Ależ gorąco na obradach komisji! Rostowskiemu puściły nerwy. Co powiedział?

/ Patryk Luboń / Gazeta Polska

  

Po jednym z pytań przewodniczącej komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzaty Wassermann znów wywiązała się żywiołowa dyskusja. Pełnomocnik Jacka Rostowskiego już po raz kolejny zażądał usunięcia pytania z protokołu, twierdząc, że jest to pytanie sugerujące odpowiedź, a tak być nie może. No i wtedy się zaczęło... Nagle Rostowskiemu wyraźnie puściły nerwy.

W czasie wymiany zdań pomiędzy Rostowskim i jego pełnomocnikiem a członkami komisji o to, czy pytanie ma zostać usunięte z protokołu czy też nie, Małgorzata Wassermann oświadczyła, że nie ma zamiaru pytania uchylać.

Wówczas zadawanie pytań rozpoczął poseł Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15. Rostowski jednak nie dawał za wygraną.

- To pani wycofuje pytanie, czy nie? Pan odpowiada za panią przewodniczącą ? - dopytywał.  
- Ja nie odpowiadam za panią przewodniczącą – wyjaśnił Rzymkowski.
- Było to pytanie, czy nie było?  - drążył Rostowski.
- Proszę się wsłuchać, żebym nie musiał powtarzać dwa razy – upomniał świadka poseł.
- Ale było pytanie pani przewodniczącej...  - Rostowski powtarzał niczym mantrę.
- No to proszę odpowiedzieć.- skwitował Rzymkowski.
- No... ale to odpowiem, skoro nie było uchylone. Przepraszam, ja mam obowiązek odpowiedzieć na pytania, które zostały postawione i które mają ... w protokole... Skoro pytanie pani przewodniczącej nie zostało uchylone to muszę na nie odpowiedzieć – mówił Rostowski.

 Poseł Rzymkowski kontynuował zadawanie kolejnego pytania, gdy Rostowski znów się uaktywnił.

- To mam nie odpowiedzieć na to pytanie? Proszę zaprotokołować to, że pytałem wielokrotnie, czy mam odpowiedzieć na pytanie - nie uzyskałem odpowiedzi

- z uporem mówił Rostowski.

W pewnym momencie nie wytrzymał Rzymkowski i podzielił się z nim swoim spostrzeżeniem:

- Proszę świadka, obserwując świadka od początku pracy komisji mam wrażenie, że świadek naprawdę marnuje talent. Świadek powinien powinien zacząć działalność estradową. Kabaret to jest miejsce idealne dla świadka. Marnował świadek się straszliwie w Ministerstwie Finansów. Ja mówię to z życzliwości naprawdę.

Po tych słowach Jacka Rostowskiego wyraźnie „zatkało”, po czym wypalił:

- Teraz pan już zeszedł do poziomu po prostu obrazy... obrażania ludzi - skwitował Rostowski (pisownia oryginalna – zgodna z nagraniem z transmisji obrad komisji).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, sejm.gov.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skazani startujący w wyborach to skandal! "Powinniśmy stworzyć przepisy, które to uniemożliwią"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Powinniśmy stworzyć przepisy, które uniemożliwią start w wyborach osobom skazanym - powiedział dziś marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Jak ocenił, problemy z prawem niektórych polityków - którzy wygrali w wyborach samorządowych - są "skandaliczne".

Pod koniec września Sąd Okręgowy w Łodzi uznał prezydent Łodzi Hannę Zdanowską za winną poświadczenia w 2008 r. nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytu przez jej partnera i skazał ją na karę 20 tys. zł grzywny. W ubiegłym tygodniu wojewoda łódzki Zbigniew Rau ocenił, że Zdanowska - jako osoba prawomocnie skazana za przestępstwo karne - nie może być burmistrzem ani prezydentem miasta. "Gdyby nie fakt, że jej kadencja dobiega końca, wszcząłbym postępowanie zmierzające do wygaszenia jej mandatu" - powiedział.

Z sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu, opublikowanego w niedzielę wieczorem wynika, że Zdanowska - popierana przez Koalicję Obywatelską (PO i Nowoczesna) oraz m.in. lokalne struktury SLD, PSL i KOD - wygrała w pierwszej turze wyborów na prezydenta Łodzi, uzyskując 70,1 proc.

Karczewski pytany w radiu RMF FM, jaka będzie decyzja wojewody ws. Zdanowskiej, odpowiedział, że nie wie co zrobi wojewoda i że będzie to jego decyzja. "Jest tutaj luka prawna" - przyznał. Dodał, że media po wyborach pokazywały wielu polityków, którzy je wygrali, a którzy mają problemy z prawem, które ocenił jako "skandaliczne".

"Wydaje mi się, że powinniśmy tutaj stworzyć jakieś przepisy, takie przepisy, które uniemożliwiają start osobom skazanym, czy mającym tak olbrzymie problemy z prawem"

- powiedział marszałek Senatu. "Jeżeli ktoś ma poważne problemy z prawem, to nie powinien startować" - podkreślił.

Marszałek Senatu odniósł się również do projektu ustawy, autorstwa PiS o Święcie Narodowym z okazji 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości, zgodnie z którym dzień 12 listopada byłby dniem wolnym od pracy. Karczewski powiedział, że pomysł mu się podoba i go popiera. "To jest tak wielkie święto i możemy tego 12-tego jeszcze świętować, jeszcze odpoczywać, jeszcze wspominać to ważne wydarzenie dla Polaków" - zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl