Wydano reprint "Kalendarza Niepodległości". Wydany w 1939 r., miał edukować młode pokolenie - ZDJĘCIA

/ fot. Igor Smirnow/KPRP

"Kalendarz Niepodległości" - reprint publikacji wydanej w 1939 r. - wydała Kancelaria Prezydenta RP we współpracy z Archiwum Akt Nowych. Prezentacja wydawnictwa odbyła się dziś w Pałacu Prezydenckim.

Dyrektor Archiwum Akt Nowych Tadeusz Krawczak zauważył, że wydarzenia opisywanie w kalendarzu obejmują okres 25 lat. Są to zapisy od 1914 r. do 1939 r. Dotyczą one m.in. poszczególnych wydarzeń, Kościoła, Wojska Polskiego. Jak poinformował, na każdej stronie zostawiono miejsce na dopiski.

Według Krawczaka kalendarz stworzyło w 1939 r. Towarzystwo Opieki nad Sierotami po Poległych Wojskowych i Dziećmi Inwalidów. W Warszawie na obrzeżach Olszynki Grochowskiej znajdował się dom dla sierot po wojskowych i po inwalidach wojennych. Umieszczano w nim dzieci w wieku od 7 do 10 roku życia i umożliwiano im naukę w szkole powszechnej, a następnie w szkole zawodowej.

- Ktoś z zarządu tego towarzystwa wpadł na pomysł, aby powstał ten kalendarz. Połączono dwie rzeczy - edukację młodego pokolenia przez treść kalendarza, który miał być kontynuowany, gdyby nie agresja sowiecko-niemiecka na Polskę; druga funkcja to była cegiełka, by znaleźć fundusze na roczne utrzymanie tych dzieci

 - opowiadał Krawczak.

Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski zwrócił uwagę, że "Kalendarz Niepodległości" to reprint "wyjątkowej, unikalnej publikacji".

- Z inicjatywy Kancelarii Prezydenta RP we współpracy z Archiwum Akt Nowych przygotowaliśmy specjalną edycję w roku 100-lecia odzyskania niepodległości. W tej publikacji jest opis niemal 4 tys. wydarzeń

 - powiedział Kolarski.

Jak podkreślił, "reprint wydawnictwa, które bezpiecznie spoczywa w Archiwum Akt Nowych, to właśnie powrót do tego, co było kiedyś".

- Do dawnych wydarzeń, do historii, żeby przypomnieć sobie jak kształtowały się polskie losy i żeby tę wiedzę wykorzystać dzisiaj. Żeby wykorzystać doświadczenie przeszłych pokoleń do budowy nowoczesnego państwa. Do budowy Polski dla nas, dla naszych dzieci, dla naszych wnuków

- dodał.

Wstęp do kalendarza napisał w 1939 r. historyk wojskowości, dyrektor Instytutu Józefa Piłsudskiego Poświęconego Badaniu Najnowszej Historii Polski Wacław Lipiński. Recenzował ten kalendarz i miał wpływ na jego ostateczny kształt. Napisał w nim: "Połączyć piękne z pożytecznym, jest rzeczą bardzo trudną, ale jeżeli się ona komuś uda, może być pewien, że jego przedsięwzięcie łączące te dwie zalety wyda pożądane rezultaty".

- Znając statut i przebieg dotychczasowej działalności "Sierocińca", nie mogę tej pracy społecznej nazwać inaczej jak piękną. Dobry i piękny zatem uczynek spełnia każdy, kto w najskromniejszej chociażby mierze popiera krzewioną i czynnie wyznawaną przez sierociniec ideę opieki nad sierotami

 - czytamy we wstępie Lipińskiego.

Prezentacji kalendarza towarzyszyła wystawa pamiątek dotyczących: Ignacego Daszyńskiego, Romana Dmowskiego, Józefa Piłsudskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Wojciecha Korfantego i Wincentego Witosa. Dokumenty przedstawione na wystawie pochodzą z Archiwum Akt Nowych

Źródło: PAP, prezydent.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niebywałe! Gronkiewicz-Waltz skarży komisję weryfikacyjną za... "łamanie praw człowieka"

Hanna Gronkiewicz-Waltz / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz to ma tupet! Poskarżyła się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że komisja do spraw dzikiej reprywatyzacji... łamie jej prawa człowieka. A w jaki sposób? Nakładając na nią kary finansowe za uporczywe niestawiennictwo na posiedzeniach komisji.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, ze jest ofiarą komisji weryfikacyjnej, na której czele stoi kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki. W związku z tym postanowiła się poskarżyć. 

Jak podaje tvp.info, w swojej korespondencji do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Gronkiewicz-Waltz powołuje się na Traktat o Unii Europejskiej, a także na Europejską konwencję praw człowieka. 

Prezydent stolicy zarzuca komisji weryfikacyjnej i polskiemu ustawodawcy, „naruszenie zasady prawa do sądu” poprzez wprowadzenie „do systemu prawnego postanowienia wydanego w toku postępowania ogólnego Komisji”.

Gronkiewicz-Waltz chodzi oczywiście o nałożone na nią za ciągłe niestawiennictwo na przesłuchaniach komisji reprywatyzacyjnej kary. Jej zdaniem nałożona na nią grzywna jest „rażąco zawyżona w stosunku do wysokości grzywny wynikającej z przepisów ogólnych”. 

No to przypomnijmy... W wyniku złodziejskiej reprywatyzacji na bruk wyrzucono około 40 tysięcy mieszkańców warszawskich kamienic. Wtedy o łamanie praw człowieka Hanna Gronkiewicz-Waltz się nie martwiła.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl