Minister poszedł do TVN24, a później... „3:0 dla Brudzińskiego”

Joachim Brudziński / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński był gościem "Faktów po faktach" na antenie telewizji TVN24. Choć Katarzyna Kolenda-Zaleska robiła wszystko, by zbić z tropu swojego rozmówcę, to minister Brudziński zachował spokój i merytorycznie punktował dziennikarkę. Internauci nie mają wątpliwości: Brudziński pokazał klasę w tej dyskusji.

Prowadząca program "Fakty po faktach" od początku chciała przejąć inicjatywę i przejąć pełną kontrolę nad rozmową, cały czas stawiając tezy.

Powiem panu prawdę, że nigdy w życiu, jak pracuję wiele lat, nie widziałam Sejmu tak zabarykadowanego i z tyloma policjantami, którzy stoją cały czas i pilnują. Nigdy. Do czasu państwa rządów.

- grzmiała Katarzyna Kolenda-Zaleska, na co szef MSWiA spokojnie odpowiedział, że były to działania zabezpieczające i rozpoznawcze, a dokładniej to był owoc wydarzeń z grudnia 2016 roku pod Sejmem, kiedy to posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej okupowali budynek parlamentu.

Brudziński odniósł się także do protestów przed Sejmem i agresywnego zachowania niektórych jego uczestników. "Totalni" oskarżali o przemoc polską policję, lecz Brudziński twierdzi, że jedyne czego policji brakowało, to większej liczby funkcjonariuszy z wydziału narkotykowego. Dlaczego?

Być może, gdybym miał mieć pretensje o coś do policji, której chciałbym serdecznie podziękować za profesjonalizm, stalowe nerwy i za to, jak policjanci potrafią w sposób pokojowy radzić sobie z wyjątkowo nadpobudliwymi młodymi ludźmi, to moja pretensja wzięłaby się stąd, że za mało tych policjantów z pionu zwalczania narkotyków było między tymi ludźmi. Przynajmniej w jednym wypadku, tego młodego człowieka, który jak opętany, oszalały bez mała rzucał się na policjantów, w mojej opinii subiektywnej człowiek ten wyglądał na pobudzonego nie emocjami społecznymi, a zupełnie czymś innym"

- twierdzi minister polskiego rządu.

Zwolennicy "totalnej opozycji" na Twitterze nie krytykują jednak głównie ministra Brudzińskiego, ale... dziennikarkę Katarzynę Kolendę-Zaleską. Uważają, że pozwoliła ona Brudzińskiemu na zbyt wiele. Ciekawe, czego bali się usłyszeć? Do krytyków dziennikarki TVN-u dołączył nawet sam Kamil Durczok. 

Pozostali miłośnicy opozycji również nie mieli zbyt pozytywnej opinii o stylu, w jakim Kolenda-Zaleska prowadziła wywiad. Choć trudno się spodziewać, że w telewizji TVN standardy dziennikarskie nagle pójdą w górę, to chyba ten wywiad przelał już czarę goryczy, co widać po wpisach na Twitterze.

Jeśli "totalni" po programie TVN-u krytykują dziennikarkę, to musiała to być dyskusja naprawdę owocna dla Joachima Brudzińskiego. Ciekawe, czy do kolejnych wywiadów stacja z Wiertniczej ponownie oddeleguje tę samą osobę, czy jednak będzie chciała zmienić styl prowadzenia wywiadów na... jeszcze bardziej agresywny?

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy ORP Orzeł odnajdzie się w pobliżu Szkocji?

Po włączeniu w skład brytyjskiej 2. Flotylli Okrętów Podwodnych ORP Orzeł otrzymał numer burtowy 85A.

  

W niedzielę z Gdyni wyruszyła piąta już wyprawa w poszukiwaniu wraku zaginionego w maju 1940 r. okrętu wojennego ORP „Orzeł”. Kilkuosobowa grupa chce przebadać ok. 600 km2 dna Morza Północnego w pobliżu wybrzeży Szkocji. Rejs potrwa 14 dni.

Bardzo na to liczymy, że ta piąta ekspedycja będzie zarazem ostatnią, a następne wyprawy będą miały już tylko bardziej charakter inwentaryzacyjny.

– powiedział jeden z organizatorów wyprawy, Tomasz Stachura.

We wtorek rano w porcie Thyboron w Danii, poszukiwacze przesiądą się na trzydziestometrowy kuter rybacki. Jednostka, dzięki wsparciu Instytutu Morskiego w Gdańsku, zostanie wyposażona w profesjonalne urządzenia poszukiwawcze, takie jak echosonda wielowiązkowa (MBES), umożliwiająca badanie dna morskiego w paśmie o szerokości nawet do 400 m.

Od początku przychylamy się do hipotezy, że ORP Orzeł został zatopiony omyłkowo i przypadkowo przez brytyjski samolot. Naszym zdaniem właśnie „friendly fire" jest najbardziej prawdopodobną z ośmiu wersji zaginięcia okrętu. I ta hipoteza jest jak najbardziej do sprawdzenia. Bo są takie hipotezy, których w żaden sposób nie można dziś udowodnić, jak chociażby najechanie okrętu na minę.

– dodał Stachura.

Członkowie ekspedycji chcą przebadać około 600 km kw. dna morskiego na obszarze znajdującym się ok. 120 mil morskich na wschód od szkockiego portu Rosyth oraz 200 mil od wybrzeży Danii. Tam bowiem miał nastąpić atak przeprowadzony 3 czerwca 1940 r. przez brytyjską maszynę Lockheed Hudson. Pilot, w wyniku błędnej identyfikacji okrętu podwodnego, który został uznany za niemieckiego U-Boota, miał zrzucić na sojuszniczego Orła trzy 250-funtowe bomby, prawdopodobnie powodując jego zatopienie.

To już piąta wyprawa pod hasłem „Santi odnaleźć Orła” (Santi to nazwa firmy, której szefem jest Stachura, będącej sponsorem przedsięwzięcia ). W trakcie trzech wypraw – w 2014, 2015 i 2017 r. – przeczesano za pomocą sonarów trzy wytypowane obszary dna Morza Północnego w pobliżu angielskich wybrzeży. Z kolei w 2016 r. poszukiwania prowadzono u wybrzeży Holandii, a ich rejon wyznaczono w oparciu o hipotezę zakładającą, iż ORP Orzeł został zatopiony przez niemiecki okręt.

Przed ekspedycjami z serii Santi odbyło się kilka innych wypraw mających na celu odnalezienie wraku Orła. Część z nich prowadziła Marynarka Wojenna działająca wspólnie z kilkoma innymi instytucjami, w tym z Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Wszystkie dotychczasowe wyprawy zakończyły się fiaskiem.

W środę w tygodniku GP ukaże się dodatek poświęcony polskiej marynarce. O walce Orła i innych okrętów pisze Tomasz Panfil. Z kolei o kształtowaniu się floty handlowej i turystycznej będzie można przeczytać w artykule Piotra Dmitrowicza.

Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl