Minister Błaszczak po szczycie NATO: Pozycja Polski na arenie międzynarodowej wzrasta

/ mon.gov.pl

  

Sojusz Północnoatlantycki potwierdził ten kierunek działań, który został nadany w Warszawie w 2016 r., a więc wzmocnienia zdolności obronnych Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nam zależy szczególnie na wschodniej flance NATO. Byliśmy wielokrotnie wymieniani w gronie liderów, którzy wydają 2 proc. PKB na obronność – powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej podsumowując dwudniowy Szczyt NATO w Brukseli.

W dniach 11– 12 lipca w Kwaterze Głównej Sojuszu Północnoatlantyckiego odbył się Szczyt NATO z udziałem prezydentów, ministrów obrony oraz spraw zagranicznych.

Zwracając uwagę na jedne z najważniejszych postanowień Szczytu NATO szef MON powiedział, że na pewno należy do nich inicjatywa dotycząca gotowości sił, tzw. 4x30, do której Polska przystąpiła. To program, który będzie uruchamiany w momencie kiedy zaistnieje sytuacja kryzysowa.

Minister Mariusz Błaszczak o rozwijaniu współpracy rozmawiał z szefami resortów obrony m.in. z Francji,  Rumunii, Estonii, Słowacji, Łotwy, a także z gen. Scaparrottim i sekretarzem obrony USA Jamesem Mattisem. W czwartek szef MON uczestniczył także w spotkaniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy z Prezydentem Ukrainy Petro Poroszenko.

W tym roku jednym z tematów Szczytu NATO były sprawy związane z budżetem. Polska przeznacza na obronność 2 proc. PKB, a zgodnie z przyjętymi deklaracjami budżet na obronność wyniesie do 2,5 proc. PKB do roku 2030. 

Prezydent Donald Trump mówił o tym zarówno publicznie, jak i w gronie przywódców państw. Jesteśmy tym krajem, który stanowi wzór jeżeli chodzi o zaangażowanie w obronność. (…) Pozycja Polski na arenie międzynarodowej wzrasta. Jest coraz silniejsza dlatego, że jesteśmy wiarogodni, że jesteśmy aktywni

 – zaznaczał szef MON.

Minister Błaszczak pytany o modernizację armii podkreślił, że priorytetem jest to, aby Wojsko Polskie było uzbrojone w najnowocześniejszą broń. Ważne jest, by dysonowało odpowiednimi zdolnościami tak, aby mogło uczestniczyć w misjach w ramach NATO. 

Wojsko Polskie będzie liczniejsze. To są te działania, które mają teraz miejsce i zmierzają ku temu, aby zapewnić bezpieczeństwo Polsce

– dodał minister.

W czwartek podpisane zostało porozumienie o współpracy w obszarze zasadniczych środków bojowych dla naziemnych systemów rażenia (Land Battle Decisive Munition – LBDM).

Szef polskiego resortu w drugim dniu Szczytu NATO uczestniczył w sesji roboczej z udziałem przedstawicieli Gruzji i Ukrainy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: MON

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl