Niebawem ruszy Dostępność Plus

/ SGENET

  

Program Dostępność Plus najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu zostanie przyjęty przez Radę Ministrów, ale już zaczęły się prace nad wdrażaniem niektórych jego elementów - powiedział wiceminister inwestycji i rozwoju Paweł Chorąży.

Po pierwsze - jak zaznaczył Chorąży - "jest już gotowy projekt ustawy o zwiększeniu dostępności urzędowych stron, prowadzone są też prace mające doprowadzić do powstania Krajowego Ośrodka Mobilności Osób Niepełnosprawnych. Ma to być instytucja, która m.in będzie wydawała homologację na samochody przystosowane dla osób niepełnosprawnych, a także stworzy i wprowadzi w życie system nauki jazdy dla nich".

Minister dodał, że obecnie resort zaczyna szkolenia dla służb nadzoru budowalnego i osób odpowiedzialnych za projektowanie budynków.

- Chodzi nie tylko o podjazdy czy szersze drzwi, ale stworzenie takich warunków, żeby ludzie czasowo lub stale niepełnosprawni mogli żyć równie wygodnie jak zdrowi - wyjaśnił.

Ogromne znaczenie dla poprawy jakości życia niepełnosprawnych i osób starszych ma instalacja wind w budynkach.

- Obecnie przeprowadzamy analizy techniczne, które pomogą nam opracować sposób rozwiązania tego problemu 

- powiedział minister, zaznaczając, że przy instalacji wind trzeba rozwiązać dwa problemy: techniczny, ponieważ w niektórych blokach dźwigi trudno zamontować. Drugi problem - to pieniądze, które trzeba wyłożyć.

- Pracujemy nad stworzeniem wsparcia finansowego, z którego np. wspólnoty mieszkaniowe czy spółdzielnie będą mogły korzystać - wyjaśnił minister.

Wiceszef resortu dodał również, że najprawdopodobniej późną jesienią Komisja Europejska zacznie z państwami członkowskimi rozmowy na temat wprowadzenia unijnej dyrektywy zobowiązującej np. banki czy pocztę do przebudowania swoich stron internetowych tak, by mogły z nich korzystać osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

- To oznacza, że w najbliższych latach instytucje komercyjne będą musiały przejść tę samą drogę, którą zaraz zaczną nasze urzędy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl