Bezdomni będą wyprowadzali psy ze schroniska

/ pixabay.com/cocoparisiene

  

23 bezdomnych będzie wyprowadzało na spacery psy z kaliskiego schroniska dla zwierząt. Porozumienie w tej sprawie miasto podpisało z Kaliskim Towarzystwem Pomocy im. św. Brata Alberta.

Prezydent miasta Grzegorz Sapiński i Paweł Kołeczko, prezes Kaliskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, podpisali porozumienie pn. "Bezdomni ludzie dla bezdomnych zwierząt", którego celem jest "socjalizacja psów z kaliskiego schroniska poprzez spacery".

Paweł Kołeczko powiedział, że wolę opieki nad psami wyrazili wszyscy mieszkańcy schroniska. "Jest ich u nas ponad 20, ale nie wszyscy będą mogli wziąć udział w programie ze względu na niesprawność fizyczną" – wyjaśnił. Dodał, że bezdomni nie tylko będą wyprowadzali psy na spacery, ale także przyprowadzali je na dłużej do ogrodu przy schronisku.

- Dla moich podopiecznych jest to powrót do miłych chwil z przeszłości, bo niejeden z nich miał psa, większość nawet lokuje uczucia w tych zwierzaczkach, które mieszkają na terenie schroniska – powiedział prezes.

Prezydent Kalisza Grzegorz Sapiński poinformował, że podopieczni schroniska będą wyprowadzali czworonogi od poniedziałku do piątku - latem od 15 do 18, a zimą od 13 do 16.

W lipcu 2018 r. podobną umowę kaliski samorząd podpisał z ostrowskim aresztem śledczym. Więźniowie działają na rzecz schroniska nieodpłatnie w ramach programu "Pomagam, bo lubię".

- W akcji uczestniczą skazani, którzy przebywają w oddziale zewnętrznym ostrowskiego aresztu śledczego, który znajduje się na terenie Centralnego Ośrodka Służby Więziennej w Kaliszu. Osadzeni są pierwszy raz karani i wyselekcjonowani do odbywania kary w zakładzie typu półotwartego, czyli o mniejszym stopniu zabezpieczeń. Dlatego mogą wychodzić na zewnątrz – poinformował rzecznik prasowy Aresztu Śledczego w Ostrowie Wlkp. Michał Łuczkanin.

Dodał, że skazani nie tylko będą wyprowadzali psy na spacery, ale także pomagali przy pracach porządkowych i remontowych w schronisku.

W każdą sobotę odbywa się także akcja spacerów kaliszan z bezdomnymi czworonogami. Uczestniczy w niej co tydzień po kilkadziesiąt osób. Na spacer może wyprowadzać psa osoba, która ukończyła 18 lat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Portrety Branickich z Muzeum Podlaskiego przeszły renowację

/ Fczarnowski [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], from Wikimedia Commons

  

Portrety fundatora Białegostoku Jana Klemensa Branickiego i jego małżonki Izabeli zakupione na aukcji przez Muzeum Podlaskie w Białymstoku, które poddano pracom konserwatorskim, można znowu oglądać w muzeum. Prace wykazały m.in. że obrazy pochodzą z XVIII wieku.

Muzeum Podlaskie kupiło portrety na monachijskiej aukcji w ubiegłym roku. Obrazy wylicytowano za 55 tys. euro przy wyjściowej ich cenie 32-35 tys. euro. Dyrektor muzeum Andrzej Lechowski mówił wcześniej, że obrazy są bardzo cenne, gdyż pamiątek po magnackiej parze w polskich zbiorach jest niewiele. Ich portrety rzadko też pojawiają się na aukcjach.

Portrety Jana Klemensa i Izabeli były datowane wstępnie na XVIII w., oznaczono je jako namalowane przez nieznanych autorów. Portret hetmana Branickiego przedstawia go - jak mówił wcześniej Lechowski - "przy orderach", natomiast portret Izabeli przedstawia ją z otwartą książką, gdzie na jednej ze stron jest wizerunek jej brata Stanisława Augusta Poniatowskiego.

By móc potwierdzić wiek ich powstania, a także dowiedzieć się więcej o historii obrazów, muzeum przeprowadziło prace konserwatorskie. Były one możliwe dzięki pozyskaniu pieniędzy z resortu kultury oraz środkom własnych muzeum. Lechowski powiedział, że wiele rzeczy udało dzięki tym pracom wyjaśnić. Jak dodał, przede wszystkim potwierdzić, że obrazy pochodzą z XVIII w., ale nadal autor lub autorzy pozostają nieznani.

Jednak - jak to ujął - czas niezbyt dobrze się z portretami obszedł i "nadszarpnął" ich dobry stan. Mówił, że w trakcie prac wykryto, że było wiele XIX-wiecznych ingerencji w obrazy, wiele elementów zostało też zanieczyszczonych. Podczas renowacji odsłonięto też wiele szczegółów. Jak wymienił Lechowski, m.in. fryzura Izabeli była spleciona roślinnym wiankiem, widać też szczegóły na orderach Klemensa.

Jak ocenia muzeum, portrety musiał namalować artysta wysokiej klasy. "Portrety są bardzo sprawnie malowane, co można zauważyć na detalach stroju Jana Klemensa i w subtelnie malowanych dłoniach i twarzy Izabeli. Prace mogą być uznane za przykład pendantów, czyli zostałyby namalowane w tym samym czasie i z myślą o powieszeniu obok siebie. Są też spójne pod względem kompozycji, stylu i kolorystyki" - dodaje instytucja.

Obrazy można już na powrót oglądać z muzeum. W połowie stycznia zaplanowano spotkanie, podczas którego zostaną przedstawione wyniki badań konserwatorskich. Natomiast w kwietniu 2019 r. w muzeum zostanie otwarta wystawa "W kręgu Branickich", na której będą prezentowane m.in. portrety.

Hetman Jan Klemens Branicki (1689-1771) był fundatorem Białegostoku, jego małżonka Izabela z Poniatowskich Branicka (1730-1808) mecenaską kultury w mieście. Lechowski mówił wcześniej, że Branicki był największym polskim "potentatem magnackim" w XVIII wieku, prowadził szeroko zakrojoną politykę, a jego "dobra" znajdowały się nie tylko w Białymstoku (gdzie jest Pałac Branickich) i województwie podlaskim, ale też w Małopolsce, na Ukrainie czy na terenie dzisiejszej Białorusi.

W Galerii Malarstwa Polskiego w Podlaskim Muzeum, gdzie na stałe zawisły obrazy Branickich, prezentowany jest m.in. XIX-wieczny portret Jana Branickiego ze zbiorów muzeum. W swojej kolekcji instytucja posiada też inne pamiątki po Branickich m.in. dokument cechowy z 1769 r. z autografami Branickich, książki z księgozbioru Izabeli Branickiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl