Przestępcy na motocyklach zamordowali 32 osoby

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/etinosa_yvonne

  

32 ofiary śmiertelne to bilans kolejnych walk między rolnikami a pasterzami w północno-wschodniej Nigerii - poinformowały władze tego kraju. Do starć doszło na początku tego tygodnia.

Nigeryjska Rządowa Agencja ds. Kryzysowych (Nema) poinformowała, że ataku dokonali "przestępcy" na motocyklach, którzy najechali kilkanaście wiosek na granicy stanów Sokoko i Zamfara.

Przez dwa dni strzelali do ludzi, palili domy i kradli krowy

- wyjaśniono w oficjalnym komunikacie.

W wyniku ataku zniszczonych zostało pięć wiosek, a około 2 tys. osób zostało bez dachu nad głową. Dodatkowo, jak informuje Nema, dwie kobiety zostały uprowadzone, a ich los na razie nie jest znany.

Szerzenie się przemocy między chrześcijańskimi rolnikami a muzułmańskimi pasterzami w Nigerii jest w dużej mierze wynikiem kurczenia się dostępu do żyznej ziemi. Obie strony dopuszczają się ataków, w wyniku których w tym roku zginęły setki osób.

Sytuacja ta jest jednym z największych problemów prezydenta Nigerii Muhammadu Buhariego, który zamierza ubiegać się o reelekcję w lutym przyszłego roku. Buhari poprzednie wybory wygrał obiecując w kraju pokój i stabilność. Teraz odpiera krytykę opozycji, która zarzuca mu, iż jego administracja jest zbyt łagodna dla pasterzy, którzy należą do tej samej co prezydent etnicznej grupy Fulani.

Nigerię zamieszkuje 180 mln osób, co czyni ją najbardziej zaludnionym krajem Afryki. Od dziewięciu lat kraj ten wstrząsany jest także terrorystyczną działalnością dżihadystycznej organizacji Boko Haram, która zabiła już ponad 20 tys. osób, a setki tysięcy zmusiła do opuszczenia swoich miejsc zamieszkania.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Abp Budzik w Wąwolnicy: W pragnieniu zdobycia władzy nie musi być od razu coś złego

Abp Stanisław Budzik / By Ryszard Hołubowicz - File:St. Budzik.jpg, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=39425002

  

Władza w duchu ewangelii to służba dla człowieka i dla wspólnoty – powiedział metropolita lubelski abp Stanisław Budzik podczas mszy św. rozpoczynającej święto „Wdzięczni polskiej wsi” w Wąwolnicy (Lubelskie).

- Jezus nie przekreśla naszych ludzkich dążeń. On je uzdrawia. Chce nam powiedzieć, że prawdziwa wielkość nie polega na wynoszeniu się nad innymi. Prawdziwa wielkość w duchu Ewangelii to bycie pierwszym dla innych, to oddawanie swoich zdolności, swoich możliwości na służbę drugiego człowieka. Władza w duchu ewangelii to służba dla człowieka i dla wspólnoty

 – powiedział w homilii abp Budzik.

Metropolita nawiązał w ten sposób do Ewangelii św. Marka czytanej w czasie mszy św., w której opisano, jak uczniowie Jezusa pokłócili się między sobą o to, który z nich jest największy. Jak tłumaczył biskup, „uczniowie wyobrażali sobie to królestwo na sposób ziemski, że będą tam do rozdania posady, stanowiska, pierwsze miejsca”, bo „jeszcze nie wiedzą, że królestwo Boże nie jest z tego świata”, „jeszcze nie zrozumieli, że największy jest ten kto służy innym”.

- W pragnieniu wybicia się, zdobycia stanowiska czy władzy nie musi być od razu coś złego, to przecież Bóg złożył w nasze serca wielkie pragnienie i nie chce, byśmy się zadowalali tym, co przeciętne. Zdrowa ambicja może być nawet cnotą i wielu ludziom, zwłaszcza młodym, należałoby jej życzyć

 - powiedział abp Budzik.

- Jeśli ktoś z was chce być pierwszym - czytamy u św. Marka - niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich

 – mówił metropolita.

- Im wyżej wstępujesz, im większą przyjmujesz odpowiedzialność, tym większe musisz mieć serce, tym szerzej musisz otwierać swoje ramiona dla wszystkich ludzi, tym czujniejszą musisz mieć świadomość ludzkich potrzeb, tym większą gotowość poświęcenia się dla drugich

 – dodał abp Budzik.

Podkreślił, że służyć w duchu Chrystusa to zapomnieć o sobie aby być dla drugich, okazać im dobre serce i pomocną dłoń.

- Prawdziwa służba to zapomnienie o swojej godności, o swoich prawach i przywilejach, o swojej pozycji i otwierających się z niej możliwości

 – mówił metropolita.

Arcybiskup w nawiązaniu do święta „Wdzięczni polskiej wsi” mówił o znaczeniu i godności pracy rolnika. Przywoływał wypowiedzi Jana Pawła II, który m.in. zwracał uwagę, iż Chrystus w swoim nauczaniu posługiwał się analogią i obrazami zaczerpniętymi z życia natury i z wyrastającej z niej, poprzez działanie człowieka, kultury rolniczej.

Metropolita lubelski podkreślił, że rolnicy potrzebują wsparcia wspólnoty. Przypomniał, że wysiłki rolnika zależą od pogody.

- Ciężkie mrozy, burze, gradobicia, susza, huragany są nie do przewidzenia i nie do uniknięcia. Również klęska urodzaju może stanowić problem, kiedy radykalny spadek cen powoduje również radykalny spadek opłacalności produkcji rolnej

 – mówił metropolita.

- Straty, które te i podobne wydarzenia przynoszą, są wielkie i bez wsparcia państwa trudne są do nadrobienia. Trzeba wspólnego wysiłku, aby ryzyko - nieodłączne przecież od zawodu rolnika - maksymalnie ograniczyć, aby znać zagrożenia i potrafić im przeciwdziałać, aby wiedzieć o szansach i umieć je wykorzystać

 – dodał abp Budzik.

Metropolita powiedział, że rolnikom należy dziękować, bo to przez ich pracę spełnia się nasze oczekiwanie wyrażone w modlitwie do Boga: "chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”.

- Trzeba, dziękując razem w rolnikami za żniwa, dziękować im za trud rolniczej pracy, trud nie zawsze zauważany i nie zawsze doceniamy

 – mówił abp Budzik.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl