub zapłaty (w tym zleceń stałych). Za kolejne polecenia dostawca będzie mógł pobrać opłatę, jednak nie wyższą od opłat najczęściej stosowanych przez ostatnie 12 miesięcy za podobną usługę.

W myśl ustawy dostawca usług płatniczych jest obowiązany oferować podstawowe rachunki płatnicze w walucie polskiej.

Z rachunkiem podstawowym nie mogą być powiązane żadne produkty kredytowe. Konsument posiadający rachunek podstawowy będzie więc mógł dokonywać transakcji kartami płatniczymi, z wyjątkiem transakcji dokonywanych kartami kredytowymi.

Dostawcy usług płatniczych nie mogą pobierać opłaty za wydanie karty płatniczej do rachunku podstawowego.

Mają też obowiązek bezpłatnego przekazywania – na prośbę konsumenta – informacji dotyczących opłat pobieranych za usługę prowadzenia rachunku płatniczego. Informacje te mają być jasne i precyzyjne, aby konsument był w pełni świadomy, za jakie usługi zapłaci.

Podstawowy rachunek płatniczy ma być przeznaczony dla konsumentów, dla których żaden dostawca (bank albo spółdzielcza kasa oszczędnościowo-kredytowa) nie prowadzi innego rachunku płatniczego w walucie polskiej, umożliwiającego wykonywanie transakcji płatniczych.

Dzięki temu konsumenci - według twórców ustawy - którzy dotąd nie posiadają dostępu do rachunków płatniczych, będą mogli zawrzeć umowę rachunku podstawowego.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ekspert ds. katastrof lotniczych ujawnia szokujące fakty! Chodzi o prace komisji Millera

/ arch.GP

  

Gościem red. Ewy Stankiewicz w programie "Otwartym tekstem" w Telewizji Republika był duński śledczy katastrof lotniczych, członek podkomisji smoleńskiej Glenn Joergensen,. - Udokumentowaliśmy jak Miller wymuszał na swojej ekipie śledczych, krótko po katastrofie, by doszli do takich samych wniosków, co Rosjanie – taka jest wymowa jego zaleceń dla podwładnych – ujawnił ekspert.

To druga część rozmowy Ewy Stankiewicz z duńskim ekspertem. Pierwsza część została wyemitowana na antenie Telewizji Republika w zeszłym tygodniu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ekspert ds. katastrof lotniczych: Była EKSPLOZJA w lewym skrzydle TU-154M!

Glenn Joergensen zapowiedział działania, jakie komisja podejmie w najbliższym czasie.

– Pod wpływem eksplozji serce przestaje bić natychmiastowo, co oznacza, iż krew nie jest już pompowana, a więc pomimo obrażeń, wiele się jej nie wydostaje – to typowe zjawisko. Temu będą przyglądać się śledczy prokuratury. Nasi eksperci będą to również analizować.  Mamy dużo zdjęć i dokumentację, w jakim stanie i gdzie znaleziono ciała, jaki był poziom krwi na siedzeniach. To jest obszar, który będziemy badać 

– powiedział śledczy, odpierając argumenty o "niewystarczającej" ilości krwi na miejscu katastrofy.

Joergensen tłumaczył dlaczego na ciałach niektórych ofiar katastrofy nie było ubrania.

– Mamy 35 ciał kompletnie bez ubrań, lub prawie kompletnie, np. na gołym ciele został krawat lub skarpetka. Ciężko wytłumaczyć takie obrażenia wypadkiem komunikacyjnym. Jest to praktycznie niemożliwe. Za to spójnym wytłumaczeniem jest fala uderzeniowa. Zdarcie ubrań to częste i powszechnie znane zjawisko w przypadku działania materiałów wybuchowych, szeroko opisane już choćby podczas I wojny światowej – tłumaczył.

Ekspert zaznaczył, że jeżeli ktoś chciałby umieścić w samolocie ładunki wybuchowe, to musiałby mieć do niego stały dostęp od dłuższego czasu.

- Przymocowania takich ładunków nie dokonuje się w godzinę czy dwie, nawet gdyby jakiś terrorysta miał dostęp do samolotu na kilka godzin, nie da się tego zrobić w tak krótkim czasie. Wymagało to planowania, dostępu do skrzydła i możliwości jego otwarcia, dostępu do tysięcy śrub i mocowań, to wymagało dużej pracy i przygotowań. Nawet przy bardzo szczegółowej inspekcji nie da się tego ładunku znaleźć. Można to dobrze ukryć – zapewnił Joergensen.

Śledczy wyraził zdziwienie działaniem niektórych mediów w Polsce, które rozpowszechniają niewiarygodne teorie na temat katastrofy smoleńskiej.

– Jestem duńskim inżynierem – to co widzę tutaj w Polsce jest wyraźnie inne od tego co zrobiono by w Danii. Tutaj mamy gazety takie jak "Wyborcza", czy telewizje TVN oraz "Polsat", media, które przepychają dziwne teorie jakichś ludzi, takich jak Artymowicz czy Czachor, którzy nie mają żadnego wykształcenia w badaniu katastrof. Te media próbują wzbudzić zaufanie, zbudować wiarygodność i stawiać ich na równi z autentycznymi ekspertami w tej dziedzinie, jak Frank Taylor – przywołał.

Joergensen zauważył, że rzetelność poprzedniego dochodzenia pozostawia wiele do życzenia

– Są wyraźne dowody manipulowania danymi, a także  pomijania ważnych danych po stronie rosyjskiej. To łamanie podstawowych zasad prawidłowego śledztwa. Niestety po polskiej stronie – chodzi mi tu o komisję Millera – udokumentowaliśmy jak Miller wymuszał na swojej ekipie śledczych, krótko po katastrofie, by doszli do takich samych wniosków, co Rosjanie – taka jest wymowa jego zaleceń dla podwładnych. To bardzo dziwne. Miller zrobił to czterokrotnie podczas swojego przemówienia przed komisją, na spotkaniu inicjującym prace. Nie wiedział wtedy jeszcze,  do jakich wniosków dojdą Rosjanie – przecież był to zaledwie początek śledztwa. Kiedy polityczna ręka kontroluje śledztwo, nigdy nie dzieje się dobrze – opisał działania komisji Millera.

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl