Zakończyło się spotkanie klubu PiS

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=40936620

  

Przygotowania do wyborów samorządowych oraz bieżące prace parlamentarne były tematami niespełna godzinnego posiedzenia klubu PiS, które zakończyło się po godz. 20 w Sejmie. Podczas posiedzenia głos zabrali premier Mateusz Morawiecki oraz prezes partii Jarosław Kaczyński.

Przed posiedzeniem klubu rzeczniczka PiS Beata Mazurek poinformowała dziennikarzy, że omówione zostaną kwestie bieżące oraz plan działania partii w okresie przerwy wakacyjnej.

Podczas posiedzenia głos zabrali szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, premier Mateusz Morawiecki oraz prezes partii Jarosław Kaczyński.

Szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że spotkanie dotyczyło m.in. przygotowań do wyborów samorządowych.

- Rzeczywiście w tej chwili każdy polityk musi to przyznać, że zaczyna się długi maraton - najpierw wybory samorządowe, potem wyboru do PE, potem do parlamentu polskiego, a później prezydenckie. W związku z tym we wszystkich formacjach politycznych na pewno już się przygotowania rozpoczynają, w PiS również - podkreślił Dworczyk.

- Posłowie są zmobilizowani, zdeterminowani, żeby dobrze prezentować w zbliżających się wyborach program, a w tej chwili trwają ostatnie przygotowanie, żeby w kampanię wyborczą cały klub parlamentarny wszedł przygotowany - dodał minister.

Również minister infrastruktury Andrzej Adamczyk poinformował po spotkaniu, że omówiono m.in. kwestie wyborów samorządowych oraz bieżącą pracę klubu parlamentarnego.

- Zbliżają się wakacje, ale te wakacje będą nie takie jak zwykle, bo będą pełne pracy. Powoli będzie rozpoczynała się kampania czy prekampania wyborcza i tutaj musimy być bardzo aktywni - zaznaczył Adamczyk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polscy odlewnicy liczą na ulgi

/ Analogicus

  

Zatrudniająca w Polsce ponad 25 tys. pracowników branża odlewnicza jest zaniepokojona znaczącym wzrostem cen energii elektrycznej, która - wraz z gazem - stanowi nawet 15 proc. kosztów odlewni. Spółki z tego sektora liczą na objęcie ulgami, przygotowywanymi dla przemysłu energochłonnego.

Kondycja i przyszłość odlewnictwa w kontekście rosnących cen prądu będą głównymi tematami konferencji, organizowanej 25-26 października w Bobolicach (Śląskie) przez Odlewniczą Izbę Gospodarczą. Skupia ona przedstawicieli wiodących firm tej branży, tworzonej w Polsce przez 460 odlewni, wytwarzających przeszło 1,1 mln ton odlewów rocznie.

Łączne przychody firm sektora, z których ponad 90 proc. to małe i średnie podmioty z polskim kapitałem, przekroczyły w ub. roku 15 mld zł. W produkcji odlewów Polska zajmuje obecnie piąte miejsce w Europie, m.in. po Niemczech, Francji i Włoszech.

Prezes Odlewniczej Izby Gospodarczej Andrzej Ryba ocenił w rozmowie z PAP, że polskie odlewnictwo znalazło się obecnie w "dramatycznej" sytuacji z powodu skokowego wzrostu cen energii elektrycznej i gazu, sięgającego - według danych Izby - 70-80 proc. w stosunku do cen z lat poprzednich. Odlewnicy alarmują, że taka sytuacja grozi utratą konkurencyjności i brakiem możliwości rozwoju odlewni, których rentowność w ostatnich latach to zaledwie 1-4,5 proc.

"Stosunkowo niski poziom rentowności powoduje, że nie stać nas na badania, inwestycje i rozwój. Wzrost kosztów energii skazuje nas na utratę konkurencyjności - w warunkach konkurencyjnego rynku nie ma możliwości przełożenia wyższych cen prądu na odbiorców, zwłaszcza, że ponad 60 proc. z nich to klienci zagraniczni" - wyjaśnił prezes Izby, oceniając, iż polskie odlewnie płacą dziś za energię elektryczną około dwukrotnie więcej niż ich konkurenci z innych krajów UE.

Według prezesa, w ostatnich miesiącach odlewnie obserwują także praktyki niektórych dostawców energii, którzy nie respektują umów zawartych na 2018 rok, podwyższając ceny i jednostronnie zmieniając warunki płatności, grożąc zaprzestaniem dostaw prądu. "To skandaliczne i niedopuszczalne praktyki” – podkreślił prezes.

Przedstawiciele środowiska odlewniczego przypominają, że zgodnie z dyrektywą unijną, przemysł energochłonny ma prawo do częściowej rekompensaty kosztów wynikających ze wzrostu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Izba zwróciła się w tej sprawie z petycją do władz, postulując zaliczenie firm sektora odlewniczego do grupy, która może być objęta np. ulgą z tytułu przyjętej ustawy o rynku mocy - jej skutki przemysł zacznie odczuwać w 2020 r.

"Wówczas sytuacja naszej branży będzie jeszcze trudniejsza niż obecnie, jeżeli nie obejmie jej pakiet rozwiązań dla przemysłów energochłonnych" - podkreślił prezes Ryba. W tej sprawie Izba skierowała pisma m.in. do premiera, szefów resortów energii oraz przedsiębiorczości i technologii, a także do parlamentarzystów.

Wyroby polskich odlewni trafiają m.in. do przemysłu obronnego, motoryzacji, kolejnictwa, energetyki i innych branż. Przedstawiciele Izby przypominają, iż w ostatnich latach odlewnie dokonały wielu inwestycji rozwojowych, korzystając przy tym z dużego wsparcia środków unijnych.


Na początku października minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że do końca roku resort chce zakończyć prace nad pakietem rozwiązań adresowanych do przemysłów energochłonnych, będących największymi w Polsce konsumentami energii elektrycznej. „Dla tych, którzy konsumują największą pulę energii, przygotowujemy szereg działań osłonowych, zarówno w opłacie przejściowej jak i jakościowej, a także system rekompensat” – mówiła minister. Jak podała, pakiet obejmie 51 podmiotów o dużym zużyciu energii elektrycznej (m.in. huty i inne duże zakłady przemysłowe). Potwierdziła, że w pakiecie powinny znaleźć się także ulgi, które odciążą przemysł energochłonny w zakresie zobowiązań wynikających z przyjętej w tym roku ustawy o rynku mocy.

O wprowadzenie ulg dla przemysłu energochłonnego od wielu miesięcy zabiegają m.in. środowiska hutnicze i odlewnicze, ale także np. przemysł cementowy, papierniczy, chemiczny i wydobywczy. Właśnie w tych branżach największy jest udział energii w kosztach produkcji. W hutnictwie, zużywającym rocznie ok. 6 terawatogodzin energii, jest to nawet 40 proc. kosztów.

Wśród postulatów przemysłu energochłonnego jest m.in. objęcie podmiotów energochłonnych systemem ulg w zakresie opłaty jakościowej, opłaty przejściowej (alternatywnie obniżenie stawki tej opłaty) oraz wprowadzenie - wzorem innych uprzemysłowionych krajów UE - rekompensat kosztów pośrednich CO2, a w przypadku decyzji o przedłużeniu wsparcia wysokosprawnej kogeneracji poza 2018 r. - wdrożenia ulgi w kosztach wsparcia kogeneracji - analogicznie jak w przypadku odnawialnych źródeł energii.

Środowisko hutnicze zabiega także o ulgi we wprowadzonej tegoroczną ustawą o rynku mocy tzw. opłacie mocowej. Hutnicy wyliczyli, że opłata ta od końca 2020 r. oznaczałaby dodatkowy koszt kilkudziesięciu zł do każdej megawatogodziny nabywanej energii elektrycznej, co w skali całego sektora dałoby ok. 300 mln zł rocznie. W ustawie przewidziana jest ulga dla podmiotów energochłonnych, na razie jednak takich ulg nie wprowadzono - możliwość ich zastosowania w przyszłości zależy od odrębnej decyzji Komisji Europejskiej w sprawie zgodności pomocy publicznej z rynkiem wewnętrzny, na wniosek polskiego rządu. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl