Gawłowski wyszedł z aresztu. Jest stanowcza reakcja prokuratury! "To poważne zagrożenie"

/ fot. Łukasz Szełemej/Gazeta Polska

  

Zwolnienie posła Stanisława G. z aresztu jest poważnym zagrożeniem dla prawidłowego przebiegu śledztwa. Pozostawanie na wolności daje mu możliwość wywierania presji na świadków, a także uzgadniania wspólnej linii obrony z innymi podejrzanymi - poinformowała dziś Prokuratura Krajowa.

CZYTAJ WIĘCEJ: Gawłowski na wolności! Niedawno Schetyna mówił, że czeka na jego powrót do Sejmu

- W ocenie prokuratury zastosowanie przez sąd wobec Stanisława G. aresztu z warunkiem jego uchylenia po wpłaceniu poręczenia majątkowego jest poważnym zagrożeniem dla prawidłowego przebiegu śledztwa. Rozmiar spowodowanych strat i osobiste korzyści odniesione przez Stanisława G. i innych podejrzanych w sprawie tzw. afery melioracyjnej rodzą poważne obawy matactwa ze strony byłego wiceministra środowiska

 - poinformowała prokuratura.

Jak podkreślono, pozostawanie na wolności daje mu możliwość wywierania presji na świadków, a także uzgadniania wspólnej linii obrony z innymi podejrzanymi, wśród których jest żona posła, teściowie jego pasierba oraz znajomi.

- Będąc na wolności były wiceminister, który zna zakres śledztwa w sprawach korupcyjnych, ma ponadto możliwość docierania do osób, których przesłuchania dopiero zaplanowano, aby ustalać z nimi wspólne wersje zdarzeń

 - zwróciła uwagę PK.

W jej ocenie jako element nacisku na osoby, które są przesłuchiwane w śledztwie, może być też odbierana "duża aktywność podejrzanego w mediach".

- Stanisław G., wykorzystując swoją rozpoznawalność związaną z pełnionymi funkcjami politycznymi, prowadzi medialną kampanię, prezentując się wbrew dowodom zebranym przez prokuraturę jako osoba przypadkowo uwikłana w aferę, sugerując świadkom treść zeznań

 - stwierdziła Prokuratura Krajowa.


Gawłowski przebywał w areszcie od połowy kwietnia br. w związku z postawionymi mu pięcioma zarzutami, w tym korupcyjnymi.

Prokuratorzy zarzucili Gawłowskiemu, że w zamian za pomoc w zdobywaniu wielomilionowych kontraktów od Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, przyjął od jednego z przedsiębiorców co najmniej 170 tys. zł łapówki. Według śledczych, nowe dowody, uzyskane już po zatrzymaniu posła, wskazują, że mogło to być co najmniej 405 tys. zł.

Jako wiceminister ochrony środowiska w rządach PO-PSL Gawłowski miał też nakłaniać przedsiębiorcę do wręczenia dyrektorowi Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji łapówki w kwocie co najmniej 200 tysięcy zł, a także przyjąć dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tysięcy zł. Pozostałe zarzuty dotyczą ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej. Śledztwo dotyczy tzw. "afery melioracyjnej" i nieprawidłowości przy realizacji o co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

W toku śledztwa zarzuty usłyszało do tej pory 56 osób. Są wśród nich dyrektor i zastępcy dyrektora Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji, pracownicy jednostek terenowych tego zakładu, kierownicy budów w podmiotach wykonujących na jego rzecz usługi, a także przedsiębiorcy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Abp Budzik w Wąwolnicy: W pragnieniu zdobycia władzy nie musi być od razu coś złego

Abp Stanisław Budzik / By Ryszard Hołubowicz - File:St. Budzik.jpg, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=39425002

  

Władza w duchu ewangelii to służba dla człowieka i dla wspólnoty – powiedział metropolita lubelski abp Stanisław Budzik podczas mszy św. rozpoczynającej święto „Wdzięczni polskiej wsi” w Wąwolnicy (Lubelskie).

- Jezus nie przekreśla naszych ludzkich dążeń. On je uzdrawia. Chce nam powiedzieć, że prawdziwa wielkość nie polega na wynoszeniu się nad innymi. Prawdziwa wielkość w duchu Ewangelii to bycie pierwszym dla innych, to oddawanie swoich zdolności, swoich możliwości na służbę drugiego człowieka. Władza w duchu ewangelii to służba dla człowieka i dla wspólnoty

 – powiedział w homilii abp Budzik.

Metropolita nawiązał w ten sposób do Ewangelii św. Marka czytanej w czasie mszy św., w której opisano, jak uczniowie Jezusa pokłócili się między sobą o to, który z nich jest największy. Jak tłumaczył biskup, „uczniowie wyobrażali sobie to królestwo na sposób ziemski, że będą tam do rozdania posady, stanowiska, pierwsze miejsca”, bo „jeszcze nie wiedzą, że królestwo Boże nie jest z tego świata”, „jeszcze nie zrozumieli, że największy jest ten kto służy innym”.

- W pragnieniu wybicia się, zdobycia stanowiska czy władzy nie musi być od razu coś złego, to przecież Bóg złożył w nasze serca wielkie pragnienie i nie chce, byśmy się zadowalali tym, co przeciętne. Zdrowa ambicja może być nawet cnotą i wielu ludziom, zwłaszcza młodym, należałoby jej życzyć

 - powiedział abp Budzik.

- Jeśli ktoś z was chce być pierwszym - czytamy u św. Marka - niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich

 – mówił metropolita.

- Im wyżej wstępujesz, im większą przyjmujesz odpowiedzialność, tym większe musisz mieć serce, tym szerzej musisz otwierać swoje ramiona dla wszystkich ludzi, tym czujniejszą musisz mieć świadomość ludzkich potrzeb, tym większą gotowość poświęcenia się dla drugich

 – dodał abp Budzik.

Podkreślił, że służyć w duchu Chrystusa to zapomnieć o sobie aby być dla drugich, okazać im dobre serce i pomocną dłoń.

- Prawdziwa służba to zapomnienie o swojej godności, o swoich prawach i przywilejach, o swojej pozycji i otwierających się z niej możliwości

 – mówił metropolita.

Arcybiskup w nawiązaniu do święta „Wdzięczni polskiej wsi” mówił o znaczeniu i godności pracy rolnika. Przywoływał wypowiedzi Jana Pawła II, który m.in. zwracał uwagę, iż Chrystus w swoim nauczaniu posługiwał się analogią i obrazami zaczerpniętymi z życia natury i z wyrastającej z niej, poprzez działanie człowieka, kultury rolniczej.

Metropolita lubelski podkreślił, że rolnicy potrzebują wsparcia wspólnoty. Przypomniał, że wysiłki rolnika zależą od pogody.

- Ciężkie mrozy, burze, gradobicia, susza, huragany są nie do przewidzenia i nie do uniknięcia. Również klęska urodzaju może stanowić problem, kiedy radykalny spadek cen powoduje również radykalny spadek opłacalności produkcji rolnej

 – mówił metropolita.

- Straty, które te i podobne wydarzenia przynoszą, są wielkie i bez wsparcia państwa trudne są do nadrobienia. Trzeba wspólnego wysiłku, aby ryzyko - nieodłączne przecież od zawodu rolnika - maksymalnie ograniczyć, aby znać zagrożenia i potrafić im przeciwdziałać, aby wiedzieć o szansach i umieć je wykorzystać

 – dodał abp Budzik.

Metropolita powiedział, że rolnikom należy dziękować, bo to przez ich pracę spełnia się nasze oczekiwanie wyrażone w modlitwie do Boga: "chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”.

- Trzeba, dziękując razem w rolnikami za żniwa, dziękować im za trud rolniczej pracy, trud nie zawsze zauważany i nie zawsze doceniamy

 – mówił abp Budzik.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl