4 sierpnia 1944 r. Niemcy aresztowali Annę Frank i jej rodzinę. Do dziś nie wiadomo, kto ich wydał

  

Kryjówką Franków była opuszczona oficyna kamienicy w Amsterdamie. W przetrwaniu pomagało im kilku byłych pracowników biura ojca Anny, Otta. Z okazji 13. urodzin dziewczynka otrzymała zeszyt, w którym zaczęła – w formie listów do nieistniejącej przyjaciółki Kitty – opisywać codzienne życie w ukryciu.

4 sierpnia ktoś wydał ukrywających się Żydów. Zostali deportowani do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz ostatnim transportem, jaki wyjechał z terenu okupowanej Holandii w ramach akcji „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”.

Holokaust przeżył jedynie ojciec Anny, jego córki zostały przeniesione do obozu Bergen-Belsen i zmarły na tyfus tuż przed wyzwoleniem. Dziennik Anny ukazał się po raz pierwszy w 1947 r. opublikowany przez Otto Franka. Do dziś przetłumaczono go na blisko 70 języków.

arch. Anne Frank Stichting

Tuż po wojnie zarówno Otto Frank i jego pomocnicy chcieli dowiedzieć się, kto zdradził rodzinę Franków. Johannes Kleiman napisał wówczas list do policji, w którym prosił o ujawnienie nazwiska zdrajcy. Zarówno on jak i Otto byli zdania, iż gestapo doniósł pracownik magazynu, Willem van Maaren. Jednakże nigdy nie zdobyto dowodów na poparcie tej tezy. W 1963 roku rozpoczęto drugie śledztwo, ale i ono nie przyniosło rezultatów. Ukazały się też dwie książki, których autorki starały się rozwikłać zagadkę zdrady. Ich hipotezy zostały szczegółowo zbadane przez Holenderski Państwowy Instytut ds. Dokumentacji Wojennej w Amsterdamie. Po raz kolejny nie znaleziono żadnych dowodów czyjejkolwiek winy.

Rok temu do sprawy wrócił emerytowany agent FBI wraz z grupą holenderskich ekspertów, chcąc zastosować przy tym wszelkie możliwe narzędzia najnowszej kryminalistyki.

Pamiętnik Rywki Lipszyc

Niewiele osób wie, że w 1945 r. sowiecka lekarka odnalazła w wyzwolonym właśnie niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau szkolny zeszyt. Był to pamiętnik pisany przez nastoletnią Rywkę Lipszyc w łódzkim getcie między październikiem 1943 a kwietniem 1944 r. – świadectwo żydowskiej dziewczynki, która straciła rodzeństwo i rodziców, ale mimo chwil zwątpienia, nie straciła nadziei. Po ponad 60 latach od odnalezienia, pamiętnik trafił do Stanów Zjednoczonych, gdzie został przetłumaczony z języka polskiego, opatrzony historycznymi komentarzami i wydany w formie książki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl, annefrank.org, niezalezna.pl, galicjajewishmuseum.org

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wciąż głośno o EuroWeek! Policja zabezpieczyła dowody w siedzibie Fundacji!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

Nie milkną echa głośnej sprawy obozów językowych EuroWeek. Wszystko za sprawą zdjęć, przedstawiających dorosłych mężczyzn wraz z młodymi dziewczętami. Minister spraw wewnętrznych zalecił komendantowi głównemu policji podjęcie stosownych działań w tej sprawie. Wojewoda dolnośląski poinformował, że policjanci zabezpieczyli materiał dowodowy w siedzibie fundacji EuroWeek.

O EuroWeek zrobiło się głośno w połowie tygodnia. W mediach pojawiać zaczęły się zdjęcia pobrane z portali społecznościowych, na których widać było dorosłych mężczyzn różnych narodowości i młode dziewczęta. Z artykułów wynikało, że zostały one wykonane podczas obozów integracyjno-językowych EuroWeek – Szkoła Liderów, oraz że biorą w nich udział nastolatki i mężczyźni "pochodzenia pozaeuropejskiego". 

Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, podczas EuroWeek mogło dojść także do indoktrynacji światopoglądowej uczniów z LO im. mjr. Henryka Sucharskiego w Myszkowie.[polecam:https://niezalezna.pl/250516-na-euroweek-mowiono-o-uchodzcach-i-homoslubach-byla-tam-tez-nauczycielka-od-teczowego-piatku]

W sprawie EuroWeek kilka dni temu Instytut Ordo Iuris złożył zawiadomienie do prokuratury, 

Zdecydowane działania podjął również rząd. Minister spraw wewnętrznych i administracji, Joachim Brudziński zalecił podjęcie "stosownych działań" komendantowi głównemu policji. Anna Zalewska, szefowa MEN, zleciła dolnośląskiemu kuratorowi oświaty przeprowadzenie natychmiastowej kontroli warsztatów prowadzonych przez Fundację EuroWeek – Szkoła Liderów. [polecam:https://niezalezna.pl/250334-dzialania-wokol-euroweek-przyspieszaja-bedzie-natychmiastowa-kontrola]

Na swoich stronach internetowych Dolnośląski Urząd Wojewódzki poinformował, że policja zabezpieczyła materiał dowodowy w siedzibie Fundacji w Bystrzycy Kłodzkiej. 

"Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak na bieżąco otrzymuje informacje od służb w sprawie działań podjętych w związku z doniesieniami dotyczącymi warsztatów językowych prowadzonych przez fundację EuroWeek. Wojewoda wczoraj rozmawiał na ten temat z Wojewódzkim Komendantem Policji we Wrocławiu. W siedzibie fundacji w Bystrzycy Kłodzkiej policja zabezpieczyla materiał dowodowy. Trwa również kontrola warsztatów językowych prowadzona przez Dolnośląskie Kuratorium Oświaty. Wojewoda spotkał się dziś zarówno z Komendantem Policji jak i z wicekuratorem oświaty. Policja i kuratorium mają na bieżąco przekazywać informacje o wynikach prowadzonych działań"

- czytamy na stronie urzędu wojewódzkiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: duw.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl