Dziś rano na Jasną Górę wyruszyła Warszawska Pielgrzymka Piesza. "Przyjąć wolność jako dar i zadanie"

/ pixabay.com/cC0/MBoguslaw

  

Prawie 3,3 tys. osób ruszyło dziś na Jasną Górę w 307. Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej. Według organizatorów do Częstochowy może dojść nawet 6 tys. osób - zwykle część pielgrzymów dołącza do WPP na trasie. - Niech intencją będzie także to, co jest hasłem waszej pielgrzymki ["Z Maryją wolni" - red.]. Byśmy umieli przyjąć wolność jako dar i jako zadanie. Ona zawsze jest nam dana i zadana - mówił w homilii podczas mszy świętej rozpoczynającej pielgrzymkę kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

307. Warszawska Pielgrzymka Piesza wyruszyła wczesnym rankiem z kościoła oo. paulinów przy ul. Długiej. Wymarsz poprzedziła msza św. pod przewodnictwem metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza.

W homilii kard. Nycz podkreślił, że tegoroczne hasło pielgrzymki "Z Maryją wolni" ukazuje, że wolność jest jednym z najważniejszych atrybutów ludzkiej godności.

- Tej godności, której nikt człowieka nie może pozbawić. I nawet sam człowiek nie może pozbawić się tej godności

 - zaznaczył. Hierarcha przypomniał, że w ostatnich dniach bardzo zaakcentował to papież Franciszek, wprowadzając do Katechizmu Kościoła Katolickiego zapis o niedopuszczalności kary śmierci.

- Wśród ważnych argumentów, których użył, był także ten, że nawet człowiek skrajnie zły nie może się pozbawić swojej godności

 - mówił kardynał.

Zdaniem metropolity warszawskiego, człowiek powinien bronić wolności, kiedy jest mu zabierana z zewnątrz, ale powinien też jej bronić wtedy, kiedy sam ją sobie zabiera przez słabości, grzechy czy tchórzostwo.

- Nie mówimy i nie czynimy tego, co powinniśmy czynić jako wolni ludzie (...). W roku, w którym wspominamy odzyskanie niepodległości po 123 latach niewoli i dziękujemy Bogu za to, w tym roku w sposób szczególny powinniśmy o tym pamiętać. Także w roku, w którym przeżywamy 40. rocznicę wyboru kard. (Karola) Wojtyły na papieża, św. Jana Pawła II, który tyle uczynił dla wolności w świecie i w Polsce, i dla wolności w życiu każdego z nas

 - podkreślił kard. Nycz. Przypomniał słowa Jana Pawła II o Jasnej Górze: "Tutaj zawsze byliśmy wolni", z których zaczerpnięte został hasło tegorocznej pielgrzymki.

Zaznaczył, że w tym czasie warto na nowo "przemyśleć temat naszej wolności".

- Ile razy nie mówimy prawdy, bo nie wypada, bo nie mamy dość odwagi, by prawdę powiedzieć i ponieść za to czasem, może często, konsekwencje?

 - pytał kard. Nycz. Dodał, że Maryja, mówiąc Bogu "tak", zdała egzamin z wolności.

- To Jej "tak" - jak mówimy, to Jej "fiat" - jest wzorem każdej wolnej odpowiedzi człowieka na wolę Bożą, która się wyraża na różny sposób i poprzez różnych ludzi, także w naszym życiu

 - ocenił kard. Nycz.

Metropolita warszawski poprosił pielgrzymów, by zanieśli na Jasną Górę oprócz swoich osobistych próśb, także wspólne intencje Kościoła.

- Aby Kościół powszechny, aby Kościół w Polsce, abyśmy my, jako Kościół, zawsze byli wolni w głoszeniu Ewangelii. I by Kościół głosił Ewangelię wszędzie i wszystkim, nie ulegając żadnym poprawnościom

 - zaapelował kard. Nycz. Dodał, że chce także prosić o zgodę i przebaczenie i pojednanie w domach, w rodzinach i w ojczyźnie.

- Wiemy, jak wszyscy bardzo tego potrzebujemy

 - zaznaczył.

Przypomniał, że w październiku w Rzymie odbędzie się synod biskupów poświęcony młodzieży.

- Tą intencją zawsze, a szczególnie w roku synodu o młodzieży, jest wychowane młodego pokolenia. Byśmy potrafili dać przykład, byśmy mieli dość cierpliwości i pozytywnego spojrzenia, ale również byśmy uwierzyli, że to jest nasze najważniejsze zadanie, które nam powierza Bóg - przygotować do życia, wychować następców

 - podkreślił. Zdaniem kard. Nycza, to właśnie w miesiącach letnich młodzi ludzie "próbują znaleźć dość siły, by usłyszawszy słowa Jezusa 'Pójdź za Mną', odpowiedzieć 'tak'". Dlatego poprosił pielgrzymów o modlitwę w intencji nowych powołań kapłańskich i zakonnych.

- I wreszcie niech intencją będzie to, co jest hasłem waszej pielgrzymki. Byśmy umieli przyjąć wolność jako dar i jako zadanie. Ona zawsze jest nam dana i zadana

 - mówił kard. Nycz.

Na zakończenie przypomniał, że miniony rok przyniósł także ważne kroki naprzód w procesie beatyfikacyjnym Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego.

- Mamy wydany przez papieża i opublikowany dekret o heroiczności cnót. To jest bardzo ważny etap w procesie beatyfikacyjnym, najważniejszy. Pozostaje teraz i trwa w Watykanie praca nad cudem, który stał się w Szczecinie za sprawą Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Ufamy, że w najbliższych miesiącach ten tzw. proces cudu zostanie zamknięty i to byłaby otwarta droga do beatyfikacji

 - poinformował kard. Nycz, prosząc pielgrzymów o modlitwę także w tej intencji.

Organizowana przez warszawskich paulinów pielgrzymka została zapoczątkowana w 1717 r. i wyróżnia ją to, że pielgrzymuje nieustannie i w sposób nieprzerwany - odbywała się nawet w czasach zaborów i podczas wojny. Trasa WPP liczy 248 km, a wędrówka trwa dziewięć dni. Pątnicy dotrą do Częstochowy 14 sierpnia, by następnego dnia wziąć udział w obchodach uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwane też świętem Matki Bożej Zielnej.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

A ci dalej... jak nie ulica, to zagranica. Schetyna pojechał do Merkel. Po co? Wersji jest wiele

/ twitter.com/SchetynadlaPO

  

Szef Platformy Obywatelskiej udał się z wizytą do Berlina, gdzie spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Spotkanie wywołało ogromne kontrowersje w Polsce, biorąc pod uwagę fakt, iż rozmowy miały oscylować wokół tematów, o których na szczeblu bilateralnym powinien dyskutować rząd i jego przedstawiciele, a nie "totalna opozycja". W sieci zawrzało.

Grzegorz Schetyna pojechał dziś do Niemiec, by spotkać się z kanclerz Angelą Merkel. Na Twitterze zamieścił informację, że rozmowy dotyczyły m.in. środków europejskich dla samorządów, Nord Stream 2 czy polityce Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tematy wydają się bardziej poważne. Sęk jednak w tym, że Schetyna... niewiele znaczy w polskiej polityce, jego partia nie jest bowiem przy władzy. Jest za to jednym z liderów "totalnej opozycji", która nie raz ruszała ze skargami na własny kraj do Europy.

Internauci nie pozostawili na Schetynie suchej nitki, zastanawiając się, jakim cudem polityk Platformy Obywatelskiej prowadzi rozmowy na tak wysokim szczeblu i w czyim imieniu tam występuje.

Do sprawy spotkania Schetyny z Merkel odniósł się też dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 - Ciekaw jestem, bo pytali mnie właśnie przedstawiciele Konsultacyjnej Rady Polonijnej, czy będzie Grzegorz Schetyna rozmawiał o nauczaniu języka polskiego w Niemczech, czy będzie rozmawiał o mniejszości polskiej w Niemczech, czy będzie rozmawiał o naszych interesach, czy będzie rozmawiał o interesach PO?" - pytał marszałek Senatu. - Wolałbym i chciałbym, aby zawsze każdy polityk miał i z tyłu i z przodu głowy interes Polski - interes nas Polaków i Polek - dodał.

W swoim stylu spotkanie w Berlinie skomentował też poseł WiS Adam Andruszkiewicz. On nie ma wątpliwości co do tego, jaki był prawdziwy cel wizyty Schetyny w Berlinie.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl