Iga Świątek w półfinale Wimbledonu! O finał turnieju juniorów zagra z Chinką Wang

Iga Świątek / By Felouch Kotek - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=69786476

  

Iga Świątek pokonała brytyjską tenisistkę Emmę Raducanu 6:0, 6:1 i awansowała do półfinału juniorskiej rywalizacji w Wimbledonie. 17-letnia Polka wyrównała swoje najlepsze osiągnięcie w singlowym zmaganiach w Wielkim Szlemie.

Zajmującej 347. miejsce w rankingu WTA Świątek w końcówce dały się we znaki nerwy. W ostatnim gemie prowadziła 40:15, ale najpierw zanotowała podwójny błąd, a następnie zepsuła zagranie, pozwalając rywalce do doprowadzenie do remisu. Ostatecznie wykorzystała czwartego meczbola.

Raducanu jest młodsza od warszawianki o rok, a na światowej liście plasuje się na 878. pozycji.

Podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego na otwarcie pokonała turniejową "jedynkę" i zwyciężczynię juniorskiego French Open 2017 Amerykankę Whitney Osuigwe 2:6, 6:3, 6:3. Z kolejnymi rywalkami rozprawiała się coraz szybciej, eliminując kolejno: Szwajcarkę Simonę Waltert 6:1, 7:6 (7-2) i rozstawioną z "16" finalistkę styczniowego Australian Open Francuzkę Clarę Burel 6:1, 6:2.

O finał zagra z występującą z "czwórką" Chinką Xinyu Wang.

Świątek po raz drugi w karierze awansowała do półfinału Wielkiego Szlema. Pierwszy raz udało jej się to podczas tegorocznego French Open.

W juniorskim Wimbledonie startowała wcześniej raz - dwa lata temu. Wówczas w singlu przegrała mecz otwarcia, a w deblu w parze ze Słowenką Kają Juvan dotarła do półfinału.

Nastolatka z Warszawy ma już za sobą występ w finale zawodów tej rangi w deblu. W ubiegłorocznym Australian Open w parze z Mają Chwalińską musiały uznać wyższość przeciwniczek.

W pierwszej rundzie juniorskich zmagań w Londynie odpadli Stefania Rogozińska-Dzik i Wojciech Marek, a na drugiej zatrzymał się Daniel Michalski. Wspomniana trójka zgłosiła się z zagranicznymi partnerami do gry podwójnej - wszyscy przegrali pierwsze spotkania. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zdanowska znów przed sądem. Pierwsza instancja uznała ją za winną i wymierzyła karę

Hanna Zdanowska / fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Rusza proces apelacyjny prezydent Łodzi, Hanny Zdanowskiej, którą sąd pierwszej instancji uznał w marcu 2018 za winną poświadczenia nieprawdy w dokumentach i wymierzył jej karę grzywny w wysokości 20 tys. złotych. Sprawę ponownie rozpatrzy teraz Sąd Okręgowy w Łodzi.

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpoczyna proces apelacyjny w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumentach przez Hannę Zdanowską. Może utrzymać wyrok pierwszej instancji w mocy, jednak może również uniewinnić prezydent Łodzi lub skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia. 

Pierwsza instancja - Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia - orzekł w marcu 2018 r., że Zdanowska jest winna zarzucanego jej czynu i ukarał ją grzywną w wysokości 20 000 złotych. Obrona zapowiedziała wówczas apelację.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zapadł wyrok w sprawie Hanny Zdanowskiej z PO. Prezydent Łodzi jest winna

- Wyrok przyjęłam z pokorą. Nadal twierdzę, że nie popełniłam nic złego, nie czuję się winna. Będziemy tego dochodzić w odwołaniu

- powiedziała po końcowej rozprawie Zdanowska i dodała, że "prawo nie zabrania jest startu w wyborach samorządowych. Sprawująca od 2010 r. urząd prezydenta Łodzi Hanna Zdanowska jest obecnie kandydatką Koalicji Obywatelskiej na kolejną kadencję.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zdanowska niezbyt przejęła się decyzją sądu. Dla prezydent Łodzi ważniejsze jest co innego

Akt oskarżenia przygotowany  przez prokuratorów z Gorzowa Wielkopolskiego obejmował prezydent Łodzi, Hannę Zdanowską oraz jej partnera. Polityk PO miała poświadczyć w dokumentach nieprawdę, co pozwoliło mężczyźnie na uzyskanie kredytu w wysokości 200 tys. złotych. Na ich podstawie partner Zdanowskiej uzyskał kredyt w wysokości 200 tys. zł na zakup mieszkania w Łodzi od swojej partnerki. Jednym z dokumentów było poświadczenie przez Zdanowską, że otrzymała od G. 50 tys. zł tytułem zaliczki. Miał to być wkład własny warunkujący przyznanie kredytu. Zdaniem śledczych oskarżona nigdy tych pieniędzy nie dostała.

Źródło: radiolodz.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl