104 lata temu z krakowskich Oleandrów wyruszyła I Kompania Kadrowa

Strzelcy na kwaterze w Oleandrach

  

Zgodę na mobilizację oddziałów strzeleckich Józef Piłsudski otrzymał od wojskowych władz austriackich 2 sierpnia 1914 r. Wówczas także poinformowano go, iż po wybuchu wojny rosyjsko-austriackiej polskie formacje mają działać na kierunku Miechów-Jędrzejów-Kielce. 3 sierpnia około godz. 18.00 w Oleandrach sformowano 1 Kompanię Kadrową. W jej skład wchodziły cztery plutony, a każdy z nich złożony był z czterech dziesięcioosobowych sekcji.

Liczący 144 żołnierzy oddział składał się ze słuchaczy szkół oficerskich Strzelca i Polskich Drużyn Strzeleckich – organizacji mających wykształcić kadry przyszłego Wojska Polskiego.

Do zebranych w Oleandrach żołnierzy przemówił Józef Piłsudski:

Odtąd nie ma ani Strzelców, ani Drużyniaków. Wszyscy, co tu jesteście zebrani, jesteście żołnierzami polskimi. Znoszę wszelkie odznaki specjalnych grup. Jedynym waszym znakiem jest odtąd orzeł biały. Dopóki jednak nowy znaczek nie zostanie wam rozdany, rozkazuję, abyście zamienili ze sobą wasze dawne oznaki, jako symbol zupełnej zgody i braterstwa, jakie muszą wśród żołnierzy polskich panować. Niech Strzelcy przypną do czapek blachy Drużyniaków, a oddadzą im swoje orzełki. Wkrótce może pójdziecie na pola bitew, gdzie, mam nadzieję, zniknie najlżejszy nawet cień różnicy między wami.

Żołnierze! 

Spotkał was ten zaszczyt niezmierny, że pierwsi pójdziecie do Królestwa i przestąpicie granicę rosyjskiego zaboru, jako czołowa kolumna wojska polskiego, idącego walczyć za oswobodzenie ojczyzny. Wszyscy jesteście równi wobec ofiar, jakie ponieść macie. Wszyscy jesteście żołnierzami. Nie naznaczam szarż, każę tylko doświadczeńszym wśród was pełnić funkcje dowódców. Szarże uzyskacie w bitwach. Każdy z was może zostać oficerem, jak również każdy oficer może znów zejść do szeregowców, czego oby nie było... Patrzę na was, jako na kadry, z których rozwinąć się ma przyszła armia polska, i pozdrawiam was, jako pierwszą kadrową kompanię.

6 sierpnia 1914 r., na krótko przed świtem, I Kompania Kadrowa wyruszyła z krakowskich Oleandrów w kierunku granicy Królestwa Polskiego. Na jej czele stał wyznaczony przez Piłsudskiego por. Tadeusz Kasprzycki – oficer Związku Strzeleckiego.

W dniu wymarszu I Kompanii Piłsudski w trakcie posiedzenia Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych w Krakowie oświadczył, że w Warszawie powstał tajny Rząd Narodowy, który mianował go komendantem polskich sił zbrojnych. W rozpowszechnianej odezwie podpisanej przez „Komendanta Głównego Wojska Polskiego Józefa Piłsudskiego” stwierdzano m.in.:

Kadry armii polskiej wkroczyły na ziemię Królestwa Polskiego, zajmując ją na rzecz jej właściwego, istotnego jedynego gospodarza – Ludu Polskiego, który ją swą krwawicą użyźnił i wzbogacił. Zajmują ją w imieniu Władzy Naczelnej Rządu Narodowego. Niesiemy całemu narodowi rozkucie kajdan, poszczególnym zaś jego warstwom warunki moralnego rozwoju. Z dniem dzisiejszym cały Naród skupić się winien w jednym obozie pod kierownictwem Rządu Narodowego. Poza tym obozem zostaną tylko zdrajcy, dla których potrafimy być bezwzględni.

W rzeczywistości żaden „Rząd Narodowy” w Warszawie wówczas nie powstał, a cała akcja była mistyfikacją mającą zwiększyć szansę powodzenia podjętych przez Piłsudskiego działań.

I Kompania idąc przez Miechów i Jędrzejów 12 sierpnia wkroczyła do Kielc. Żołnierze jej przyjmowani byli jednak przez mieszkańców Królestwa bardzo chłodno. Roman Starzyński wspominając gorzkie odczucia strzelców pisał:

Na rynku (miasteczka Skała) tłum ciekawych obserwuje przemarsz „obcego” wojska. „Nasi” odeszli. Tych „obcych” nikt nie wita, nikt nie pozdrawia. Ciekawy tłum – patrzy i milczy. Nikt nie wyniesie szklanki wody, nikt nie poda kromki chleba. To już nie Krakowskie, nie polska Galicja, to Rosja zaludniona szczepem mówiącym po polsku, ale czującym po rosyjsku. Od rana nie mieliśmy nic w ustach, kilkugodzinny marsz wyczerpał wszystkie nasze siły, ale wszystko to nic wobec uczucia, jakie w nas to wrogie milczenie mieszkańców Skały (...) wzbudziło. Pod wpływem takiego przyjęcia rodziły się w nas myśli, które później znalazły wyraz w hymnie Pierwszej Brygady".

Tak napisał Jan Pietrzak o wymarszu I Kadrowej :

Sierpniowa jest opowieść ta… 

Wyzwolić Polskę z mroku

Pierwsza kadrowa kompania szła

Z Krakowa, w czternastym roku.

Z jedną kompanią ruszyć w bój

Przeciwko trzem tyranom,

Czyste szaleństwo, Boże mój,

Polakom  tylko  znane…

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Wojsko musi być na Westerplatte”

/ prezydent.pl

  

Jutro prezydent Gdańska Paweł Adamowicz spotka się z przedstawicielami wojska w sprawie organizacji uroczystości 1 września na Westerplatte. Szef sejmowej komisji obrony Michał Jach powiedział w rozmowie z PAP, że pełny ceremoniał wojskowy podczas tych uroczystości to "sprawa o znaczeniu fundamentalnym".

Michał Jach podkreślił, że nie wyobraża sobie, aby uroczystości na Westerplatte odbyły się "poza ceremoniałem wojskowym". Wyraził również nadzieję, że po "tych prowokacyjnych wystąpieniach" prezydent Gdańska "dogada się" z Ministerstwem Obrony Narodowej tak, by - jak mówił - "w godny sposób uczcić pamięć bohaterskich obrońcÓw Westerplatte".

Przed tygodniem minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ujawnił, że - decyzją prezydenta Gdańska - wojsko nie zostało zaproszone do udziału w odbywających się 1 września na Westerplatte uroczystościach. Zażądał jednocześnie od Adamowicza zmiany decyzji w tej sprawie. Błaszczak podkreślił, że nie wyobraża sobie, aby 1 września na Westerplatte nie było Wojska Polskiego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Adamowicz przekroczył kolejną granicę! Szef MON nie zostawił suchej nitki na jego decyzji

Adamowicz, odnosząc się do słów Błaszczaka, powiedział, że "Wojsko Polskie jest integralną częścią Westerplatte", zaś przedstawiciele służb mundurowych jak co roku są zapraszani i będą uczestniczyć w uroczystościach 1 września.

Tego samego dnia MON zareagowało. Resort obrony oświadczył, że prezydent Gdańska skłamał na konferencji prasowej mówiąc, że Wojsko Polskie zostało zaproszone na uroczystości na Westerplatte. MON podtrzymało swoje żądanie ws. przywrócenia obecności wojskowej podczas uroczystości 1 września.

We wtorek Adamowicz skierował list do ministra obrony narodowej, w którym zaprosił szefa MON na uroczystości 1 września na Westerplatte. Prezydent Gdańska podkreślił, że obchody na Westerplatte — zgodnie z obowiązującym ceremoniałem — są uroczystością patriotyczną - "nie mają więc ani charakteru państwowego, ani wojskowego".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl